Pawłowicz o swojej postaci w „Uchu Prezesa”: W rzeczywistości jestem bardzo ładna, miła, życzliwa i łagodna

Pawłowicz o swojej postaci w „Uchu Prezesa”: W rzeczywistości jestem bardzo ładna, miła, życzliwa i łagodna

Posłanka Krystyna Pawłowicz
Posłanka Krystyna Pawłowicz / Źródło: Newspix.pl / fot. DAREK NOWAK / FOTONEWS
Posłanka Krystyna Pawłowicz postanowiła skomentować na swoim profilu na Facebooku ósmy odcinek „Ucha Prezesa”, w którym jedna z aktorek wciela się w jej postać. „Pan Górski może ośmieszać nas swą agresywną niesympatią, ale to tacy jak my, w tym tacy jak ja, niebojący się Niemców, Europy, Ruskich, Wyborczej, lewactwa i opozycji chronimy dziś Polskę” – napisała.

Głównym motywem odcinka zatytułowanego „A kiedy w drzwi załomocą” jest wizyta kanclerz Niemiec Angeli Merkel. W rolę tłumacza wciela się Agata Duda. Prezes oraz szefowa niemieckiego rządu rozmawiają m.in. o poparciu dla Donalda Tuska oraz uchodźcach z Bliskiego Wschodu. W trakcie spotkania w gabinecie pojawi się również posłanka Krystyna Pawłowicz.

Polityk PiS postanowiła skomentować na swoim profilu na Facebooku ostatni odcinek produkcji Roberta Górskiego.„Pan Robert Górski opisał swe wulgarne wyobrażenie o mnie, skromnym pośle, emerycie, kobiecie w 8. odcinku swego >>Ucha<<. Wyobrażenie ukształtowane hejtami i bluzgami lewactwa. Jako odbiorca zapewne jedynie lewackich mediów, nie wie, że w rzeczywistości jestem bardzo ładna, bardzo miła dla miłych, życzliwa, łagodna i uśmiechnięta” – napisała Pawłowicz. W dalszej części swojego wpisu posłanka stwierdziła, że „lubi sałatki, a pan Górski zapewne tłustą golonkę i zwyczajną z rożna plus ogórek kiszony”.„I ma do tego prawo, aby nie mlaskał” – dodała.

„Mam ekspresję i żywiołowość potrzebne w polityce”

Pawłowicz postanowiła również wyliczyć swoje zalety. „Mam ekspresję i żywiołowość potrzebne w polityce, lepsze od jego, bo oryginalne i własne” – przyznała. „Panu Robertowi Górskiemu, jako prawdziwemu dżentelmenowi, najwyraźniej zastępczo osobiście ulżyło też po bardzo śmiesznym >>rzucie<< niby >>moją<< skromną, niewieścią osobą na >>glebę<<” – napisała.

„Pan Górski może ośmieszać nas swą agresywną niesympatią, ale to tacy jak my, w tym tacy jak ja, niebojący się Niemców, Europy, Ruskich, Wyborczej, lewactwa i opozycji chronimy dziś Polskę. A na marginesie, są Niemcy, których bardzo lubię i szanuję i mam wśród nich przyjaciół. Ale kanclerz Merkel i jej ochronę bezpiecznie Pan Górski ominął. Pan Górski ma jeszcze instynkt samozachowawczy. Zero śmiechu i żartu, żadnego rzutu na podłogę, poślizgu pani kanclerz na bananie, czy potknięcia się o kota. Tylko jej zbrzydzenie i fukanie na wszystko polskie dookoła. Taki Pan Górski odważny w swoim >>Uchu<<” – podsumowała Krystyna Pawłowicz.

Czym jest „Ucho Prezesa”?

„Ucho Prezesa” to miniserial polityczny, stworzony przez Roberta Górskiego, lidera Kabaretu Moralnego Niepokoju. Sam Robert wciela się w nim w TEGO Prezesa, w TYM gabinecie, na TEJ ulicy. Jest tytułowym uchem, do którego każdy chce dotrzeć" - czytamy na profilu „Ucha Prezesa” na Facebooku. Podkreślono, że program jest kontynuacją „Posiedzenia rządu”, które Robert Górski pisywał od lat do programów kabaretowych. „Teraz bohater nie jest premierem - nie uczestniczy w posiedzeniach rządu, tylko siedzi za biurkiem i wydaje dyspozycje. Centrum dowodzenia światem mieści się właśnie w jego gabinecie, a nie w Radzie Ministrów, dlatego tam została przeniesiona akcja serialu” – czytamy.

Czytaj także:
Nowe „Ucho Prezesa”. Nieoczekiwane wizyty Merkel i Pawłowicz

Czytaj także

 46
  • Mirek IP
    Jaka stara rozpaduwa
    • Prawdzwy Katolik nuie pisowiec IP
      Pani Krysienko pisze sie Rosjan,a zamiast lewactwa katolictwa.,
      • Zniewaga prezesa IP
        „I ma do tego prawo, aby nie mlaskał” – dodała
        No to się Prezes obrazi!
        • Północ IP
          Skoro Pani Pawłowicz jest emerytem to niech robi na drutach i uprawia pomidory na działce, a nie bierze się za politykę, miejsce dla ludzi, którzy sobą coś reprezentują. Takie osoby w rządzie to wstyd!!!!
          • Obserwator IP
            W trakcie wizyty w szpitalu psychiatrycznym nożna poznać na korytarzu wiele osób, które wypowiadają się o sobie podobnie, jak pani Pawłowicz.

            Czytaj także