Partner Magdaleny Żuk pozwie internautów, którzy oskarżają go o śmierć kobiety

Partner Magdaleny Żuk pozwie internautów, którzy oskarżają go o śmierć kobiety

Magdalena Żuk
Magdalena Żuk / Źródło: Facebook / fot. Magdalena Żuk
Mecenas Łukasz Frankiewicz, pełnomocnik chłopaka Magdaleny Żuk zapowiedział, że przygotowuje pozwy cywilne przeciwko osobom, które zamieszczały w internecie wpisy sugerujące, że to właśnie Markus W. jest zamieszany w sprawę śmierci kobiety w Egipcie.

Sprawa śmierci Magdaleny Żuk od blisko dwóch tygodni budzi wiele emocji. W mediach społecznościowych pojawiają się specjalne strony oraz grupy, na których internauci próbują na własną rękę wyjaśnić okoliczności śmierci 27-letniej Polki. Wielu internautów już wydało wyrok twierdząc, że winę za to, co stało się w Egipcie ponoszą chłopak Magdaleny Żuk Markus W. oraz jego koledzy Maciej S., który poleciał do Egiptu, by sprowadzić ją do Polski oraz Michał R., który nagrywał ostatnią rozmowę telefoniczną pary. Oliwy do ognia dolał również detektyw Krzysztof Rutkowski, który apelował do mężczyzn, aby nie ukrywali się i zgłosili się do niego w celu wspólnego wyjaśnienia okoliczności śmierci Polki w Egipcie.

Mecenas Łukasz Frankiewicz, pełnomocnik Markusa W. zapowiedział, że jego klient będzie występował na drodze cywilnej przeciwko tym, którzy szkalują jego dobre imię sugerując, że ma coś wspólnego ze śmiercią swojej partnerki. Adwokat nie wykluczył również złożenia zawiadomień do prokuratury w sprawie gróźb karalnych, jakie miał otrzymać mężczyzna. Prawnik zdementował również informacje, jakoby jego klient się ukrywał. – Markus W. oraz jego koledzy są do pełnej dyspozycji śledczych, podjęli również współpracę z prokuraturą. To kompletna bzdura, że się ukrywają – podkreślił. Zapytany o to, po co mężczyzna nagrywał rozmowę ze swoją partnerką, pełnomocnik wyjaśnił, że już wcześniej otrzymywał sygnały o problemach jego partnerki, dlatego chciał mieć dowód na to, co dzieje się w Egipcie.

Markusa W. broni również siostra Magdaleny Żuk. „Wasze teorie spiskowe są okropne. Ile ludzi, tyle historii. Już nie mogę tego czytać. A co do rozmów z wami, bardzo jest mi miło, gdy dzwoni do mnie obca osoba i chce pomóc. Natomiast większość to hejterzy, niestety
Markus W. nie sprzedał mojej siostry. Ludzie, to co piszecie, to jest masakra. A na hejt już nie mogę patrzeć. Jakimi ludźmi musicie być, by opisywać moja siostrę i mówić jaka była, gdy jej w ogóle nie znaliście? Brak mi słów” – napisała na Facebooku Małgorzata Żuk.

Czytaj także:
Egipcjanka próbowała ratować Magdalenę Żuk. „Zostałam zaatakowana prętem od kroplówki”

Markus W. przerywa milczenie

Markus W., partner zmarłej w Egipcie Magdaleny Żuk, w rozmowie z reporterem „Faktów” TVN przedstawił swoją wersję ostatnich dni życia jego partnerki. Pierwsze sygnały, że dzieje się coś dziwnego, Markus W. zaczął odbierać w środę 26 kwietnia wieczorem. – Mówiła, żebym poprosił recepcję o sprawdzenie tego, co dzieje się wokół jej pokoju. Twierdziła, że słyszy hałasy – relacjonował mężczyzna.Mężczyzna relacjonował, jak w kolejnych dniach zachowanie jego partnerki stawało się coraz bardziej niepokojące. W sprawę zaangażowało się więcej osób: przedstawiciele biura podróży, przyjaciółki i rodzina Magdy. - Madzia nigdy wcześniej się tak nie zachowywała, nigdy wcześniej nie widziałem jej w takim stanie. Rodzina także – stwierdził Markus. Nie chciał jednak zdradzać szczegółów tego, co działo się podczas rozmów z kobietą.

Czytaj także:
Chłopak Magdaleny Żuk przerwał milczenie. Markus W. przedstawił swoją wersję wydarzeń

Czytaj także