Wystawa o Piłsudskim w Sejmie. „Jawi się jako nauczyciel nowego myślenia politycznego”

Wystawa o Piłsudskim w Sejmie. „Jawi się jako nauczyciel nowego myślenia politycznego”

Marszałek Marek Kuchciński podczas otwarcia wystawy
Marszałek Marek Kuchciński podczas otwarcia wystawy / Źródło: Sejm/Paweł Kula
W środę 10 maja w Sejmie otwarta została wystawa „Józef Piłsudski. Dziadek”. Patronat nad ekspozycją objął marszałek Sejmu Marek Kuchciński.

Przez pięć dni w budynku Sejmu oglądać będzie można wystawę poświęconą Józefowi Piłsudskiemu, który przedstawiony został nie tylko jako wódz i polityk, ale też osoba prywatna. Ekspozycja przygotowana została przez Wojskowe Centrum Edukacji Obywatelskiej, z inicjatywy przewodniczącego Komisji Obrony Narodowej, posła Pawła Jacha, w ramach obchodów roku 2017 jako Roku Marszałka Józefa Piłsudskiego.

– W naszej świadomości Marszałek jawi się jako nauczyciel nowego myślenia politycznego, twórca Legionów Polskich, Wódź Naczelny. Natomiast dla wielu ludzi współczesnych Józef Piłsudski był „Ziukiem”, który skłonny był do miłości, nostalgiczny, zafascynowany poezją Juliusza Słowackiego. Dla kolejnego pokolenia był dziadkiem, zarówno surowym jak i dobrotliwym – mówił o Józefie Piłsudskim marszałek Sejmu Marek Kuchciński podczas uroczystego otwarcia wystawy. 

Jak informuje Kancelaria Sejmu, na poszczególnych planszach, z których składa się ekspozycja, omówione zostały mniej znane miejsca, fakty czy ciekawostki z życia Piłsudskiego. „Teksty, bogato ilustrowane fotografiami, przedstawiają Zułów – miejsce urodzenia Wodza, jego rodzinę, lata szkolne, ulubione zajęcia i pasje” – czytamy w komunikacie.

Czytaj także

 19
  • PiS powinien taką wystawkę zrobić również... IP
    Złapaliśmy więc PiS na kolejnej żałosnej durnocie i niekonsekwencji. Robić w SEjM-ie wystawkę satanistycznego jawnego anty katolika, MASONA, AGENTA, wywiadu brytyjskiego, austryjackiego ( HK stelle ) i japońskiego. Dalej wbrew faktom, zbrodniom , napadom, morderstwom, niszczeniu polskości w każdym aspekcie ( gospodarczym, walutowym, wojskowym ), to jak zachwalanie własnej oPOzycji, synów marnotrawnych, masonów, wiernych obcej władzy i służbom służących piramidalnemu zniewoleniu i spiskowi przeciwko naturalnemu porządkowi. Po takim, kolejnym przykładzie nikt już nie uwierzy, że PiS w aktorski sposób gra przeciwko NWO, Platformie, KOD-owi służącym Sekretnemu Przymierzu krwi i kastowej, hybrydowej władzy.
    • GallAnonim IP
      I co na to ci wszyscy PiSowi neo-endecy z bożej łaski?
      Marszałek się w grobie przewraca, jak tych dyletantów przy pracy z Nieba widzi... .
      • IRON MAN IP
        No cóż łatwo krytykować Piłsudskiego, tylko krytycy nie pamiętają o tym:

        "Legiony to pierwsza polska formacja wojskowa w XX wieku. Walcząc w czasie I wojny światowej przyczyniły się do odzyskania niepodległości w 1918 roku i stały się zalążkiem Wojska Polskiego.
        W skład Legionów weszły oddziały Strzelca Józefa Piłsudskiego, Drużyny Strzeleckie, Polowe Drużyny Sokoła oraz inne organizacje paramilitarne działające przed I wojną światową, głównie na terenie zaboru austriackiego.(Czyli bardzo skromne oddziały wojskowe)

        Powołanie Legionów do życia było konsekwencją wkroczenia 6 sierpnia 1914 roku na teren zaboru rosyjskiego - do Królestwa Polskiego - I Kompanii Kadrowej, znajdującej się pod komendą Józefa Piłsudskiego, złożonej z dotychczasowych członków Związku Strzeleckiego i Polskich Drużyn Strzeleckich.

