Wiceszef MSWiA: Rząd nie szuka oszczędności, ustawa dezubekizacyjna przywraca elementarną sprawiedliwość

Wiceszef MSWiA: Rząd nie szuka oszczędności, ustawa dezubekizacyjna przywraca elementarną sprawiedliwość

Dodano:   /  Zmieniono: 17
Jarosław Zieliński, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji
Jarosław Zieliński, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji / Źródło: Newspix.pl / LUKASZ WIESZALA / FOKUSMEDIA.COM.PL
Senat zajmuje się ustawą o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy służb. Nowelizacja przewiduje zniesienie przywilejów emerytalnych osób, które były związane z aparatem bezpieczeństwa w okresie PRL.

Rządowy projekt zakłada ustalenie na nowo świadczeń emerytalnych i rentowych osobom pełniącym służbę na rzecz totalitarnego państwa w okresie od 22 lipca 1944 r. do 31 lipca 1990 r. Celem ustawy jest odebranie niesłusznie przyznanych przywilejów - wysokich świadczeń emerytalnych i rentowych. – To jeden z podstawowych grzechów III RP, dlaczego ta sprawa nie została załatwiona. Pracom sejmowym nad tą ustawą towarzyszyły wielkie emocje, nie do końca zrozumiałe, pojawiło się wiele pseudo argumentów – podkreślił wiceszef MSWiA Jarosław Zieliński podczas debaty w Senacie. Wiceminister podziękował senatorom, że podczas dyskusji składali wnioski formalne dotyczące jedynie kwestii formalnych, a nie kwestionowali całości ustawy. – W imię elementarnej sprawiedliwości ta ustawa powinna zostać przeprowadzona. Rząd nie szuka oszczędności, ustawa dezubekizacyjna przywraca tą elementarną sprawiedliwość– tłumaczył.

Kto zostanie objęty nowymi przepisami?

Polityk Prawa i Sprawiedliwości podkreślił, że „przyjęty przez Sejm projekt ustawy przewiduje parę kwestii, które były przedmiotem dyskusji społecznych”. – Wprowadziliśmy przepis, że ci, którzy zostali wcieleni do służb już po utworzeniu rządu Tadeusza Mazowieckiego nie będą objęci nowymi przepisami. Faktycznie, wobec tych osób byłoby to krzywdzące – wyjaśnił Zieliński dodając, że „ustawa uwzględnia również tych, który po roku 1990 służyli w wolnej Polsce w taki sposób, że narażali swoje życie i zdrowie, a służąc ojczyźnie ponieśli śmierć lub zaginęli, ponieważ ich rodziny nie będą miały odebranych rent”. – Ustawa przewiduje również przyznanie szefowi MSWiA możliwości rozpatrywania wniosków tych, którzy byli w organach PRL przez krótki okres, a później zasłużyli się wolnej Polsce. Uznaliśmy, że ciężko jest stworzyć imienny katalog tych osób, jednak przepis ten został wprowadzony, aby nikt nie był pokrzywdzony. Jest to przepis niedookreślony, jednak jesteśmy wszyscy przekonani, że taka regulacja musi być. Jest to przepis trudny do stosowania dla szefa MSWiA – powiedział wiceszef resortu spraw wewnętrznych.

Minister podkreślił, że „ustawa nie będzie miała zastosowania do osób, które odbywały zastępczą służbę wojskową”. – Ustawa jest skonstruowana w taki sposób, że każdy funkcjonariusz na podstawie dokumentów będzie miał wyliczoną kwotę, która zostanie obniżona do wysokości przeciętnego wynagrodzenia emerytalnego. Jeśli wyliczona kwota będzie niższa, niż najniższe możliwe świadczenie, wówczas zostanie ono podniesione do wysokości emerytury minimalnej – wyjaśnił.

Zapytany o ewentualne wyroki sądowe dotyczące zażaleń składanych przez osoby, którym świadczenia emerytalne zostały niesłusznie odebrane, Jarosław Zieliński stwierdził, iż „ma nadzieję, że nie będzie takich wyroków”. – Ustawa zacznie działać od października 2017 roku i myślę, że nawet gdy będą odwołania, to jednak te sprawy będą toczyły się na tyle dłużej, że będzie to dotyczyć roku 2018. Gdyby jednak sąd uznał, że danej osobie należy się odszkodowanie, wówczas będzie ono musiało zostać wypłacone, jednak nie przesądzajmy sprawy. W moim mniemaniu ta ustawa nie narusza żadnych praw, które mogłyby zostać zakwestionowane przez sądy powszechne – tłumaczył polityk PiS.

Źródło: Senat.gov.pl
 17

Czytaj także