1000 tabletek ekstazy, marihuana i amfetamina. „Sklepik” z narkotykami zlikwidowany

1000 tabletek ekstazy, marihuana i amfetamina. „Sklepik” z narkotykami zlikwidowany

Zatrzymanie, policja
Zatrzymanie, policja / Źródło: policja.pl
Od kilku miesięcy policjanci rozpracowywali grupę handlującą narkotykami. W Toruniu zatrzymano trzech podejrzanych. W działaniach uczestniczyli antyterroryści.

Policjanci z Bydgoszczy zajmowali się rozpracowywaniem grupy zajmującej się handlem narkotykami. Kryminalni musieli sprawdzić, kto handluje narkotykami na terenie Torunia, a być może także w innych miastach. Policjanci ustalili, gdzie narkotyki mogą być magazynowane, a następnie sprzedawane w mieszkaniu gdzie zorganizowano „sklep”, funkcjonujący w określonych godzinach.

Zatrzymania zaplanowano na czwartek 16 marca. Nakazy przeszukań i zatrzymań wydał Prokurator Okręgowy z Torunia. Śledczy weszli do mieszkań o godz. 6:00. Zatrzymali trzech mieszkańców Torunia (24, 30, 39 l.). W przeszukaniach wykorzystano także policyjne psy przeszkolone do wyszukiwania narkotyków. Ostatecznie zabezpieczono ponad 0,5 kg marihuany, ponad 1 kg amfetaminy i ponad 1000 szt. tabletek ekstazy. Przejęto także wagi elektroniczne, woreczki strunowe i zeszyt z zapiskami dotyczącymi rozliczeń.

ZatrzymanymProkurator Okręgowy w Toruniu przedstawił zarzuty wprowadzania do obrotu znacznych ilości narkotyków. W piątek 17 marca do sądu złożono wnioski o aresztowanie trójki podejrzanych. Sąd zdecydował, że wszyscy najbliższe 3 miesiące spędzą w areszcie.

 3
  • ~~~~~~~~~~ IP
    Już tylko najmniej zorientowani uważają, że centrum zarządzania „zmiany” wciąż mieści się w ponurym gmachu przy ulicy Nowogrodzkiej w Warszawie, podczas gdy wszystkie ważne decyzje tak naprawdę zapadają w Toruniu.
    Najlepiej wiedzą o tym pragmatyczni i posiadający najlepszy wywiad na świecie Amerykanie. Komu więc składają w tym tygodniu oficjalną wizytę wysłannicy prezydenta Trumpa? Owszem, zamienią parę kurtuazyjnych uścisków dłoni z ministrem spraw zagranicznych, ale celem ich wizyty jest nie Warszawa, ale Toruń właśnie. Jadą prosto do Ojca Rydzyka.

    I mają rację. Bo to właśnie Ojciec, kogo by nie wziął za rękę, zawsze poprowadzi taką osobę do najwyższych zaszczytów, nie bacząc na jej nic przecież dla prawdziwego chrześcijanina nieznaczące „kwalifikacje” doczesne. Ojciec wszak wie najlepiej, że najważniejszą rekomendacją chrześcijanina w każdych okolicznościach, w tym także w przypadku polityki i posad państwowych, są cnoty ewangeliczne. Kandydaci do karier na urzędach mają więc być cisi i pokornego serca, ale – sądząc po polityce kadrowej Torunia – największe szanse na spektakularne awanse mają „ubodzy duchem”, bo wszak to „oni posiądą ziemię”. Mają to zresztą literalnie obiecane w Ewangelii.

    Już zresztą „posiadają”, bo z poręki Ojca właśnie zasiedli na lukratywnych posadach. I będą tak siedzieć dopóty, dopóki nic nie ruszy z posad samej „zmiany”. Bowiem niezależnie, czego by nie zrobili, są – jak się to mówi – nieusuwalni. Inni urzędnicy „zmiany” tracą stanowiska na jedno słowo pana prezesa, ale ci, co objęli ważne funkcje z poręki Ojca, nawet skrytykowani przez Nowogrodzką po nazwisku w mediach publicznych, i tak mogą spać spokojnie. Mogą wyciąć w pień wszystkie drzewa i posadzić wszystkich generałów. Mogą rozbijać się do woli limuzynami albo – według życzenia – karocą, w asyście aptekarza lub biskupa, czy co tam kto woli. Mogą publicznie pleść duby smalone i robić rzeczy, od których włosy jeżą się na głowie. Ale im nawet włos z głowy nie spadnie.W samej tylko partii „zmiany” jest takich followersów około sześćdziesiątki.
    Wprawdzie w Konstytucji coś się tam wspomina, skądinąd nieśmiało, o rozdziale kościołów od państwa, no, ale przecież Polak-katolik nie będzie protestował przeciw uchwalaniem przez sejm „objawień fatimskich” .Nawet zresztą nie wie, że nie musi w nie wierzyć. W tym przypadku Kościół rzymski zakłada bowiem zasadę dobrowolności.Czy gdy Sejm RP intronizował Chrystusa na Króla Polski i ustanawiał rok 2017 rokiem 300-lecia Koronacji Obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej,

    Tylko on jeden potrafi bowiem sprawić takie cuda, że pomocnik z apteki jest ważniejszy od samego prezesa. Że zaś wiara bez uczynków (w postaci posad i gwarancji nietykalności) martwa jest, więc nawet Amerykanie zamiast na Nowogrodzką jadą prosto do Torunia. I tylko trudno powiedzieć, czy w dobie mody na politykę historyczną jakaś grupa rekonstrukcyjna gorszego sortu nie urządzi nam w końcu powtórki z Wojny Trzynastoletniej (gdyby ktoś nie pamiętał – zakończonej zwycięstwem państwa nad zakonem i podpisaniem pokoju… w Toruniu). Wszak historia lubi się powtarzać.
    • ????? IP
      To gdzie teraz będą robić codzienne zakupy redyntoryści i ich uczniowie ?
      • Ryfka IP
        Te "śledztwa" brzmią tak poważnie. Jak na filmach. A tymczasem policja doskonale wie kto handluje, jaką ilością i gdzie. Tylko dla nas urządzają od czasu do czasu takie przedstawienia.

        Czytaj także