Ograniczenia dla dziennikarzy w Sejmie? "Nie chcemy, aby politycy byli zaskakiwani", "To próba tworzenia cenzury"

Ograniczenia dla dziennikarzy w Sejmie? "Nie chcemy, aby politycy byli zaskakiwani", "To próba tworzenia cenzury"

Dodano:   /  Zmieniono: 23
Dziennikarze w Sejmie
Dziennikarze w Sejmie / Źródło: Newspix.pl / fot. Krzysztof Burski
Centrum Monitoringu Wolności Prasy działające przy SDP wystosowało apel o wycofanie się z planowanych ograniczeń dla dziennikarzy w polskim parlamencie. List skierowany do Marszałków Sejmu i Senatu został do tej pory podpisany przez ponad 50 pracowników mediów z wielu rożnych redakcji oraz stacji telewizyjnych.

Po incydencie, do którego doszło podczas konferencji prasowej Ryszarda Terleckiego (jeden z pracowników biura prasowego PiS pobił się z przedstawicielem fundacji, który chciał zadać pytania politykowi PiS - red.) zapowiedziano przyspieszenie prac nad projektem zmian w regulaminie w zakresie przepisów dotyczących m. in. prac dziennikarzy w Sejmie. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, przedstawiciele mediów mogliby przebywać tylko i wyłącznie w specjalnych pomieszczeniach, nie mieliby prawa chodzić po sejmowych korytarzach.

„Uważamy, że zmiany uderzają w prawo obywateli do bycia informowanymi”

W liście, który trafił do Marszałków Sejmu i Senatu dziennikarze zaapelowali o rezygnację z tych zmian. „Uważamy, że uderzają one w prawo obywateli do bycia informowanymi o pracach Sejmu, co jest ważnym elementem sprawowania kontroli społecznej nad władzą ustawodawczą. Są one także sprzeczne z tradycją polskiego parlamentaryzmu i stanowią trudne do wytłumaczenia utrudnienie dla pracy dziennikarzy, co więcej, utrudniają samym politykom kontakt z mediami, informowanie ich o sprawach ważnych dla państwa. Wprowadzanie wyżej wspomnianych ograniczeń jest także poważnym błędem z perspektywy dobrego wizerunku Sejmu RP, jako otwartego dla przedstawicieli IV władzy, którzy reprezentują ogół obywateli” – czytamy w dokumencie.

Projekt zmian skomentowało na Twitterze kilku dziennikarzy:

„Do tanga trzeba dwojga, do wywiadu też trzeba dwojga”

Marszałek Senatu Stanisław Karczewski powiedział na antenie Polskiego Radia, że „celem proponowanych zmian jest przede wszystkim stworzenie lepszych warunków pracy dla dziennikarzy”. – Dziennikarze siedzą w różnych miejscach, na kolanach jedzą kanapki, więc chcemy poprawić warunki ich pracy. Nie tylko te socjalne, ale również możliwość przeprowadzenia wywiadów czy rozmów między politykami. Nigdzie nie ma tak jak u nas, że dziennikarze polują na polityków i ich zaskakują. Tego chcemy uniknąć – tłumaczył. Polityk PiS przyznał, że „były takie sytuacje, w których był zaskakiwany przez ekipy telewizyjne i pytany o wydarzenia, które miały miejsce 5 minut temu”. – Nawet nie wiedziałem, że taka sytuacja miała miejsce. Dochodziło do zdarzeń, kiedy politycy byli bardzo zaskakiwani – podkreślił dodając, że „do tanga trzeba dwojga, do wywiadu też trzeba dwojga”. – Jeżeli jestem w złej formie, mam jakiś problem i podbiega do mnie grupa dziennikarzy, która zadaje mi pytanie, o którym nic nie wiem, to wygląda to niekorzystnie dla polityków – zaznaczył.

Zapytany o kształt proponowanych zmian, Karczewski tłumaczył, że „powstanie studio i będą określone przepisy, żeby nie dochodziło do sytuacji, w których przyjeżdża delegacja z innego kraju, a dziennikarz w krótkich majteczkach, w krótkich spodenkach i w trampkach albo w pepegach czy japonkach, biega wokół posłów i senatorów”.

