Prezydent chce referendum konstytucyjnego. Bielan: Dowiedziałem się o tym z mediów, jak większość członków PiS

Prezydent chce referendum konstytucyjnego. Bielan: Dowiedziałem się o tym z mediów, jak większość członków PiS

Adam Bielan
Adam Bielan / Źródło: Newspix.pl / Jacek Herok
– Ja o tym się dowiedziałem z mediów, więc myślę, że większość członków PiS dowiedziała się o tym z przemówienia pana prezydenta – mówił wicemarszałek Senatu Adam Bielan, odnosząc się do zapowiedzi prezydenta Andrzeja Dudy dot. przeprowadzenia referendum konstytucyjnego.

Andrzej Duda w trakcie przemówienia z okazji 226. rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja wyraził zamiar, by rok 2018 upłynął pod znakiem szerokich konsultacji społecznych dotyczących ewentualnego stworzenia nowej ustawy zasadniczej. Zwieńczeniem miałoby być referendum, w którym Polacy wypowiedzieliby się w sprawie ewentualnych zmian ustrojowych.

Czytaj także:
Prezydent chce referendum, PiS musi się zastanowić. Polityczne komentarze po zapowiedzi głowy państwa

– To są zmiany, o których nasz obóz polityczny mówi od lat. Przede wszystkim rozdział kompetencji między rządem a prezydentem. Ten rozdział jest w obecnej konstytucji niejasno zapisany, to jest źródło rozmaitych sporów nie tylko teraz ale i przy poprzednich rządach. Szczególnie to jest dotkliwe w momencie, kiedy mamy tzw. kohabitację czyli prezydenta i premiera pochodzących z różnych obozów politycznych, to należałoby wyjaśnić – przyznał Adam Bielan pytany o propozycję prezydenta. 

– Jak rozumiem ta propozycja prezydenta jest taka, abyśmy przez najbliższe kilkanaście miesięcy przedyskutowali możliwe zmiany w konstytucji, a później zadali konkretne pytania Polakom. Ja o tym się dowiedziałem z mediów, więc myślę, że większość członków PiS dowiedziała się o tym z przemówienia pana prezydenta – dodał.

Czytaj także

 12
  • ~~~~~~~~~~~~ IP
    (...)
    Endecja ma długie tradycje romansowania z Rosją.

    W 1982 roku Antoni Macierewicz, dzisiejszy minister obrony narodowej w rządzie PiS, w redagowanym przez siebie miesięczniku „Głos” proponował sojusz okrojonej „Solidarności”, Kościoła oraz… PRL-owskiej armii kierowanej przez generała Wojciecha Jaruzelskiego.

    „Propozycja została źle odebrana w środowisku opozycyjnym. W 1983 r. Aleksander Hall poprosił mnie o spotkanie z Macierewiczem. Myślałem, że to może być coś oryginalnego. Spotkanie odbyło się w Gdyni w konspiracyjnym mieszkaniu. Macierewicz zaproponował mi ujawnienie. Mówił, że „S” jest skończona, że powinniśmy pokochać szczerze ZSRR, bo wtedy dadzą nam więcej swobody. Pomyślałem, że to wariat albo ktoś przysłany tu w jakimś określonym celu, i szybko wyszedłem” – relacjonował sympatie Macierewicza z tego czasu kilkadziesiąt lat później Bogdan Lis, w latach 80. jeden z przywódców podziemnej „Solidarności”.(...)
    • żródło oko,press IP
      (...)
      Populiści wszystkich krajów, łączcie się

      Słabo ukrywaną tajemnicą tego połączenia populizmu z nacjonalizmem jest wzajemne wspieranie się populistycznych polityków. Większość tropów wiedzie do Rosji – partia Marine Le Pen była finansowo wspierana przez Rosję, liczni członkowie sztabu wyborczego Donalda Trumpa mają olbrzymie problemy z wyjaśnieniem kontaktów z rosyjskimi oligarchami, premier Victor Orban jako jedyny przywódca państwowy po aneksji Krymu w 2014 roku był z wizytą w Moskwie i przyjął Władimira Putina w Budapeszcie.

      Jednak łącznikiem Jarosława Kaczyńskiego z prezydentem Rosji jest nie tylko premier Węgier, wskazywany przez PiS jako najbliższy sojusznik „dobrej zmiany” na świecie. Kilka miesięcy temu OKO.press opisało bliską ministrowi Janowi Szyszce, pseudoekologiczną organizację Santa, której prezes Walenty Wasiluk mówił, że

      " w Puszczy Białowieskiej „trzeba coś zrobić na zasadzie Krymu. Nas w Polsce niszczą, więc trzeba się zwrócić do Wschodu, aby te tereny ktoś tu zajął i dał nam to, co chcemy. Aneksja (…) ten sam co na Krym wszedł, ten sam tutaj. To jedyne możliwe dla uratowania Puszczy ”.

      Nierozstrzygalną spekulacją pozostaje pytanie, jakie polityczne cele chciała osiągnąć Rosja przez swój stosunek do Polski po katastrofie w Smoleńsku. Niepodważalnym faktem jest jednak to, że smoleńskiego piekła politycznego Antoni Macierewicz i jego „eksperci” nie mogliby rozpętać bez Rosji, która m.in. od siedmiu lat ignoruje wezwania do zwrotu wraku prezydenckiego Tupolewa.(...)
      • tam tamy IP
        to tak jak maliniak dowiaduje sie co robi antek !!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • Willgraf IP
          a nie z synagogi?????
          • Amerykanin IP
            FASZYZM TO NIE JEST CHRZEŚCIJAŃSTWO !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!