"The Economist": Program PiS jest głównie dla wykluczonych. To mieszkanka ksenofobii i pomocy społecznej

"The Economist": Program PiS jest głównie dla wykluczonych. To mieszkanka ksenofobii i pomocy społecznej

Dodano:   /  Zmieniono: 18
Czarny protest w Krakowie
Czarny protest w Krakowie / Źródło: Newspix.pl / fot. ABACA
Na łamach brytyjskiego tygodnika "The Economist" ukazał się artykuł, w którym poruszone zostały kwestie sporu wokół nowelizacji prawa aborcyjnego w Polsce.

W opinii brytyjskich dziennikarzy, Prawo i Sprawiedliwość wycofało się z pomysłu zaostrzenia prawa aborcyjnego wskutek protestów kobiet, które odbyły się w wielu polskich miastach. "The Economist" zaznaczył, że był to pierwszy przypadek, kiedy partia rządząca wycofała się ze swojego pomysłu pod naporem opinii publicznej, jednak zdaniem dziennikarzy „w dłuższej perspektywie niewiele to zmieni”. W artykule podkreślono, że „jest to znacznie mniejsza porażka PiS, niż mogłoby się to wydawać na pierwszy rzut oka”.  

 PiS wykorzystuje podział Polski do rozgrywania własnych celów politycznych

Czym motywują swoją tezę? Otóż zdaniem brytyjskich dziennikarzy, „Prawo i Sprawiedliwość utrzyma władzę w Polsce jeszcze przez jakiś czas, ponieważ zaostrzanie prawa aborcyjnego nigdy nie było priorytetem PiS”. „The Economist” podkreśla, że „mimo sporu w Komisją Europejską czy chaosu wokół TK, w mniejszych miastach niezwykle popularne są postawy promowane przez PiS takie jak ksenofobia antysystemowość” Według autorów tekstu, partia rządząca wykorzystuje podział Polski do rozgrywania własnych celów politycznych. „Swój przekaz kieruje głównie do osób wykluczonych. Program PiS to mieszkanka ksenofobii i pomocy społecznej. W niektórych regionach Polski taki przekaz okazał się receptą na sukces” – czytamy w brytyjskim tygodniku.

„Partie muszą dostosować swój przekaz do poziomu przeciętnego wyborcy”

W dalszej części tekstu autorzy zwracają uwagę na fakt, „iż taki rodzaj prowadzonej polityki może się okazać niezwykle kosztowny dla budżetu, jednak w związku z tym, że Polska, która przez wiele lat była uważana w Unii Europejskiej za kraj sukcesu i modelowy przykład transformacji ustrojowej nie może się pochwalić silną i zjednoczoną opozycją, rządy Prawa i Sprawiedliwości mogą potrwać jeszcze kilka lat”.  „Dobrze wykształconych mieszkańców miast, protestujących przeciw naruszaniu konstytucji jest za mało, aby móc coś zmienić w kraju. Dlatego partie muszą dostosować swój przekaz do poziomu przeciętnego wyborcy, a w tym PiS zdecydowanie przoduje” – tłumaczą dziennikarze "The Economist".

W artykule pojawiła się również wzmianka na temat Lecha Wałęsy. Dziennikarze brytyjskiego tygodnika stwierdzili, że Prawo i Sprawiedliwość wykorzystało materiały znalezione za pomocą instytucji historycznej przyjaznej rządowi (IPN - red.) do zdyskredytowania bohatera narodowego, który w ogromnym stopniu przyczynił się do obalenia komunizmu w Polsce.

Czytaj także

 18
  • hahahaha IP
    "Program PiS jest głównie dla wykluczonych".
    To bardzo interesujące stwierdzenie.
    To w Polsce są wykluczeni? W tak demokratycznym państwie, proeuropejskim, rządzonym przez 8 lat przez samych euroentuzjastów, którzy bardzo cieszyli się, że ich poklepują po plecach?
    To chyba nie może być prawda?
    A jeżeli jest to prawda? To znaczy, że pierwszy raz w historii Polski wykluczeni zagłosowali za programem politycznym dla wykluczonych (czytaj dla zwykłych ludzi). O dziwo ten program jest obecnie z powodzeniem realizowany przez PiS.
    Z obserwacji wynika, że obecnie w całej UE wykluczonych jest coraz więcej, a przecież wykluczanie nie jest wartością europejską. Na dodatek wykluczeni zdecydowanie dają o sobie głośno znać.
    Liczba klepiących i klepanych maleje zdecydowanie.
    Najwyższy czas na zdecydowane zmiany?
    hahahaha
    • Lucek XVI IP
      Widocznie Brytole nie oglądają serialu"Ranczo"
      A Nadprezes ogląda-i już!
      Tyle,że kozły są inteligentniejsze od kaczek.
      • WARIOGRAF IP
        @herold
        BEZ ŚCIEMY! najwięcej post-komuchów mamy w PO (POPŁUCZYNY po PZPR) i Nowoczesnej (SLD sobie darujmy) -- oto lista prominentnych członków PZPR dzisiaj grających w majtkach PO:
        1. tow. Włodzimierz Cimoszewicz i jego synalek Tomasz (kolejne ogniwo dynastii)
        2..tow. D. Rosati
        3. tow. D. Huibner
        4. tow. M. Święcicki (PZPR, UD, UW, PO)
        5. tow. M. Borowski
        osoby współpracujace:
        6. tow. A. Rzepliński (pod koniec lat 70. był II sekretarzem POP w Instytucie Profilaktyki Społecznej i Resocjalizacji UW)
        ...
        Przypomnę tylko końcówkę działalności tow. M. Święcickiego w PZPR: Od lipca 1989 do stycznia 1990 pełnił funkcję członka Komitetu Centralnego PZPR, a od lipca do września 1989 był sekretarzem KC.
        • xxxxxq IP
          @heroldzie ty tak naprawde uwazasz ????ty????
          • xyzxyz IP
            Wprost zapomnbialo dodac, ze Economist to ultralewicowe, prawie komunistyczne pismo Brytyjskie. Dla nich kazdy kto nie jest komunista albo zlodziejem to malo wyksztalcony wiesniak.

            Czytaj także