Rocznica katastrofy samolotu CASA. Macierewicz: Nigdy przedtem tak wielu polskich lotników w czasie pokoju nie zginęło

Rocznica katastrofy samolotu CASA. Macierewicz: Nigdy przedtem tak wielu polskich lotników w czasie pokoju nie zginęło

MIROSŁAWIEC – pomnik ofiar katastrofy samolotu CASA
MIROSŁAWIEC – pomnik ofiar katastrofy samolotu CASA / Źródło: Wikipedia / Wiew2/CC BY-SA 3.0
– Nigdy przedtem tak wielu polskich lotników w czasie pokoju nie zginęło, ich brak odczuwamy zwłaszcza teraz, gdy rozwój Sił Powietrznych stał się priorytetem armii – mówił minister obrony narodowej Antoni Macierewicz podczas obchodów 9. rocznicy katastrofy samolotu wojskowego CASA C-295M pod Mirosławcem.

– O tej tragedii polska armia nigdy nie zapomni. O tej tragedii nigdy nie zapomną Siły Powietrzne RP. Ona wraca do nas wciąż na nowo, zarówno skalą tego dramatu, jak i waszym bólem i pamięcią kolegów – powiedział minister obrony narodowej, zwracając się do rodzin lotników, którzy wówczas zginęli, i ich współpracowników.

– Wciąż zadajemy sobie pytanie, choć przecież tyle było analiz i tyle było wyjaśnień, jak do tego doszło. I dobrze, że zadajemy sobie to pytanie. Tak być powinno, bo nigdy przedtem tak wielu najwspanialszych polskich lotników w czasie pokoju nie zginęło, więc każdy szczegół, każdy fragment, każdy drobiazg z tej tragedii powinien być w naszej pamięci, powinien być na nowo analizowany i powinien na nowo stanowić przestrogę, by to się nigdy więcej nie mogło powtórzyć – podkreślił Macierewicz.

Podczas spotkania z rodzinami, szef MON zapewnił, że wojsko o nich pamięta. – Wasza codzienność musi stać się na zawsze przedmiotem troski polskiej armii, bo to jest obowiązek państwa polskiego, polskich Sił Powietrznych, polskiej armii. Brak tych wspaniałych oficerów odczuwamy dojmująco zwłaszcza teraz, gdy przed polskimi Siłami Powietrznymi stają nowe zadania, gdy jest nadzieja, że będą one odgrywały tak szczególnie istotną rolę w obronie naszego kraju, gdy rozwój obrony powietrznej stał się priorytetem w rozwoju polskiej armii – dodał szef MON.

23 stycznia 2008 roku wojskowy samolot transportowy CASA C295 rozbił się przy podejściu do lądowania w Mirosławcu. Na pokładzie samolotu było czterech członków załogi i 16 oficerów Sił Powietrznych.

30 marca 2008 w Mirosławcu odsłonięto pomnik upamiętniający dwudziestu żołnierzy Sił Powietrznych, którzy zginęli w katastrofie. Monument wzniesiono na miejscu katastrofy, w okolicy lotniska w Mirosławcu. Głównym elementem pomnika jest głaz o wymiarach 2 × 1,8 m z tablicą, na której znajdują się nazwiska poległych umieszczone na stylizowanej lotniczej szachownicy. Obok obelisku ustawiony jest drewniany krzyż i statecznik rozbitego samolotu z numerem taktycznym samolotu CASA C-295 M – 019

Czytaj także

 14
  • jasnowidz IP
    tylko patrzec jak znowu pisranski burdell doprowadzi do kolejnej katastrofy, bo te nieuki NIECZEGO SIE NIE UCZA A ICH tepota i nadymanie nie wystarcza by uniesc spadajacego kolosa

    To tylko kwestia czasu....
    • IRON MAN IP
      A wszystko dzięki czystkom wśród lotników i oficerów lotnictwa. I Błasiakom nieprzestrzegającym regulaminu lotu...
      Lepiej paczki wozić w DHLu samolotem niż polskiego prezydenta. Człowiek lepiej zarabia i nikt go nie poucza gdzie i jak ma lądować.

      "W 2008 doszło do tragicznej w skutkach katastrofy samolotu wojskowego. W niewyjaśnionych dotąd do końca okolicznościach rozbił się samolot transportowy C-295M. Zginęli wszyscy, którzy znajdowali się na jego pokładzie – 20 osób, w tym ważni dowódcy. Dwa lata później zdarzyła się katastrofa uznawana za największą tragedię w dziejach polskiego lotnictwa – pod Smoleńskiem rozbił się Tu-154M z 96 osobami na pokładzie, w tym dwoma prezydentami – urzędującym i ostatnim na uchodźstwie. Do obu katastrof doszło, gdy dowódcą Sił Powietrznych RP był gen. Andrzej Błasik. W tej drugiej zginął sam generał...

      27 sierpnia br., w przeddzień Święta Lotnictwa w poznańskiej bazie Krzesiny odsłonięto pomnik Andrzeja Błasika. Dzień wcześniej, w obecności setek polskich lotników, wdowa po generale wygłosiła przemówienie, w którym obraziła wielu z nich. W obecności najwyższych rangą dowódców obrażała oficerów, którzy brali udział w wyjaśnianiu przyczyn katastrofy, ale chyba najbardziej dostało się następcy gen. Błasika. Temu, który uporządkował bałagan w szkoleniu i nie dopuścił do kolejnych katastrof.

      Od 10 kwietnia 2010 w polskim lotnictwie wojskowym nie wydarzył się ani jeden wypadek i nikt nie zginął. Ale to nie gen. Lech Majewski jest dziś wzorem do naśladowania promowanym przez polskie władze. Pomnik stawia się zaś temu, za którego dowodzenia ginęli najważniejsi ludzie w państwie – dowódcy i politycy."
      • i to tyle IP
        Po katastrofie kasy nikt nie  wyciągnął daleko płynących wniosków , nadal olewane były procedury , na zasadzie Teraz K..a MY i co mi zrobisz , jak mnie złapiesz ,. . . . . . . . .aż doszlo do Smaleńska , gdzie m.inn. kolejny raz wpakowano wszystkich do jednej latającej trumny!
        • Polexit IP
          A co jeśli to była przymiarka do Smoleńska?
          • groch z kapustą Macierewicza IP
            Wczoraj Antoni miał kolejny odlot , on historyk z wykształcenia ,wykładowca uczelniany , minister RP stwierdził podczas uroczstości rocznicowych Powstania Styczniowego :
            " – To Józef Piłsudski, dla którego Powstanie Warszawskie było symbolem i źródłem odbudowy Wojska Polskiego. To Roman Dmowski, dla którego dziedzictwo PW było symbolem konieczności odbudowy patriotyzmu Narodu Polskiego "
            Proponuję panu ministrowi dokształcenie w ramach nowej "reformy" nauczania podstawowego.