„Bezwzględna konsekwencja Kaczyńskiego” i „polityczne dziewice, bez mała lilije niepokalane”. Brudziński o sprawie Misiewicza

„Bezwzględna konsekwencja Kaczyńskiego” i „polityczne dziewice, bez mała lilije niepokalane”. Brudziński o sprawie Misiewicza

Mariusz Kamiński, Joachim Brudziński i Marek Suski
Mariusz Kamiński, Joachim Brudziński i Marek Suski / Źródło: Newspix.pl / DAMIAN BURZYKOWSKI
– Chcę zwrócić uwagę, jak z bezwzględną konsekwencją prezes Jarosław Kaczyński reaguje w takich sytuacjach. Wczorajsza decyzja o powołaniu tej komisji, podjęciu stosownych działań, jako żywo odbiega od postawy Donalda Tuska, czy Ewy Kopacz – mówił na konferencji komisji powołanej ws. Bartłomieja Misiewicza jej członek Joachim Brudziński.

"Komisja po wnikliwej analizie postępowania pana Bartłomieja Misiewicza całkowicie negatywnie oceniła jego postawę" – brzmi oświadczenie wydane przez komisję powołaną dzień wcześniej na mocy decyzji Jarosława Kaczyńskiego w celu zbadania kariery byłego rzecznika MON. W oświadczeniu znalazło się także stwierdzenie, że „pan Bartłomiej Misiewicz nie ma kwalifikacji do pełnienia funkcji w sferze administracji publicznej, spółkach Skarbu Państwa czy innych sferach życia publicznego”. Poinformowano również, że w wyniku oceny Bartłomiej Misiewicz złożył rezygnację z członkostwa w PiS, która została przyjęta.

Czytaj także:
Komisja „całkowicie negatywnie” ocenia Misiewicza. „Nie ma kwalifikacji”

– Wiemy już, po reakcjach przedstawicieli Platformy, że zarówno rezygnacja Bartłomieja Misiewicza, jak i w ogóle fakt powołania tej komisji spowodował – można odnieść takie wrażenie – dosyć duże poruszenie u naszej konkurencji politycznej – mówił podczas konferencji po spotkaniu komisji jej członek Joachim Brudziński. – Poruszenie to traktujemy w kategoriach:, bo słuchając posła Grabca czy posła Kierwińskiego można by odnieść wrażenie, że oto , które opinii publicznej będą starały się przedstawić taki oto obraz, że optymalnym rozwiązaniem z punktu widzenia jakości polskiej demokracji, czystości życia politycznego i społecznego jest umożliwienie powrotu do zasiadania w spółkach Skarbu Państwa, w administracjach państwowych i rządowych ludzi znanych opinii publicznej chociażby z rozmów Sowa i Przyjaciele – kpił polityk PiS. Wicemarszałek Sejmu zaznaczył, że PiS różni się od PO tym, że w takich sytuacjach potrafi wyciągnąć wnioski, ale też umie przeprosić.

„Chcemy powiedzieć przepraszam”

– Chciałbym powiedzieć to bardzo wyraźnie: tym wszystkim Polakom, którzy poczuli się zażenowani, zdegustowani tym, co działo się wobec osoby pana Bartłomieja Misiewicza, chcemy powiedzieć przepraszam. Chcę zwrócić uwagę, jak z bezwzględną konsekwencją prezes Jarosław Kaczyński reaguje w takich sytuacjach, Wczorajsza decyzja o powołaniu tej komisji, podjęciu stosownych działań, jako żywo odbiega od postawy Donalda Tuska, czy Ewy Kopacz – wskazał Brudziński. Zaprezentował przy okazji 20-stronicową listę ponad 200 przypadków afer, które miały miejsce za rządów PO. – Bartłomiej Misiewicz nie dopuścił się żadnego przestępstwa, co niestety niejednokrotnie miało miejsce w PO – stwierdził wicemarszałek Joachim Brudziński.

Źródło: WPROST.pl

Czytaj także