Szydło dla niemieckiego dziennika: Jesteśmy gotowi do kompromisów z Brukselą

Szydło dla niemieckiego dziennika: Jesteśmy gotowi do kompromisów z Brukselą

Premier Beata Szydło
Premier Beata Szydło / Źródło: Flickr / fot. Paweł Tracz/KPRM
W niedzielę 23 kwietnia premier Beata Szydło będzie gościć w Hanowerze na targach przemysłowych, których Polska jest w tym roku krajem partnerskim. Dwa dni wcześniej na łamach niemieckiego dziennika „Frankfurter Allgemeine Zeitung” ukazał się artykuł napisany przez premier Beatę Szydło.

W publikacji, która ukazała się na łamach „Frankfurter Allgemeine Zeitung” szefowa polskiego rządu zwróciła uwagę na fakt, iż Polska z powodzeniem odnalazła w europejskiej gospodarce swoje miejsce. Beata Szydło podkreśliła również, że reformy gospodarcze, które są przeprowadzane przez rząd PiS mają na celu jeszcze większe wsparcie dla innowacyjnej gospodarki i solidarności społecznej.

Polski rząd chce, aby jak najwięcej środowisk czuło się w Polsce dobrze, a Polska czuła się dobrze w Unii Europejskiej napisała premier dodając, że warunkiem takiego dobrego samopoczucia jest utrzymanie otwartości i integralności rynku wewnętrznego. W opinii Beaty Szydło przed Polską oraz Niemcami stoi obecnie wiele wyzwań w dziedzinie usług i cyfryzacji. Premier podkreśliła równie, że podwojenie wymiany handlowej między Polską i Niemcami w dobry sposób ilustruje poziom gospodarczych relacji między oboma państwami.

Jednym z tematów poruszonych przez premier Beatę Szydło była kwestia unijnej polityki spójności. – Nie powinno się zapominać, że prawie 80 proc. unijnych środków, które w ramach polityki spójności są wydawane w Europie Środkowej, wraca do płatników netto, przede wszystkim do Niemiec – napisała szefowa polskiego rządu. Polityk PiS dodała, że w jej opinii fundusze strukturalne powinny nadal pozostać jedną z najważniejszych części budżetu.

Szydło wspomniała również o europejskiej solidarności. W opinii premier „chociażby w polityce spójności solidarność nie jest bezwarunkowa i bezgraniczna”. Szefowa rządu stwierdziła, że „Polska nie ma żadnych doświadczeń na Bliskim Wschodzie (Szydło nie wspomniała, że brała udział w wojnie w Zatoce Perskiej - red.) dlatego też nie jest przygotowana na otwarcie drzwi dla fali uchodźców”, natomiast „Polska świetnie radzi sobie z ponad milionem obywateli z Ukrainy, którzy dobrze się odnajdują w społeczeństwie i gospodarce”. Premier podkreśliła, że Polska bierze udział w ochronie granic zewnętrznych UE oraz zwiększeniu środków na pomoc w regionach konfliktu.

Na końcu artykułu w „FAZ” Szydło pisze o relacjach Polski i UE. „Pomimo, że nasze relacje z Brukselą czasami układają się trudno, jesteśmy gotowi do zawierania dobrych kompromisów we wszystkich ważnych kwestiach europejskich”. Ale, jak zastrzega, „muszą to być jednak kompromisy i porozumienia, które odpowiednio uwzględniają polskie oczekiwania i interesy”.

Czytaj także

 28
  • Horpyna IP
    Ona nie kuma ducha czasów. To bardzo źle wróży dla Polski.
    • Gajowy z Ruskiej Budy IP
      Treść została usunięta
      • Amerykanin IP
        Polska to kraj barbarzyński !
        • GallAnonim IP
          "artykuł napisany przez premier Beatę Szydło"

          No no, bez przesady. Od tego ma Misiewiczy... .
          • Niemieckie peregrynacje IP
            Kacze trolle powinny poinformować p. premier ,że gazeta .której udzieliła tego wywiadu to taka niemiecka "Gazeta Wyborcza", którą i kaczyści i kacze odchody gardzą . Nie wie tego widocznie TW Wolfgang , więc ją prawdopodobnie nie uprzedził.
            Szydło i tak bredzi o wszystkim, a tak naprawdę o niczym, przy tym wciskając sporą dawkę kłamstw, pisowskiej trucizny. My, w Polsce już się uodporniliśmy (co cię nie zabije, to wzmocni), a szkoda, gdyż przeciwstawić się złu najlepiej za pierwszym razem, gdy jest determinacja. Szydło kłamie w czytelnicze niemieckie oczy: „Polska nie jest przygotowana na falę uchodźców”, ale „dobrze radzimy sobie z ponad milionem ukraińskich obywateli”.
            Albo ; „Jesteśmy gotowi do zawierania dobrych kompromisów we wszystkich ważnych kwestiach europejskich”. Te „dobre kompromisy” znamy w Polsce jako „dobrą zmianę”. Niemcy ani nikt w Europie na to się nie nabiorą, bo nie ma żadnych „dobrych” konkretów.
            Ciekawe przy którym wystąpieniu w Niemczech i przy jakim konkrecie Szydło się wyrżnie, bo tak mają wszyscy pisowcy (Morawiecki, Waszczykowski, itd.), którzy na światowych salonach otwierają gęby.

            Czytaj także