„Misiewicz za Macierewicza, a piła mechaniczna za Szyszkę?”. Kosiniak-Kamysz o rekonstrukcji rządu

„Misiewicz za Macierewicza, a piła mechaniczna za Szyszkę?”. Kosiniak-Kamysz o rekonstrukcji rządu

Władysław Kosiniak - Kamysz
Władysław Kosiniak - Kamysz / Źródło: Newspix.pl / fot. LUKASZ KRAJEWSKI / FOKUSMEDIA.COM.PL
Prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysław Kosiniak-Kamysz zastanawiał się w programie "Gość Wydarzeń" na antenie Polsat News, kim zastąpi PiS swoich ministrów, skoro „dało na stanowiska najlepszych”. – Za ministra Macierewicza będzie Misiewicz, a za ministra Szyszkę piła mechaniczna? – pytał.

W poniedziałek marszałek Senatu Stanisław Karczewski poinformował na antenie Radia ZET, że intuicja podpowiada mu, iż dojdzie do płytkiej rekonstrukcji rządu. Później z kolei na antenie Telewizji Republika stwierdził, że „na pewno jakaś będzie” . – Pani premier dokonuje bieżącej oceny, spotyka się z ministrami, ma największą wiedzę. Czy będzie jakaś rekonstrukcja rządu? Na pewno jakaś będzie, bo nie było jeszcze w historii polskiego rządu, polskiego parlamentaryzmu i demokracji takiej sytuacji, żeby rząd się nie zmieniał. Jakieś korekty pewnie będą, ale nie chciałbym na ten temat mówić. Pani premier wnikliwie to analizuje. Wiem o tym, że rozmawia z ministrami. Sam słucham również wywiadów i mówiła, że niektórzy ministrowie będą musieli mocniej pracować. Potwierdzam, że brak jest spójnej komunikacji i też chce pani premier, żeby była lepsza – mówił.

Władysław Kosiniak-Kamysz mówił dziś w Polsat News, że „wielu ministrów jest do wymiany natychmiast” . – Tylko pytanie: jeżeli PiS dało najlepszych ministrów na stanowiska, no to kto przyjdzie jako ich następcy? Za ministra Macierewicza będzie Misiewicz, a za ministra Szyszkę piła mechaniczna? – pytał prezes PSL. – Boję się, że ci, którzy mogliby przyjść po nich, mogą być jeszcze gorsi. Ja, gdybym konstruował rząd, brałbym najlepszych. Jeżeli dzisiaj są tacy najlepsi, to kto ma być dla nich alternatywą? – dodał.

Według prezesa ludowców, od razu powinno dojść do wymiany ministra rolnictwa Krzysztofa Jurgiela. Jego zdaniem Jurgiel „nie wybudził się ze snu zimowego” , a „wiosna w pełnym rozkwicie” . – To wieś została najbardziej wyzyskana – ocenił. Jak mówił chodzi m.in. o wydłużenie wieku emerytalnego czy zahamowanie obrotu ziemią.

Pytany o swoją obecność na obchodach rocznicy katastrofy smoleńskiej, poinformował, że pojedzie na grób Władysława Wody, prezesa ludowców w Małopolsce oraz do Mielca na grób Leszka Deptuły. – Będę uczestniczył w uroczystościach na grobach moich kolegów razem z ich rodzinami – mówił.

Źródło: Polsat News

Czytaj także

 14
  • nieglupi Jasko   IP
    Kamasz, wysilasz sie na dowcip, a Twoj najwiekszy problem, ze nie wejdziesz do Sejmu przy nastepnych wyborach. Oby tak sie stalo bo rolnik bez ziemi, a Ty nim jestes, to gwno a nie rolnik.
    • gośćć   IP
      Szkoda, że Kosiniak-Kamysz nie wykazywał się taką aktywnością gdy PSL był w koalicji z PO. Wszystko pokornie akceptował a teraz to nie my to oni
      • wałodiayowsky   IP
        z tą piłą się zgodzę, ale antoś? nie ma takiego drugiego, nie najdiosz
        • magda   IP
          Pewnie z niego taki sam lekarz jak polityk.
          • SPH41   IP
            Cholerny hipokryta z Malopolski rodem. Przed wyborami samorzadowymi dziwnym przypadkiem
            "wygranymi" przez PSL(Polscy Szubrawcy Ludowi), pan Dlugi Wladzio w niiedziele o godzinie 7-mej,
            widziany byl w nawie glownej kaplicy w Lagiewnikach, skad za posrednictwem TVP1, transmitowana byla
            msza na  cala Polske i nie tylko. Ciekawym jest fakt, ze pana Kamysza lub jak kto woli Kociniaka nikt tam przed tym, ani po wyborach nie widzial, i po dzis dzien nie  widzi. Temu to niby wierzacemu chodzilo tylko
            o glosy i nic wiecej.

            Czytaj także