        Późniejszy naczelnik odrodzonej Polski liczył, że tym działaniem wywoła ogólnonarodowe powstanie i doprowadzi do utworzenia w Warszawie powstańczego rządu. - Spotkało go jednak potrójne zaskoczenie.

        Po pierwsze, Kadrówka wkroczyła do Królestwa Polskiego nie napotykając żadnego oporu. Po drugie, społeczeństwo Kielecczyzny przyjęło Strzelców wrogo. Wreszcie po trzecie, praktycznie nie zgłaszali się żadni ochotnicy chętni do udziału w powstaniu - podkreślał w "Kronice Wielkiej Wojny"

        I wtedy w 1914 nie było tych odważnych po wojnie demokratycznych polityków z Piłsudskim w Polsce. I dlatego co poniektórzy cwaniakują:

        "Grabarz dopiero co rodzącej się, polskiej demokrakcji, morderca (ludobójca?), tajny współpracownik wywiadu wrogiego Polsce i Polakom (kapucha), faszyzujący dyktator, cham, prostak o manierach obozowego ciury, mierny wojskowy, arogant - czy to nie za dużo jak na "bohatera narodowego"?"

        Tylko że on że swoimi ludźmi zbudował tą demokrację a zaczął w 1914, a gdy okazała się beznadziejna miał prawo ją zadusić. Co do Rozwadowskiego się zgodzę - padł ofiara polityki Piłsudskiego - ale Rozwadowski wiedział co robi popierając rząd. Wiedział jakie jest ryzyko.

        W 1914 z Piłsudskim w Polsce był niewielu, a trzeba pamiętać kto zaczął pierwszy, poza tym Legiony sformowano za wiedzą i zgoda Austro-Węgier i dobrze przysłużyły się niepodległości podobnie jak później Armia Hallera i inne późniejsze formacje wojskowe.

        A mógł sobie "agent" Piłsudski nie zawracać głowy Polska i zostać np. w Austrii. Po co było mu to wszystko?Tyle wysiłku dla małego dworku w Sulejówku? Żadnych miliardów na koncie, drogich zegarków , posiadłości itp.

        W porównaniu do spadkoberców dzisiejszych ludzi świecznika Kaczyńskich, Kwaśniewskich czy Tusków bardzo mało miał gdy umierał. Jakiś słaby z niego agent...
        • JarekJ IP
          @Cześć Jolu
          Przesadzasz. 'Wprost" nie jest faszyzującą kupą gnoju, a tutejsza cenzura zwykle nie jest prewencyjna.
          Reszta się zgadza, z tym, że słowo "wywiadu" powinno być w liczbie mnogiej, bo po współpracy z wywiadem austro-węgierskim, Piłsudski współpracował z wywiadem niemieckim. To ci ostatni przywieźli go w listopadzie do Warszawy i uczynili "Naczelnikiem Państwa", by nie dopuścić do władzy emigracyjnego rządu polskiego (KNP), uznawanego przez zachodnie demokracje i Polaków (w tym przez Sejm Polonijny) za prawowitą reprezentację polskiego narodu.
          • Cześć Jolu IP
            Oburzająca cenzura prewencyjna panuje na forum tej faszyzującej kupy gnoju, jaką jest Wprost. Odtworzę mimo to treść mojego postu:
            Grabarz dopiero co rodzącej się, polskiej demokrakcji, morderca (ludobójca?), tajny współpracownik wywiadu wrogiego Polsce i Polakom (kapucha), faszyzujący dyktator, cham, prostak o manierach obozowego ciury, mierny wojskowy, arogant - czy to nie za dużo jak na "bohatera narodowego"?