Szef PSL: Rolnicy to grupa, która doświadcza naprawdę złej i wrednej zmiany

Szef PSL: Rolnicy to grupa, która doświadcza naprawdę złej i wrednej zmiany

Władysław Kosiniak-Kamysz
Władysław Kosiniak-Kamysz Źródło: Newspix.pl / fot. Jacek Herok
– Wieś wolała w ostatnich wyborach wybrać tych, którzy obiecywali łatwe, proste i przyjemne życie; którzy okłamali i oszukali polską wieś – np. mówiąc o podwojeniu dopłat. Czas pokazuje, jak PiS nie potrafi zarządzać obszarem polskiej wsi – ocenił Władysław Kosiniak-Kamysz.

– To jest grupa, która naprawdę doświadcza złej zmiany. Można powiedzieć nawet wrednej zmiany w wielu wypadkach. Wszyscy mówią cały czas o obniżaniu wieku, a rolnikom z dnia na dzień podnieśli o 5 lat. Dopłaty nie wypłacone do tego momentu, nie działają systemy informatyczne, widać, że jest ogromne zamieszanie. Nie są przygotowani do rządzenia: mieli podwoić dopłaty, a opóźnili ich wypłaty, mieli wprowadzić ceny gwarantowane minimalne, a podwyższyli wiek emerytalny. I to jest ta nieudolność PiS-u na polskiej wsi – ocenił lider PSL.

Zdaniem Kosiniaka-Kamysza przed wyborami PiS był obecny na wsi, teraz ciężko go spotkać. – Ja widziałem panią premier fotografującą się na tle gospodarstw, a teraz o polskiej wsi nie słyszałem żadnej wypowiedzi – stwierdził. Zapytany o to, z jakimi problemami borykają się rolnicy, Kosiniak-Kamszy odparł, że „nie ma pracowników sezonowych”. – Przygotowujemy ustawę o pracach sezonowych w rolnictwie, leśnictwie, ogrodnictwie, która ędzie złożona na najbliższym posiedzeniu Sejmu – oznajmił.

Szef PSL odpowiada na słynne cztery pytania

Kosiniak-Kamysz odpowiedział również na słynne cztery pytania, które rzecznik klubu PiS Beata Mazurek zadała PO, twierdząc, że opozycja nie ma żadnego programu. – Chcemy zmienić program „500 plus” i wprowadzić zasadę „złotówka za złotówkę”, a tym samym ograniczyć tym, którzy mają wysokie zarobki. Lepiej, żeby samotna matka, która dostaje 2 tysiące dostała „500 plus”, a nie osoba, która zarabia 20 tysięcy – zaznaczył. Polityk PSL podkreślił, że kierowana przez niego formacja polityczna nie popiera likwidacji ani CBA ani IPN, tym bardziej, że współpracuje z IPN na rzecz upamiętnienia ruchu ludowego.

Polityk ma również jednoznaczną opinię w kwestii przyjmowania do Polski uchodźców. – Nasze sieroty podczas II wojny światowej były np. przyjmowane w Indiach – przyjmijmy sieroty. Młodzi mężczyźni niech wracają i walczą o wolność swojej ojczyzny – stwierdził.

Źródło: RMF FM
 11

Czytaj także