Dramatyczny apel siostry Magdaleny Żuk, która zmarła w Egipcie. „Ludzie, to, co piszecie, to jest masakra. Nie mogę już patrzeć na hejt”

Dramatyczny apel siostry Magdaleny Żuk, która zmarła w Egipcie. „Ludzie, to, co piszecie, to jest masakra. Nie mogę już patrzeć na hejt”

Magdalena Żuk
Magdalena Żuk / Źródło: Facebook / Magdalena Żuk
Na jednej z facebookowych grup, na których internauci próbują ustalić okoliczności śmierci 27-letniej Magdaleny Żuk, pojawił się apel jej siostry Małgorzaty, która prosi użytkowników portalu o zaprzestanie tworzenia spiskowych teorii.

Sprawa śmierci 27-letniej Magdaleny Żuk, która zmarła podczas urlopu w Egipcie budzi wiele kontrowersji. Internauci założyli na portalach społecznościowych specjalne grupy, na których wymieniają się informacjami na temat śmierci kobiety oraz snują domysły, co mogło się wydarzyć w Egipcie. Internautów, którzy próbują dociec, co było przyczyną śmierci Polki, są już ponad 34 tysiące. Siostra Magdaleny, Małgorzata, wystosowała specjalny apel do tych, którzy na własną rękę próbują ustalić przyczynę śmierci kobiety.

„Dziękuję za kondolencje i wsparcie. Proszę nie bawcie się w detektywów i nie zadawajcie mi po 30 pytań dziennie, bo wy od tego nie jesteście. Zajmuje się tym policja i Rutkowski, Markus (chłopak Magdy - red.) nic nie zrobił, bardzo kochał moją siostrę i nikt z mojej rodziny nie był szantażowany” – napisała siostra Magdaleny na facebookowej grupie. „Wasze teorie spiskowe są okropne. Ile ludzi, tyle historii. Już nie mogę tego czytać. A co do rozmów z wami, bardzo jest mi miło, gdy dzwoni do mnie obca osoba i chce pomóc. Natomiast większość to hejterzy, niestety” – czytamy w dalszej części wpisu. Małgorzata Żuk zaapelowała również do internautów, aby zgłaszali wszystkie przypadki hejtu, który zauważą.

Kilka godzin później siostra Polki, która zmarła w Egipcie dodała, że „jej chłopak Markus nie sprzedał kobiety”. „Ludzie, to co piszecie, to jest masakra. A na hejt już nie mogę patrzeć. Jakimi ludźmi musicie być, by opisywać moja siostrę i mówić jaka była, gdy jej w ogóle nie znaliście? Brak mi słów” – napisała na Facebooku.

Wycieczka do Egiptu

Przypomnijmy, że Magdalena Żuk wybrała się samotnie do egipskiego kurortu Hurghada po tym, jak okazało się, że jej chłopak ma nieważny paszport. W piątek 28 kwietnia obsługa hotelu odnalazła ją nieprzytomną w jej pokoju, skąd zabrano kobietę bezpośrednio do szpitala. Siostra 27-latki w rozmowie z WP poinformowała,że w pierwszej placówce nie chciano jej przyjąć. Lekarze tłumaczyli, że „nie zajmują się sprawami psychicznymi”. Kobietę przewieziono więc do kolejnego szpitala, gdzie zmarła w niedzielę po południu. Jako przyczynę śmierci wskazano rany głowy i klatki piersiowej. Według medialnych doniesień, Magda miała wyskoczyć ze szpitalnego okna.

„Co ci jest Madziu, co oni ci zrobili?”

Sprawy nie rozjaśnia tajemniczy film, który krąży po sieci. Zarejestrowano na nim rozmowę Polki z jej partnerem, który został w kraju. Na nagraniu widać, że dziewczyna ma problemy z mówieniem, jest przestraszona i płacze. – Co ci jest Madziu, co oni ci zrobili? – dopytuje chłopak Magdy. – Nie mogę mówić co się stało. Zabierz mnie stąd, proszę – mówi dziewczyna. – To nic nie da, że ja ci powiem. Ja nie wrócę już stąd – dodaje. Nagranie zarejestrowane zostało w piątek, przed tym jak Magda trafiła do szpitala, gdzie w niedzielę zmarła.

Śledztwo prokuratury

– Mogę tylko powiedzieć, że zachowanie pokrzywdzonej wskazywało na istniejące u niej prawdopodobnie zaburzenia depresyjne – powiedział Marek Gorzkowicz z Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze, która prowadzi śledztwo w sprawie Polki zmarłej w Egipcie. Z uwagi na fakt, iż mieszkanka Zgorzelca miała ciężkie obrażenia głowy, nóg i klatki piersiowej, śledztwo będzie prowadzone pod kątem zabójstwa. Polscy śledczy będą współpracować ze swoimi egipskimi odpowiednikami, do których już zwrócono się z prośbą o przekazanie wszystkich posiadanych informacji, który mogłyby pozwolić rozwiązać tajemnicę śmierci Magdaleny Żuk. W wyjaśnianie sprawy śmierci Magdaleny Żuk zaangażował się również detektyw Krzysztof Rutkowski. Do detektywa zgłosiła się rodzina zmarłej w Egipcie kobiety.

Czytaj także:
Pierwsze ustalenia prokuratury ws. Polki zmarłej w Egipcie. „Prawdopodobne zaburzenia depresyjne”

Czytaj także