Fatalna pomyłka lubelskiego IPN. Z szefa UB zrobili „żołnierza wyklętego”

Fatalna pomyłka lubelskiego IPN. Z szefa UB zrobili „żołnierza wyklętego”

Czesław Borecki
Czesław Borecki / Źródło: ipn.gov.pl
Pracownicy lubelskiego IPN przez dwa miesiące nie zorientowali się, że na organizowanej przez instytut wystawie znalazł się portret Czesława Boreckiego, wysokiego funkcjonariusza bezpieki, szefa UB w Łodzi i Zielonej Górze. Gimnazjalistka, która go narysowała, pomyliła go z „żołnierzem wyklętym”.

Pod koniec lutego w Lublinie świętowano Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. W programie znalazły się m.in. pokazy filmów, warsztaty plastyczne czy konferencja naukowa. Obchody połączono również z otwarciem wystawy „Żołnierze Niezłomni... oczami młodych”. Prezentuje ona prace uczniów Zespołu Szkół Plastycznych im. Cypriana Kamila Norwida w Lublinie. Około 20 prac zostało zamieszczonych na wystawie, która wisi w sali konferencyjno-wystawienniczej w siedzibie instytucji.

Jak się okazało w jednym szeregu z wizerunkami ofiar służb bezpieczeństwa PRL wisiał portret Czesława Boreckiego ps. „Brzoza”. Był on dowódcą oddziału partyzanckiego Armii Ludowej, pułkownikiem organów bezpieczeństwa PRL i kierownikiem Grupy Operacyjnej Nr 3 MSW w Leningradzie. W styczniu 1945 przeszedł do Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego (MBP). 8 stycznia 1951 razem z pułkownikiem Józefem Światło brał udział w aresztowaniu biskupa kieleckiego Czesława Kaczmarka.

– Nasi historycy musieli przeoczyć ten fakt. Serdecznie przepraszamy za ten błąd – powiedziała w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” Agata Fijuth, rzecznik prasowy lubelskiego oddziału IPN. Po rozmowie z „Wyborczą” portret Boreckiego usunięto z wystawy.

Czytaj także