Kosiniak-Kamysz: Coraz więcej ugrupowań mówi językiem PSL. Potrzeba mądrości ludowej w kryzysie

Kosiniak-Kamysz: Coraz więcej ugrupowań mówi językiem PSL. Potrzeba mądrości ludowej w kryzysie

Władysław Kosiniak-Kamysz
Władysław Kosiniak-Kamysz / Źródło: Newspix.pl / JAKUB GRUCA/FOKUSMEDIA
– Cały konflikt skłania mnie do takich refleksji, że polska polityka potrzebuje ogromnego resetu, że się już kompletnie klasa polityczna zagubiła w tym wszystkim i żyje swoim malutkim życiem na ulicy Wiejskiej, a nie rozwiązuje problemy i sprawy Polaków, tylko tworzy im problemy – stwierdził lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz na antenie radia RMF 24.

Przypomnijmy, że od piątku 16 grudnia w Sejmie trwa protest polityków Platformy Obywatelskiej i.Nowoczesnej. Posłowie domagają się wolności mediów w parlamencie oraz powtórzenia głosowania m.in. nad ustawą budżetową, które zostało przeniesione do Sali Kolumnowej. Nie zgadzają się również z wykluczeniem z obrad posła Michała Szczerby przez marszałka Marka Kuchcińskiego.

– Nikomu korona z głowy nie spadnie, jak nabierze trochę pokory, spojrzy krytycznie czasem na swoją postawę, nie tylko na postawę innych, bo z tym drugim my nie mamy problemów w polskiej polityce – tłumaczył przewodniczący Polskiego Stronnictwa Ludowego. W opinii Kosiniaka-Kamysza „, który stabilizował i na przykład blokował radykalne czy liberalne zapędy Platformy, a dzisiaj nie ma kto blokować radykalnych zapędów PiS-u”. – Ta pozycja którą mamy dzisiaj. Czy my tyle samo możemy w opozycji? Tyle samo, co 130 posłów Platformy czy 30 posłów Nowoczesnej? Czy pozycja partii opozycyjnych jest porównywalna? – mówił polityk Ludowców

Zdaniem szefa PSL prezydent Andrzej Duda „miał niebywałą okazję zaraz po rozpoczęciu konfliktu do jego zakończenia”. – Wydawało się wówczas, że ją wykorzystuje w dobrym tego słowa znaczeniu. Spotkał się ze wszystkimi liderami. A później przyjął wersję PiS-u, nie zorganizował całościowego spotkania i tego szkoda, ale teraz ma jeszcze szansę, troszkę w innym obszarze, chodzi o edukację, bo zostały już tylko kilka dni do 9 stycznia – podkreślił.

Kosiniak-Kamysz zaznaczył, że „czasu na rozwiązanie sporu jest coraz mniej”. – Chyba została ta przestrzeń bardziej przesunięta do parlamentu, bardziej widzę nadzieję w tym, że , mówiąc o kompromisie i dialogu. Do czego to doszło? – stwierdził polityk dodając, że „potrzeba mądrości ludowej w całym kryzysie”. Lider PSL zaznaczył, że „ma nadzieje, iż nie dojdzie do sytuacji, gdy mamy Sejm na Sali Kolumnowej”. – Jeśli będą dwa Sejmy 11 stycznia, to ja bym nie wziął udziału w jednym, ani drugim – powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz.

Źródło: RMF 24
 10

Czytaj także