Witold Waszczykowski pochwalił się spotkaniem z ministrem kraju, który...nie istnieje

Witold Waszczykowski pochwalił się spotkaniem z ministrem kraju, który...nie istnieje

Witold Waszczykowski
Witold Waszczykowski / Źródło: Flickr / /Ministerie van Buitenlandse Zaken
Minister Witold Waszczykowski, który przebywa obecnie z wizytą w Nowym Jorku, gdzie zabiega o poparcie dla kandydatury Polski na stanowisko niestałego członka Rady Bezpieczeństwa ONZ, poinformował o spotkaniu z ministrami wielu krajów m.in. z państwa San Escobar, które nie istnieje.

Witold Waszczykowski przebywa obecnie z wizytą w Nowym Jorku, gdzie zajmuje się m.in. promocją kandydatury Polski na stanowisko niestałego członka Rady Bezpieczeństwa ONZ w latach 2018 i 2019. Głosowanie w tej sprawie jest planowane na czerwiec 2017 roku. Szef polskiej dyplomacji spotkał się m.in. z nowym sekretarzem ONZ Antonio Guterresem. Szef resortu spraw zagranicznych w rozmowie z dziennikarzami pochwalił się spotkaniem z ministrami spraw zagranicznych z wielu państw m.in. Belize (państwo w Ameryce Środkowej leżące na półwyspie Jukatan, nad Morzem Karaibskim) czy san Escobar. – Mamy okazje prawie do 20 spotkań z różnymi ministrami. Z niektórymi chyba po raz pierwszy w historii naszej dyplomacji. Na przykład z takimi krajami, jak San Escobar albo Belize – powiedział Witold Waszczykowski dodając, że „każdy z tych krajów to jest jeden głos w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ”. Warto jednak zauważyć, że kraj taki jak San Escobar nie istnieje na mapie świata. Próżno go również szukać wśród 193 państw, które są obecnie członkami ONZ.

Wpadka ministra Waszczykowskiego nie uszła uwadze internautów. Wpisy i memy o San Escobar w ciągu kilkudziesięciu minut zdobyły niezwykłą popularność.

Sprawę wyjaśniła na Twitterze rzeczniczka MSZ, która stwierdziła, iż było to przejęzyczenie, a Witold Waszczykowski miał na myśli Saint Kitts i Nevis – państwo w Ameryce Środkowej na Morzu Karaibskim.

 32
  • na zawsze IP
    to jedz tam z  wizyta i jeszcze na wyspy hula gula
    • antek emigrant IP
      Dobra zmiana. Jaja jak balony. Czego można się spodziewać po debilach???????
      • lalas IP
        bolszewicka formacja Populizmu i Socjalizmu ma po prostu "krótką ławkę" i są zmuszeni brać z łapanki kto się napatoczy... nawet kretynów
        • durnie z pis! IP
          Ciąg dalszy "geniuszu" pislamskiego !
          Brak słów na określenie tego faktu , wyszedł poza dopuszczalną skalę !
          • mąż Hanki IP
            Piecioro Polaków tygodniowo robi sobie sepuku .

