Prezes PiS wyjawia powody swojej niechęci wobec Donalda Tuska i sugeruje, że były premier chciał zostać szefem KE

Prezes PiS wyjawia powody swojej niechęci wobec Donalda Tuska i sugeruje, że były premier chciał zostać szefem KE

Prezes PiS Jarosław Kaczyński
Prezes PiS Jarosław Kaczyński / Źródło: Newspix.pl / fot. DAREK NOWAK / FOTONEWS
– Donald Tusk popierał wszystkie przedsięwzięcia, które miały zmierzać do wymierzenia Polsce jakichś sankcji za zmiany, które w naszym kraju były przeprowadzane – ocenił Jarosław Kaczyński w rozmowie z dziennikiem „Rzeczpospolita”.

Kiedy Polska dołączy do strefy euro?

Zgodnie z traktatami unijnymi, Polska dołączając do wspólnoty zobowiązała się przystąpić do strefy euro. Dokument nie zawiera jednak daty, kiedy dokładnie złotówka miałaby zostać zastąpiona przez wspólną walutę. O dołączenie do grupy państw, w których obowiązuje euro postuluje Nowoczesna. W rozmowie z Rzeczpospolitą do pomysłu odniósł się Jarosław Kaczyński. Zdaniem prezesa PiS „wejście do strefy euro będzie oznaczać, że albo złotówka zostanie wyceniona wysoko, co uderzy w nasz eksport, czyli w naszą gospodarkę, albo ocenimy ją nisko, ale to będzie oznaczać cios w naszą stopę życiową, spadek popytu, a więc również uderzenie w gospodarkę”. – W takim przypadku spadek stopy życiowej Polaków o 20-25 proc. na wiele lat jest nie do uniknięcia – tłumaczył. Według polityka Polska może przyjąć wspólną walutę, będziemy mieć 85 proc. PKB Niemiec per capita.

„Donald Tusk chciał zostać szefem Komisji Europejskiej”

W opinii prezesa PiS, „Donald Tusk w swojej działalności od dawna kierował się prywatnym interesem, chciał zostać szefem Komisji Europejskiej”. – Już w lecie 2009 roku powiedział mojemu bratu: Nie uwierzysz, nie będę kandydował na prezydenta. Na życzenie Putina aresztowano ludzi z powodu utarczek z rosyjskimi kibicami, bo wtedy wejście w konflikt z Rosją uniemożliwiłoby mu europejski awans. Potem był Smoleńsk, ale o tym mówić nie chcę – stwierdził Jarosław Kaczyński w rozmowie z „Rzeczpospolitą”.

– Brat bliźniak to bardzo bliski związek. Gdybyście go państwo stracili w związku z niewątpliwą czyjąś działalnością, toby go państwo lubili? – powiedział prezes PiS dodając, że „gdyby państwo słyszeli nieustannie obelgi, że są schizofrenikami, gdyby obrażanie stało się metodą polityczną, to też by go państwo nie lubili”. Wśród powodów swojej niechęci Jarosław Kaczyński wymienił również„fałszywe taśmy na Rady Bezpieczeństwa Narodowego ze słowami »on mnie zabije«. – Proszę nie żądać od człowieka, by człowiekiem nie był. Ale nie kieruję się tym w polityce wobec Tuska – zaznaczył.

-
 88

Czytaj także