Morawiecki zapowiedział budowę Centralnego Portu Lotniczego. Wskazał, gdzie powstanie

Morawiecki zapowiedział budowę Centralnego Portu Lotniczego. Wskazał, gdzie powstanie

Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki / Źródło: Newspix.pl / fot. Damian Burzykowski
Wicepremier Mateusz Morawiecki odniósł się do postulatów Nowoczesnej odnośnie przystąpienia do strefy euro. Minister finansów skomentował również zapowiedzi powołania Centralnego Portu Lotniczego oraz dane dotyczące inflacji.

– Nie ma powodów do głębokiego niepokoju, że inflacja mogłaby przyspieszyć do wysokich poziomów – uważa wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki. Ekonomiści zwracają uwagę, że niewielka inflacja służy gospodarce. – Jeśli byłaby ona za wysoka, to mamy RPP, mamy NBP i one podejmą odpowiednie decyzje – tłumaczył Morawiecki. Ministerstwo Rozwoju prognozowało wcześniej, że inflacja konsumencka wyniesie 2,3 proc. r/r w marcu wobec 2,2 proc. r/r odnotowanych miesiąc wcześniej.

Według ekonomistów bankowych, w najbliższych miesiącach należy oczekiwać jednak dalszego wzrostu wskaźnika CPI ze względu na efekty niskiej bazy z roku ubiegłego. Zmiany w polityce monetarnej mogą - ich zdaniem - nastąpić najwcześniej pod koniec roku lub na początku 2018 roku.

„Uznaliśmy, że Centralny Port Lotniczy jest potrzebny”

Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów (KERM) uważa, że budowa tzw. Centralnego Portu Lotniczego (CPL) w Polsce jest potrzebna, poinformował wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki. Według niego, finansowanie inwestycji będzie konstruowane prawdopodobnie przy niewielkim udziale środków budżetowych. – Wczoraj na KERM mieliśmy debatę o Centralnym Porcie Lotniczym i rekomendacji dla Rady Ministrów. Jednomyślnie uznaliśmy, że jest on potrzebny – tłumaczył polityk.

Morawiecki zapewnił, że finansowanie będzie konstruowane raczej przy niewielkim udziale środków budżetowych. – Będziemy w najbliższych miesiącach nad tym pracować. Analizy wskazują, że najlepsza dla CPL byłaby lokalizacja pomiędzy Warszawą a Łodzią – tłumaczył dodając, że „ma być to centrum komunikacyjne, a nie tylko sam port lotniczy”.

O konieczności powstania Centralnego Portu Lotniczego pisaliśmy na łamach „Wprost” w listopadzie 2016 roku:

Czytaj także:
Duże lotnisko potrzebne od zaraz

„Polska jest zobowiązana do przyjęcia euro”

Morawiecki odniósł się również do pomysłów Nowoczesnej odnośnie przystąpienia do strefy euro. – Polska nie jest obecnie gotowa do przyjęcia euro, a kwestię tę będzie można rozważyć za 10-20 lat. Nie jesteśmy teraz gotowi. Jeśli będziemy gotowi za 10-20 lat pod względem mikro- i makroekonomicznym, to oczywiście będzie można to rozważyć – stwierdził minister.

Wicepremier wskazywał, że Polska jest zobowiązana do przyjęcia euro wraz z traktatem akcesyjnym, ale w tej kwestii musiałoby odbyć się referendum, ponieważ w Konstytucji mamy zapisaną złotówkę jako walutę narodową. Zwracał też uwagę, że strefa euro musi sama sobie poradzić ze swoimi problemami.

Czytaj także

 50
  • lekarz IP
    ty sobie palanciku tej pustej makowki raczej tym nie zaprzataj. W pierdlu bedziesz mial sporo na to czasu a teraz masz wazniejsze "marzenia kaczego pana" na glowie by zdemolowac do konca ten kraj.
    Gdzie te pisosobniki maja "godnosc"? Chyba w tylkach i dlatego maja je takie rozdete
    • bruner IP
      jakiś taki ssowski ten gość
      • Mirek IP
        Państwo które nie ma swojej waluty jest ubezwłasnowolnione ponieważ nie może pobudzić eksportu . Tam gdzie jest waluta euro to właśnie Niemcy nadają ton a mniejsze gospodarki muszą się dostosować i z roku na rok ich gospodarka słabnie.
        • ................................................ IP
          W łodzi jest lotnisko, w Radomiu jest lotnisko-generalnie nieużywane. Jeszcze potrzebne jest lotnisko w Łowiczu albo Skierniewicach.
          • więcej ; money pl IP
            Euro w Polsce najwcześniej za... 75 lat. Tyle czasu potrzebujemy, by spełnić postulat Jarosława Kaczyńskiego i dogonić gospodarkę Niemiec. Zdaniem prezesa Prawa i Sprawiedliwości do dyskusji o wspólnej walucie powinniśmy wrócić, gdy osiągniemy poziom 85 proc. niemieckiego PKB na mieszkańca. - To nigdy się nie uda - mówi WP money Ignacy Morawski, ekonomista i założyciel serwisu SpotData.

            Czytaj także