„GPC”: Raporty Millera i MAK błędne. Tupolew uderzył kołami w ziemię

„GPC”: Raporty Millera i MAK błędne. Tupolew uderzył kołami w ziemię

Dodano:   /  Zmieniono: 
Miejsce katastrofy smoleńskiej
Miejsce katastrofy smoleńskiej / Źródło: Newspix.pl / Ciecierski Pawel
"Wyniki badań sekcji zwłok pary prezydenckiej jednoznacznie wskazują, że samolot wojskowy TU-154M, którym leciała delegacja państwowa do Katynia 10 kwietnia 2010 roku, uderzył w ziemię kołami, a nie w pozycji odwróconej, jak twierdzi m.in. raport MAK i raport Jerzego Millera" - pisze "Gazeta Polska Codziennie".

Dziennikarze uważają, że badanie biegłych to kolejny dowód na to, że raporty Jerzego Millera oraz Tatiany Anodiny mijają się z prawdą. Przypominają, że według tych wersji, tupolew w ostatniej fazie lotu uderzył skrzydłem w brzozę. Następnie miał wykonać beczkę na wysokości kilku metrów, po czym uderzyć w ziemię w pozycji, w której koła były na górze.

"GPC" twierdzi, że dotarła do filmu, który wskazuje, że owa wersja zdarzeń nie jest prawdziwa. Na nagraniu Władimir Putin opowiada premierowi Donaldowi Tuskowi, jak doszło do katastrofy. Według "GPC" podobne relacje składali także naoczni świadkowie zdarzenia, np. Nikołaj Szewczenko, kierowca, który prowadził autobus, jadący z Pieczerska do Smoleńska. – Usłyszałem samolot, zobaczyłem iskry z samolotu, idzie bardzo nisko, kołami w dół – mówił. 

Katastrofa smoleńska

W katastrofie smoleńskiej 10 kwietnia 2010 roku zginęło 96 osób, w tym prezydent RP Lech Kaczyński z małżonką, ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski oraz dowódcy wszystkich rodzajów sił zbrojnych wraz z szefem Sztabu Generalnego gen. Franciszkiem Gągorem. Na pokładzie znajdowała się także liczna reprezentacja Sejmu i Senatu oraz urzędnicy Kancelarii Prezydenta.

Czytaj także