Burmistrz Łeby w szoku po wycince 4 hektarów lasu. „To dla nas jak najazd Hunów. Wyrżnęli wszystko w pień”

Burmistrz Łeby w szoku po wycince 4 hektarów lasu. „To dla nas jak najazd Hunów. Wyrżnęli wszystko w pień”

Wycinka drzew, zdjęcie ilustracyjne
Wycinka drzew, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Fotolia / fot. seligaa
Cztery hektary lasu wycięto w Łebie na działce, na której miał powstać hotel Gołębiewski – informuje „Gazeta Wyborcza”.

Masowa wycinka drzew rozpoczęła się w ubiegły piątek. Miała miejsce na terenie między plażą Bałtyku a brzegiem jeziora Sarbsko. „Gazeta Wyborcza” informuje, że na tej działce miał stanąć największy w Polsce hotel Gołębiewski. Ostatecznie zdecydowano jednak o wyborze innej lokalizacji. Powodem były właśnie drzewa. W planie inwestycji uwzględniono, że wysokość hotelu nie może przekraczać wysokości drzew. – Tyle że teraz za sprawą ustawy pana ministra Szyszki te drzewa właśnie wycięto – mówił burmistrz Łeby Andrzej Strzechmiński.

Czytaj także:
W Pobierowie powstanie największy hotel w Polsce

Burmistrz w sprawie wycinki zawiadomił policję, nadleśnictwo oraz Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska. Nie ukrywał też swojego wzburzenia zaistniałą sytuacją. – Ta wycinka jest dla nas jak najazd Hunów, którzy przyjechali i w dwa dni wyrżnęli wszystko w pień – stwierdził.

Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Gdańsku poinformowała, że w sprawie wycinki w Łebie skierowała zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa, ponieważ wycięto drzewa, które znajdują się pod ochroną. Wycinka nie była z nikim konsultowana, a mogła odbyć się tylko wydaniu zgody przez odpowiednie urzędy.

Sprostowanie

W tekstach dotyczących wycinki drzew w Łebie, które powstały w opracowaniu o doniesienia polskich mediów, podaliśmy błędną informację, jakoby działka, na której doszło do wycinki, należała do spółki PBG. Przepraszamy PBG za zaistniałą sytuację.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Czytaj także

 117
  • Mieczyk   IP
    W okresie lęgowym przecież nie wolno wycinać drzew...
    • Magda33   IP
      To bardzo przykre, tak dzieje się nagminnie teraz , ludzie dla swoich korzyści robią to co robią, to nie jedyna taka sprawa , tutaj kolejna głośna sprawa http://www.polskatimes.pl/fakty/kraj/a/zielen-w-borku-faleckim-znika-zamiast-drzew-bloki,11884758/ gdzie dyrektor TPN który uważa się za miłośnika przyrody wycina Las Borkowski , jak widać takie poglądy ma oficjalnie bo prywatnie już nie koniecznie. Przykre że tyle hipokryzji jest w jego postępowaniu , jeśli ma w czymś prywatny interes to nie patrzy na nic tylko tnie hektar lasu. Przez takie czyny tracimy zieleń , las który jest naszym skarbem ! Co nam zostanie blokowiska i czym będziemy oddychać? Serce pęka na to wszystko !
      • Mario   IP
        Proponuję, aby Pan burmistrz pojechał do jakiegokolwiek hotelu Gołębiewski. Jak jest burakiem ze słomą w butach to będzie zachwycony. Ja dałem się namówić raz (rok temu w Karpaczu) i nigdy więcej nie pojadę do hotelu Gołębiewski nawet za darmo. Wszędzie spęd i dzikie tłumy. Hotel ma ok. 900 pokoi. W restauracji sajgon, na basen podjeżdżają autokary z zewnątrz, więc również sajgon. Za to miasto Karpacz umiera (przynajmniej w moim mniemaniu). Knajpy puste lub pozamykane, bo wszyscy turyści są w hotelu Gołębiewski. Okropny, nieprzyjemny moloch. Więcej nie przyłożę do tego ręki i nie dam zarobić takim inwestycjom.
        • Tak tal   IP
          Ja to widze tak. Skoro wspomniana dzialka nalezy do firmy PBG, to w mysl przepisow tak starych jak i nowych wycinka byla nielegalna. Samm burmistrz Leby ktory jest z PO zabiegal o postawienie hotelu ale  zalesiony teren nie dawal takiej mozliwosci. Wyglada na to, ze nieladnie (malo powiedziane) wykorzystanie nowej ustawy, na zasadzie, wytnijmy a cala wine zwalimy na PiS i ministra Szyszko.
          • Łebianin   IP
            Jestem z Łeby i znam temat budowy hotelu Gołębiowski to po kolei:
            O budowę hotelu zabiegał burmistrz Łeby, licząc tylko na pieniądze, nie licząc się z tym, jak się wypowiadali ekolodzy że ten hotel byłby jak bomba. Łebę otaczają bowiem trzy chronione obszary leżące w strefie Natura 2000: przybrzeżne wody Bałtyku (istotne m.in. dla ptactwa),
            Mierzeja Sarbska i nadmorskie wydmy. Zwiększenie ruchu turystycznego na tych terenach stanowiłoby bezpośrednie zagrożenie dla siedlisk przyrodniczych, w tym lasów i wydm nadmorskich.
            A że Gołębiewski aż 14 miesięcy czekał i... nie mógł się doczekać. To zrezygnował z Łeby i postawi hotel
            na byłej jednostce wojskowej w Pobierowie. A na razie sprawcy są nieznani może będą nieznani.
            A teraz już nie ma drzew na 4 hektarach lasów, powstała wielka atrakcyjna działka, na której m. Łeba, zarobi wielkie pieniądze.