Co łączy sprawę Magdaleny Żuk ze śmiercią modelki z 2016 roku? Sprawdzą to śledczy

Co łączy sprawę Magdaleny Żuk ze śmiercią modelki z 2016 roku? Sprawdzą to śledczy

Magdalena Żuk
Magdalena Żuk / Źródło: Facebook / Magdalena Żuk
Portal TVP Info podaje, że Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Gorze zdecydowała się na ponowną analizę akt sprawy dotyczącej samobójczej śmierci modelki Karoliny Kaczorowskiej, do której doszło w styczniu 2016 roku. W sprawie przewijają się bowiem nazwiska mężczyzn, którzy mogli mieć związek także z Magdaleną Żuk, zmarłą w niejasnych okolicznościach w  Egipcie 30 kwietnia.

Wątek samobójstwa Kaczorowskiej pojawiał się na forach i w grupach tworzonych przez internautów w mediach społecznościowych po śmierci Magdaleny Żuk. Jak podaje TVP Info, dziennikarze zwrócili uwagę śledczym, że obie sprawy mogą mieć ze sobą coś wspólnego. Nieoficjalnie wiadomo, że chodzi o osoby powiązane z ostatnim partnerem Żuk.

– Dostaliśmy telefony od wielu dziennikarzy z pytaniem czy w sprawie samobójczej śmierci Karoliny K. pojawiają się te osoby, co w sprawie Magdaleny Żuk. Zdecydowaliśmy, że referentka sprawy dokonana analizy akt postępowania, dotyczącego samobójstwa Karoliny K. – potwierdziła w rozmowie z portalem tvp.info prok. Violetta Niziołek, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze. Śledczy zaznaczają jednak, że fakt podjęcia decyzji o przeanalizowaniu akt jest równoznaczny z przyznaniem, że sprawy są powiązane.

"Wydarzenia" przytoczyły rozmowę z matką Karoliny Kaczorowskiej, która potwierdziła, że jej córka znała chłopaka Magdaleny Żuk. – Chodzili razem na dyskoteki – przyznała kobieta.

Co się stało w Karpaczu?

Karolina K. miała powiesić się 18 stycznia 2016 roku w hotelu w Karpaczu. Śledztwo w sprawie jej śmierci umorzono, ponieważ nie znaleziono dowodu, by do jej śmierci miały się przyczynić osoby trzecie lub by została do samobójstwa nakłoniona. W jej samobójstwo nie wierzyła rodzina modelki, która robiła karierę w Londynie, gdzie kupiła mieszkanie. W rozmowie z „Faktem” matka dziewczyny twierdziła, że jej znajomi „zaczęli mieć na nią bardzo zły wpływ”. – Mówiła, że się ich boi. Że boi się, że coś zrobią jej albo nam – relacjonowała kobieta w rozmowie z dziennikiem.

Śmierć Magdaleny Żuk

Magdalena Żuk do kurortu Marsa Alem przyleciała 25 kwietnia. Od początku kobieta zachowywała się nieswojo, o czym powiadomiono jej rodzinę, która przy współpracy biura podróży podjęła działania zmierzające do sprowadzenia 27-latki do Polski. Po przybyciu na lotnisko Polka miała się jednak zacząć agresywnie zachowywać, przez co lekarz lotniskowy odmówił zgody na przelot. Po próbach znalezienia dla kobiety zastępczego hotelu, trafiła ona do szpitala. TVP dotarła do nagrań z monitoringu szpitala, w którym przebywała kobieta. Widać na nich, jak 27-latka szarpie się z członkami personelu, wyrywa się im, aż w końcu zostaje obezwładniona.

Czytaj także:
Śmierć Magdaleny Żuk. Ujawniono wstrząsający raport medyczny
Czytaj także:
Tajemnicza śmierć Magdaleny Żuk. Polscy śledczy jadą do Egiptu, MSZ wydaje ostrzeżenie dla turystów

Czytaj także

Czytaj także