Część „Nocnych Wilków” zatrzymana na granicy. Rosjanie z odmową wjazdu

Część „Nocnych Wilków” zatrzymana na granicy. Rosjanie z odmową wjazdu

"Nocne Wilki" w trakcie zlotu motocyklistów w Sewastopolu, 2012 rok
"Nocne Wilki" w trakcie zlotu motocyklistów w Sewastopolu, 2012 rok / Źródło: Wikimedia Commons / Koneco, CC BY-SA 3.0
Agencja TASS informuje, że niektórzy motocykliści z klubu Nocne Wilki nie zostali wpuszczeni na terytorium Polski. Z doniesień mediów znad Wołgi wynika, że problem z wjazdem mieli tylko Rosjanie, przedstawiciele innych krajów mogli przejechać przez granicę bez przeszkód.

O sprawie w telefonicznej rozmowie z agencją poinformował Jewgienij Strogow, przedstawiciel wspieranego przez Władimira Putina klubu motocyklowego. Jak podkreślił, ponieważ nie zostali wpuszczeni motocykliści legitymujący się rosyjskimi paszportami, w uroczystościach przewidzianych w naszym kraju udział wzięli członkowie organizacji rekrutujący się z innych krajów. W niedzielę złożyli kwiaty na warszawskim Cmentarzu Mauzoleum Żołnierzy Radzieckich. – Grupy rosyjskich motocyklistów nie wpuszczono do Polski z powodu „przynależności do organizacji ekstremistycznej” – tłumaczył powody odmowy wjazdu Strogow.

W depeszy TASS podkreślono, że ze względu na okoliczności, w kierunku Polski wyruszyła grupa motocyklistów z Macedonii, którzy mają wspierać „towarzyszy z Rosji”. – Wjedziemy do Polski we wtorek rano. Nasza grupa będzie się składać z około 20 osób – zapowiedział w rozmowie z agencją przedstawiciel macedońskiego oddziału klubu Thomas Swinarski.

Do Berlina

Nocne Wilki organizowały jak co roku przejazd dla uczczenia zwycięstwa Armii Czerwonej nad nazistowskimi Niemcami oraz dla upamiętnienia poległych żołnierzy. Na trasie tegorocznego rajdu „Drogi zwycięstwa – na Berlin”, który wyruszył 27 kwietnia z Moskwy, znalazły się m.in. Warszawa, Oświęcim i Wrocław, a także Smoleńsk, Katyń, Bratysława, Budapeszt, Brno i Praga. Przed Berlinem, do którego motocykliści zamierzają wjechać 9 maja, odwiedzą jeszcze Drezno.

Kłopoty z „Wilkami”

Nocne Wilki istnieją od 1989 roku. Członkowie klubu byli aktywni podczas aneksji Krymu przez Rosję. Wspierali także wojnę w Donbasie. Lider grupy, Aleksander Załdostanow „Chirurg” często odwołuje się również do tradycji nacjonalistycznych oraz stalinizmu. Członkowie motocyklowego klubu, który sympatyzuje z rosyjskim prezydentem Władimirem Putinem, już kilkukrotnie nie zostali wpuszczeni do Polski. W odpowiedzi na zakaz wjazdu motocyklistów, rosyjskie MSZ wzywało nawet polską ambasador w Moskwie. 

Czytaj także

 73
  • koleś IP
    może niedługo zabronią wjazdu Chińczykom , Wietnamczykom i Turkom bo tam też brzydkie reżymy są.
    • swarolski IP
      kurczę, to z kim jeszcze możemy, z ruskimi -nie, z dojczami -nie, z francją - wojna, anglicy nas mają w d., tak jak i amerykanie, jestem za chinami, oni jeszcze nas nie znajom
      • Beleme IP
        Boże Święty. Niektórym oszołomom naprawdę mylą się motocykle z czołgami.Przecież to tylko parę osób jedzie. Czy naprawdę nasz kraj nie jest w stanie zapewnić im bezpiecznego przejazdu do Niemiec? Co mnie obchodzą ich sympatie polityczne. Jeżeli jadąc przez nasz kraj będą przestrzegać polskiego prawa to niech jadą.Trzeba być kanalią aby odmawiać ludziom odwiedzin grobów swych rodaków.
        • adam76 IP
          Przegraliśmy wojnę w 1939, a  przegrana ma zawsze swoją cenę i konsekwencje i gdyby nie Sowieci to naziści przerobiliby nas na mydło zaraz po Żydach . Nie byłoby ani Polski ani Polaków . Stalin kazał sobie za ten ratunek zapłacić podporządkowaniem ze wszystkimi tego konsekwencjami . I to była bardzo wysoka cena . Klęska 1939r była skutkiem odrzucenia doktryny Piłsudskiego która mówiła że Polska nie może mieć wrogich stosunków z Rosją i Niemcami jednocześnie . Zastąpiono ja nierealnymi sojuszami . Winę za to ponosił był Beck , Rydz-śmigły i inni o których dziś już nie pamiętamy . Nie obwiniajmy losu , nie obwiniajmy innych . My sami jesteśmy odpowiedzialni za siebie . Tak jest od zawsze , jednak naszym zwyczajem jest szukać przyczyn naszych porażek daleko, jak najdalej od siebie . Wolno uczymy się z historii a to czego się nauczymy, szybko zapominamy .Takie środowisko .
          • kbog1 IP
            Tego było się można spodziewać. Buractwo PISowskie nie ma granic. Mózgi mają przeżarte rusofobią. Będąc na miejscu Rosjan nie wpuściłbym dla symetrii rajdu katyńskiego. Ciekawe co wtedy powiedziałby nasz nierząd.

            Czytaj także