„Jest to dla nas jedyna rękojmia przekazu bez cenzury i manipulacji”

Na zapowiedzi dotyczące ograniczenia praw dziennikarzy zareagowali posłowie Nowoczesnej Grzegorz Furgo oraz Katarzyna Lubnauer. „Nowoczesna jest zdecydowanie przeciwna wszelkim próbom ograniczenia dostępu mediów do informacji pochodzących bezpośrednio z sal sejmowych. Jest to dla nas jedyna rękojmia przekazu bez cenzury i manipulacji. Absolutnie nie przeszkadza nam obecność dziennikarzy na korytarzach sejmowych, w żaden sposób nie utrudniają oni pracy posłom” – czytamy w piśmie skierowanym do Marszałka Sejmu.

Politycy Nowoczesnej podkreślili, że „w świetle ograniczeń i nacisków, jakim podlegają dziennikarze mediów publicznych całkowicie zawłaszczonych przez partię rządzącą, gdzie każda informacja niezgodna z propagandą partyjną jest eliminowana, to właśnie dziennikarze na gorąco komentujący wszystko to, co dzieje się w Sejmie gwarantują rzetelność przekazywanych informacji”. „W próbach usunięcia dziennikarzy z korytarzy sejmowych widzimy próbę tworzenia cenzury i ograniczenia prawa Polakom do prawdziwej, rzetelnej i niezmanipulowanej informacji” – napisano w liście.


