Pierwsze ustalenia prokuratury ws. Polki zmarłej w Egipcie. „Prawdopodobne zaburzenia depresyjne”

Pierwsze ustalenia prokuratury ws. Polki zmarłej w Egipcie. „Prawdopodobne zaburzenia depresyjne”

Magdalena Żuk
Magdalena Żuk / Źródło: Facebook
– Mogę tylko powiedzieć, że zachowanie pokrzywdzonej wskazywało na istniejące u niej prawdopodobnie zaburzenia depresyjne – powiedział Marek Gorzkowicz z Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze, która prowadzi śledztwo w sprawie Polki zmarłej w Egipcie.

Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze wszczęła śledztwo w sprawie śmierci Magdaleny Żuk 4 maja. Śledczy zaplanowali przesłuchanie znajomych i bliskich kobiety (także jej partnera), a poprzez Prokuraturę Krajową zostanie skierowany wniosek do Egiptu o dokonanie czynności w ramach międzynarodowej pomocy prawnej (dotyczy to przesłuchania pracowników hoteli czy też zabezpieczenie takich dokumentów jak protokół z sekcji zwłok). Marek Gorzkowicz, rzecznik PO w Jeleniej Górze, przekazał dziennikarzom, że polscy śledczy nie otrzymali jeszcze żadnych informacji ze strony egipskiej na temat postępowania w tej sprawie z tamtejszej prokuratury.

Wiadomo już, że sekcja zwłok Magdaleny Żuk zostanie przeprowadzona w Egipcie – zawnioskowało o to polskie przedstawicielstwo w Kairze. Nie wiadomo jednak, kiedy ciało kobiety zostanie przywiezione do Polski. Gdy do tego dojdzie, śledczy planują ponowną sekcję w Zakładzie Medycyny Sądowej we Wrocławiu. Ponieważ sprawa ma wiele wątków, jak na razie rzecznik prokuratury mógł jedynie poinformować o początkowych ustaleniach śledczych. – Mogę tylko powiedzieć, że zachowanie pokrzywdzonej wskazywało na istniejące u niej prawdopodobnie zaburzenia depresyjne – powiedział.

Ustalenia prokuratury

„W wyniku dotychczas przeprowadzonych czynności ustalono, że 27-letnia mieszkanka Bogatyni, Magdalena Ż. zamieszkała aktualnie we Wrocławiu, w dniu 25 kwietnia 2017r., po wykupieniu wycieczki zorganizowanej przez jedno z krajowych biur podróży, przyleciała do egipskiego kurortu Marsa Alam. Wycieczkę pierwotnie zaplanowała wraz ze swoim partnerem, który w konsekwencji jednak jej nie towarzyszył. Niemniej jednak partner pokrzywdzonej utrzymywał z Magdaleną Ż. kontakt telefoniczny. Po upływie dwóch dni zaniepokoiło go zachowanie partnerki, stąd w porozumieniu z touroperatorem i polskim przedstawicielstwem dyplomatycznym w Kairze, zaplanowano wcześniejszy powrót Magdaleny Ż. do kraju. Z uwagi jednakże na pogarszający się stan zdrowia pokrzywdzonej, przewieziono ją do szpitala w Hurghadzie, gdzie obecny na miejscu, a przybyły z kraju znajomy pokrzywdzonej w obecności rezydentki biura podróży uzyskał informację, iż Magdalena Ż. zmarła w wyniku obrażeń doznanych na skutek upadku w z wysokości, z pierwszego lub drugiego piętra szpitala, w którym przebywała uprzednio w miejscowości Marsa Alam” – tak brzmią dotychczasowe ustalenia prokuratury.

Czytaj także:
Tajemnicza śmierć Polki w Egipcie. „Co ci jest Madziu, co oni ci zrobili?”

Czytaj także