Czy słowa konfederacji targowickiej są aktualne? Poseł .Nowoczesnej zaskoczył odpowiedzią

Czy słowa konfederacji targowickiej są aktualne? Poseł .Nowoczesnej zaskoczył odpowiedzią

Jerzy Meysztowicz
Jerzy Meysztowicz / Źródło: Newspix.pl / GRZEGORZ LYKO / FOKUSMEDIA.COM.PL
Wśród prawicowych publicystów nie brakuje porównań zachowania obecnej opozycji do targowiczan, a podobna narracja pojawia się także w wypowiedziach niektórych publicystów. Nowego argumentu dostarczył poseł .Nowoczesnej Jerzy Meysztowicz, wobec którego podstęp zastosował dziennikarz TVP Michał Rachoń.

Michał Rachoń zapytał obecnych w studiu polityków, czy ich zdaniem wciąż aktualny jest tekst: „gdy Rzeczpospolita ginąć będzie, pomnijcie, gdzie tyrania się sadowi, tam w czasie odłożyć swój zgon można, ale nie można go uniknąć, bo prędzej czy później wszystko, co tchnie wolnością, pod ciężarem despotyzmu upaść musi*”. Dziennikarz nie podał przy tym źródła cytatu, a był nim akt założycielski Konfederacji Targowickiej.

Meysztowicz odpowiedział natychmiast: – Cały czas uważamy, że w Polsce rzeczywiście odchodzimy od państwa prawa, od państwa demokratycznego. – Autorytaryzm, który zafundował nam PiS, dyktaturę jednego posła, świadczy o tym, że rzeczywiście odchodzimy od zasad demokratycznych – odpowiedział Jerzy Meysztowicz z.Nowoczesnej. Dziennikarz dopytywał: – Czyli co, słowa w pewnym sensie ciągle aktualne?. Poseł odparł: – Oczywiście. To, co my robimy, to jest właśnie protest przeciwko tego typu działaniu, niszczeniu państwa.

Meysztowicz zaznaczył, że zdaniem jego partii nie powinno się dziać tak, jak dzieje się w tej chwili – Prawa są ograniczane. Demokratyczne prawa, zarówno jeśli chodzi o wolność mediów, bo przecież, nie zapominajmy, ten protest zaczął się od ograniczania wolności mediów. Media zostały pozbawione normalnego funkcjonowania, społeczeństwo miało ograniczony dostęp do informacji. To wszystko powoduje, że ilość spraw, jakie powinniśmy podnieść, jest bardzo duża... – tłumaczył Meysztowicz. Michał Rachoń spytał go wówczas, czy wie, skąd pochodzą zacytowane słowa. – Tak – odpowiedział poseł. Dziennikarz wyjaśnił: – To jest akt założycielski konfederacji targowickiej. Proszę pana, można tłumaczyć to na każdą stronę. Ja mówię, że to, co robi w tej chwili PiS, to jest ewidentnie działanie na szkodę państwa – odpowiedział Meysztowicz dziennikarzowi.

twitter

Michał Rachoń porównał następnie obecną sytuację do czasu po uchwaleniu Konstytucji 3 maja. – Pojawiła się grupa osób, która używając takich argumentów, że zagrożona jest wolność, demokracja szlachecka, zwróciła się do carycy Katarzyny o interwencję. Używając bardzo podobnych argumentów, jakich używacie dzisiaj – zarzucił Rachoń Meysztowiczowi. Poseł Nowoczesnej zaoponował i stwierdził: – Nie zwróciliśmy się do Putina.

– My jesteśmy tą mniejszością, która próbuje zahamować większość, która wykorzystuje wygrane wybory i mandat demokratyczny do tego, żeby zniszczyć demokrację w Polsce – wyjaśnił poseł z ugrupowania Ryszarda Petru.

Targowica i „targowica”

* W oryginalne cytowany fragment brzmi tak: „Bracia nasi, wołamy do was! Wznosimy ręce nasze do was, za tą wspólną Ojczyzną, która ginie, a którą wy zachować możecie, nie idzie tu o nas tylko, zginiecie i wy, gdy Rzeczpospolita ginąć będzie, pomnijcie, iż gdzie się sadowi tyrania, tam na czas zwlec zgon swój można, ale go nie uniknąć, później czy prędzej wszystko, co tchnie wolnością, pod ciężarem despotyzmu upaść musi”.

Konfederacja targowicka oficjalnie została zawiązana w nocy z 18 na 19 maja 1792 w przygranicznym miasteczku Targowica w porozumieniu z carycą Rosji Katarzyną II. Sygnatariusze aktu założycielskiego występowali przeciwko twórcom Konstytucji 3 maja i żądali przywrócenia starego ustroju Rzeczypospolitej. Wznosili przy tym hasła obrony zagrożonej wolności. Konfederacja targowicka stała się później dla Rosji pretekstem do rozpoczęcia zbrojnej interwencji. Słowo „targowica” weszło do języka polskiego jako synonim najcięższej zdrady narodu i państwa.

Źródło: TVP Info
 10

Czytaj także