/ Źródło: Polskie Radio / Wirutalne Media
 23
  • Polonica IP
    Zadawać można pytania do woli, ale zachowując dziennikarskie zasady etyczne i umiar w naciskach dziennikarskich oraz w pomieszczeniu na wywiady przeznaczonym. Tak jest w USA i w UE. Dość panoszenia się po korytarzach i biegania za politykami. Od obszernych wyjaśnień są rzecznicy prasowi poszczególnych partii lub rządowi. Ponadto przyjęło się, że rzecznicy lub osoby prowadzące spotkania wybierają osoby zadające pytania, bo nie są w stanie odpowiedzieć stu dziennikarzom naraz na wszystkie nawet najgłupsze. Bez tych drapieżnych zaczepek dziennikarskich unikniemy wtedy zmanipulowanych relacji i wypowiedzi nie zgodnych z prawdą. Przecież może się stacja TV umówić z politykiem poza parlamentem w dogodny dzień aby wysłuchać jego opinii i dokonać wyłącznego wywiadu. Polityk też może mieć trudny dzień i nie koniecznie nastrój do odpowiedzi na każde pytanie. Pracują w Sejmie a nie w show dla TV. Nie zalecam jednak cenzury na pytania o ile nie naruszają dóbr osobistych polityków i tu muszą dziennikarze być bardziej wyczuleni na kwestie odpowiedzialności karnych. Zbyt wiele kłamstw idzie w eter i wykorzystywanych jest do zdyskwalifikowania partii lub polityka. Nikt z kłamliwych obciążeń się nie spowiada a jak nawet, to poza TV w wzmiance w prasie, którą niekoniecznie wszyscy czytają. W efekcie słuchacze i telewidzowie są najczęściej karmieni nieprawdą lub półprawdą czyli poddani są manipulacji.
    • Sokular IP
      TO NAJWIĘKSZY BŁĄD POLITYKÓW. Ograniczanie kontaktów dziennikarzy stanowi o uszczuplaniu Ich zakresu działań i niezależności.To mi przypomina wyrywanie komputera Latkowskiemu przez służby za czasów Tuska.......Nie idżcie tą drogą....to samobój.
      • tgyhuj IP
        Słuszna decyzja. Posłowie mają pracować a nie " aktorzyć ". Opinia publiczna chce przekazu wiadomości a nie plotek i ploteczek. To nie magiel.
        • antek emigrant IP
          Olać pisiorów i tyle w temacie.
          • dziennikarz nie ma prawa byc w sejmie IP
            W Anglii zaden dziennikarz nie ma zgody wejsc do Parlamentu bez zgody (Speaker)Marszalka!!W POLsce jest POzostalosc PO PRLu!!,Dzienikarze sa POnad prawem I pisza I mowia co chca I obrazaja innych!!Tego nigdzie niema!!Kazdy kraj ma kontrole nad Mediami I Prasa!!Merkel trzyma za morde:Policje,Media,Prase,Sady!!W Polsce trzeba zrobic Reforme :Mediow,Prasy I Sadow!!!To co sie dzieje w POlsce to lamanie Demokracji przez Media,Prase,Sedziowi oPOzycje!!
            • beeeee IP
              profesja dziennikarza nie istnieje od lat , w Polsce jest może 25 dziennikarzy, np. w tzw. tvn nie pracuje żaden dziennikarz....
              • Menelik IP
                Powalone. To politycy powinni byc w specjalnych pomieszczeniach tzw. Klatki. I w tych klatach sie ich powinno ogladac, robic wywiady itp.
                • dryl jak w armi antka p IP
                  no curwa musi byc porzadek najpierw towarzysz jarkacz przekaz dnia dla milusinskich potem milusinscy jeszcze uzgadniaja a  na koncu reszta choloty ,ktora przekaze to nam poddanym
                  • basta IP
                    Dziennikarze powinny olać tych zadufanych w sobie polityków. Sami zaczną za nimi biegać , bo bez dziennikarzy w sferze publicznej przestaną istnieć. PIS niby taki otwarty, a blokuje i izoluje wszystko, jak tylko się da, ale wszystko do czasu.
                    • pozamiatać IP
                      Sejm z 200 posłów senat z 50 senatorów. Rozpędzić tych nierobów. Max 2 kadencje. 25 lat bezwzględnego więzienia za uchwalanie niekonstytucyjnego prawa.
                      • nemezis IP
                        A kto na tym straci, tvn?
                        Ten artykuł jest napisany tak niechlujnym językiem, że jak miał bym czytać relację tego autora z sejmu, to już wolę raczej nie!
                        • propozycja. IP
                          Mam propozycję dla dziennikarzy wszelkich mediów :
                          Zbojkotujcie polityków ,szczególnie tej opcji politycznej , która ten przepis wprowadza.
                          Politycy nie istnieją bez mediów w dzisiejszych czasach , sami będą za wami biegać i napraszać się o wywiad.
                          Szczególnie przed wyborami.
                          • Obywatel IP
                            Ale we włoskim parlamencie wprowadzono w tym miesiącu zakaz filmowania śpiących posłów i nagrywania ich "prywatnych" rozmów prowadzonych na terenie parlamentu... I co? I śmigło, to demokratyczny kraj w przeciwieństwie do Polski...
                            • gosciu IP
                              No przecież tak być nie może żeby każdy pytał o co chce. Jeszcze w dodatku nie daj Boże zdawał trudne pytania!
                              Listę pytań proszę przesłać na maila rzecznika prasowego kancelarii a my odniesiemy się do nich w czasie konferencji prasowej :)
                              Po uprzednim wyselekcjonowaniu pytań wygodnych i stawiających nas w dobrym świetle :)
                              Polityka informacyjna dojnozmianowców właśnie legła w gruzach
                              • ............ IP
                                SEJM JEST WLASNOSCIA NARODU .ZADEN POLITYK CZY PARTIA NIE MA ZADNEGO PRAWA OGRANICZAC POBYTU DZIENNIKARZY W SEJMIE .DZIENNIKARZE SA ORGANEM MONITORUJACYM I POSREDNIKIEM MIEDZY NARODEM ..........ZADNE PRAWO NIE MA MOZLIWOSCI ZAKAZAC DZIENNIKARZOM POBYTU W SEJMIE GDYZ SEJM JEST MIEJSCEM PUBLICZNYM A NIE WLASNOSCIA GRUPY POLITYCZNEJ..ZADNA GRUPA POLITYCZNA NIE MA ZADNEJ MOZLIWOSCI OGRANICZANIA POBYTU DZIENNIKARZY W SEJMIE A JEZELI UWAZA ZE MA TO KLAMIE A WSZELKIE USTALONE W TYM ZAKRESIE ZASADY I PRAWA SA BEZPRAWNE I NIE MUSZA BYC RESPEKTOWANE PRZEZ DZIENNIKARZY.

                                Czytaj także