Legenda opozycyjnego podziemia zgłasza twarde „nie” dla ustawy dezubekizacyjnej

Legenda opozycyjnego podziemia zgłasza twarde „nie” dla ustawy dezubekizacyjnej

Dodano:   /  Zmieniono: 74
Jan Rulewski (na zdjęciu stoi)
Jan Rulewski (na zdjęciu stoi) / Źródło: Newspix.pl / TOMASZ OZDOBA
Senator Platformy Obywatelskiej Jan Rulewski podczas swojego wystąpienia w Senacie przekonywał, że projekt ustawy dezubekizacyjnej PiS jest niewłaściwie umotywowany i przyniesie niepożądane skutki.

W emocjonalnej przemowie na forum polskiego Senatu Jan Rulewski zgłosił zdecydowany sprzeciw dla forsowanej przez PiS ustawy, mającej odebrać emerytury przedstawicielom komunistycznego aparatu opresji, ale także pracownikom służb mundurowych, którzy choćby przez krótki czas pełnili służbę w okresie PRL. – . Nie tylko dlatego, że odbywało się to w warunkach wymuszonych, ale dlatego, że urągało to zasadom parlamentaryzmu. Moje doświadczenie, w tym legislacyjne, podpowiada, że w takiej sprawie należy być ostrożnym – zaczął.

Prawo(rządność) i sprawiedliwość

Senator podkreślał, że w artykule 2 konstytucji nie mówi się jedynie o sprawiedliwości społecznej, ale również o demokratycznym państwie prawa. Wskazywał, że odbieranie emerytur jakiejkolwiek grupie społecznej narusza standardy europejskie i może zostać podważone w sądach i międzynarodowych trybunałach. – Platforma Obywatelska dawno podjęła próbę tzw. procesu dezubekizacyjnego, skuteczną. Może niewystarczającą, ponieważ musiała wyważyć pomiędzy sprawiedliwością, a praworządnością. Zdała egzamin, ponieważ obroniła się w wyniku wielu tysięcy procesów wytoczonych Platformie zarówno przed Trybunałem Konstytucyjnym, jak i Trybunałem w Strasburgu oraz przed Sądem Najwyższym – mówił.

Rewolucyjna i (po)rewolucyjna gorączka

– Państwo uznaliście, że to wy macie monopol na sprawiedliwość społeczną. Sam należałem kiedyś do tej grupy, kiedy byłem młody. Byłem chory na rewolucyjną gorączkę. . Bo ona była właściwa wtedy, kiedy była rewolucja, a dziś mamy demokrację – podkreślał. – Nie do przyjęcia zatem jest ściganie, zabieranie, degradacja osób, które w pełni uzyskały prawa obywatelskie. . To jest sukces Solidarności, która umożliwiła życie w Polsce wszystkim – przypominał.

– Ta ustawa jest płytka. Skupia się taką krwiożerczą energią na tych ludziach, których spotykaliśmy w bezpośrednim kontakcie. Nie ma natomiast słowa o komisarzach. Nie ma słowa o prokuratorze. A to przecież prokurator Piotrowicz z PiS wydał nakaz aresztowania, napisał akt oskarżenia i wniósł go do sądu. W pełni prześladował działacza opozycyjnego – zwrócił uwagę Rulewski. –  – zakończył.

Źródło: senat.gov.pl
 74

Czytaj także