            Teraz wiem dlaczego .
            • jedna stopka , druga stopka , sledzik IP
              ......................................................................Wa--szczy w ,,SAM ZABAREM '''--- niedojda
              • !!!!! IP
                Ojoj!ileż tu wściekle ujadających kundli rzuciło siłę do gardła min,Waszczykowskiego,chętnie by go zagryzli,swołocz
                • Tępa Brzytwa IP
                  Minister spraw zagranicznych z małym rozumkiem to ewenement na skalę światową
                  • herold IP
                    Do Danka
                    " A tam facet robi coś dla Polski." Piłaś coś?? On tam ośmiesz Polskę , i co nawyzej jeszcze dużą śmierdzącą KUPĘ
                    • herold IP
                      Przecież żaden normalny minister spraw zagranicznych normalnego kraju nie traktuje pana Waszczykowskiego poważnie . Śmieją się z tego buraka , a mnie to boli jako Polaka. Cały ten buraczano kartoflano bolszewicki bajzel pon naswą PISuary jest smieszny jako towarzystwo krzewienia chamstwa . A kto to jest cham? Cham, czyli prymityw niezdolny do rozumienia czegokolwiek i dlatego zawsze łaknący prostych, często spiskowych wyjaśnień swojej nędzy, sfrustrowany sobą samym i tym, jak traktują go inni (popełniający od stuleci ten sam grzech wobec chama, grzech zaniechania i pogardy). Cham nienawidzący wszystkich elit i spragniony przynależności do jakiejś wspólnoty, bez zaangażowania w to osobistego wysiłku, niejako z klasowego, czy rasowego automatycznego przydziału. Ten cham stanowi właśnie o sile bolszewików polskiej prawicy. Wszystko jedno, czy rzeczywistość wyjaśni mu Ojciec Dyrektor Rewolucjonista razem z Robesspierem Pospieszalskim, czy zrobi to sam Jarosław Kaczyński, cham jest gotowy na uwiedzenie. On chce bezpieczeństwa z daleka od odpowiedzialności i wolności, od debat, również tych toczonych przez „rewolucjonistów”. Wizja świata musi być prosta i zawsze zawierać element tłumaczący status chama: jego nieudaczność i biedę. Polski cham nie zna historii Polski. Nie zna, bo nigdy się jej nie nauczył, nawet jeżeli ktoś nauczyć go jej próbował. Historia Polski nie jest zresztą dobra dla bolszewickiego planu. Za dużo w niej nagłych zwrotów akcji, niejednoznaczności i finezji. Za dużo idei, często sprzecznych ze sobą, właśnie wieloznacznych, nie dających się wepchnąć w ramy jednej definicji.
                      Cham, choć historii nie zna, czuje się jednak patriotą. Bolszewickim patriotą. I Jarosław Kaczyński to wie. Dlatego tego chama dopieszcza, kokietuje, schlebia mu, stawia wyżej od niedawnych towarzyszy broni i wykreowanych w opozycji do łżeelit, służalczych wobec wodza i rewolucji, elit „patriotycznych”. Tak samo chama kokietowali pierwsi sekretarze PZPR, stąd skojarzenie Jarosława Kaczyńskiego z Władysławem Gomułką; skojarzenie na jakie wpadł Stefan Niesiołowski po słynnym wiecu w Hali Oliwy. Bo w odróżnieniu od polskiego chama, Jarosław Kaczyński historię i mechanizmy nią rządzące zna i wie, że rewolucję można robić bez Trockiego, Bucharina i Zinowiewa (o czym zapomnieli Dorn, Ujazdowski, Lisicki i inni, znający wszak historię nie gorzej od Jarosława Kaczyńskiego). Nie ma ludzi niezastąpionych. Ale rewolucja nie może się obejść bez mas. Mas gotowych na interpretacyjny monopol.
                      • łowca IP
                        Jesteście okrutni ! Wczoraj oprotestowaliście reformę edukacji. A dziś widzicie sami, że jest ona konieczna !
                        W znajomości geografii powoli ,,doganiamy'' Amerykanów. No ale oni zwiedzają świat z US Army ...
                        • oprawca IP
                          może pomieszał z San Zabarem , gdzie pobierał kropelki do rana .
                          • ja , naród IP
                            Następny piSSdziany geniusz .

                            Co minister to wiekszy idiota .

                            Potem zdziwieni , że ich wyborcy albo bezrobotni , albo na śmieciówkach ..

                            tylko tacy łykają ten chłam .np robnad
                            • Danka IP
                              I z czego półgłówki tak się cieszycie ? Sami jesteście pajacami. A tam facet robi coś dla Polski.
                              • E.Bieńkowska IP
                                - ale jaja ale jaja ale jaja ale jaja ale jaja ale jaja ale jaja ale jaja ale jaja ale ja ja ma tusk.Tyle ode mnie wymagali abym pracowala w UE. Jeśli ktoś pracuje poniżej 6 tys.zlotych to albo glupi albo zlodziej -ale jaja ale jaja ale jaja ale jaja ale jaja ale jaja ale jaja ale ja..ja ale ja ..ja ! - sorry ale taki mamy klimat.
                                -To są "kompetentni" ministrowie z rządu tuska i schetyny.Taka banda przyglupów przez ostanie 8 lat demolowala Polskę.

                                Czytaj także