„Apteka dla aptekarza” z podpisem prezydenta. Co się zmieni?

„Apteka dla aptekarza” z podpisem prezydenta. Co się zmieni?

Apteka
Apteka / Źródło: Fotolia / Tyler Olson
Prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację ustawy Prawo farmaceutyczne dotyczącą zmiany regulacji dotyczących wydawania zezwoleń na prowadzenie aptek ogólnodostępnych, podała Kancelaria Prezydenta.

Wprowadzone zmiany dotyczą przede wszystkim trzech zasadniczych kwestii:

  • ograniczenia kręgu podmiotów mogących uzyskać zezwolenie na prowadzenie apteki ogólnodostępnej,

Obecnie obowiązujące przepisy przewidują, że prawo do uzyskania zezwolenia na prowadzenie apteki posiada osoba fizyczna, osoba prawna oraz niemająca osobowości prawnej spółka prawa handlowego. Jednocześnie podmiot prowadzący aptekę jest obowiązany zatrudnić osobę odpowiedzialną za prowadzenie apteki (kierownika apteki), będącego farmaceutą, dającego rękojmię należytego prowadzenia apteki.

W świetle nowo uchwalonych zmian, zezwolenie na prowadzenie apteki ogólnodostępnej będą mogli uzyskać farmaceuci posiadający prawo wykonywania zawodu, prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą, oraz spółki jawne lub partnerskie, których przedmiotem działalności jest wyłącznie prowadzenie aptek, i w których wspólnikami (partnerami) są wyłącznie farmaceuci posiadający prawo wykonywania zawodu.

  • dalszego ograniczenia koncentracji na rynku aptek ogólnodostępnych,

Aktualnie zezwolenia na prowadzenie apteki ogólnodostępnej nie wydaje się m.in. wtedy, gdy podmiot ubiegający się o zezwolenie albo podmioty przez niego kontrolowane prowadzą na terenie województwa więcej niż 1% aptek ogólnodostępnych. Obowiązujące regulacje nie przewidują natomiast ograniczeń co do liczby aptek prowadzonych przez dany podmiot.

Ustawa wprowadza zakaz wydania zezwolenia również wówczas, gdy wnioskodawca, wspólnik bądź partner spółki będącej wnioskodawcą prowadzi sam lub przez swoich wspólników/partnerów co najmniej 4 apteki ogólnodostępne lub jest związany korporacyjnie bądź kapitałowo z innymi podmiotami prowadzącymi co najmniej 4 apteki ogólnodostępne. Powyższe dotyczy sytuacji gdy wnioskodawca, wspólnik bądź partner spółki będącej wnioskodawcą:

a) jest wspólnikiem, w tym partnerem, w spółce lub spółkach prowadzących łącznie co najmniej 4 apteki ogólnodostępne lub

b) prowadzi co najmniej 4 apteki ogólnodostępne albo podmiot lub podmioty przez niego kontrolowane w sposób bezpośredni lub pośredni prowadzą co najmniej 4 apteki ogólnodostępne, lub

c) jest członkiem grupy kapitałowej, której członkowie prowadzą łącznie co najmniej 4 apteki ogólnodostępne, lub

d) wchodzi w skład organów spółki posiadającej zezwolenie na prowadzenie hurtowni farmaceutycznej bądź zajmującej się pośrednictwem w obrocie produktami leczniczymi.

  • zmniejszenia stopnia nasycenia aptek ogólnodostępnych w poszczególnych gminach,

Obecnie obowiązujące regulacje prawne nie przewidują, przy wydawaniu zezwoleń na prowadzenie aptek ogólnodostępnych, żadnych ograniczeń demograficznych (liczba mieszkańców danej gminy przypadających na jedną aptekę) ani geograficznych (odległość pomiędzy poszczególnymi aptekami).

„Ustawa wprowadza takie kryteria, stanowiąc iż zezwolenie na prowadzenie apteki ogólnodostępnej będzie wydawane w przypadku, gdy na dzień złożenia wniosku liczba mieszkańców danej gminy, w przeliczeniu na jedną aptekę ogólnodostępną, wynosi co najmniej 3000 osób, a odległość od miejsca planowanej lokalizacji apteki do najbliższej funkcjonującej apteki ogólnodostępnej wynosi w linii prostej co najmniej 500 metrów. Jednocześnie ustawodawca przewidział wyjątki od ww. zasad” – czytamy w informacji.

Ponadto nowelizacja wyklucza sukcesję generalną zezwoleń na prowadzenie aptek ogólnodostępnych przy podziale, łączeniu się lub przekształcaniu spółek posiadających takie zezwolenie, zmienia treść wniosku o wydanie zezwolenia na prowadzenie apteki ogólnodostępnej, wprowadza możliwość przeniesienia zezwolenia na podmiot, który nabył całą aptekę ogólnodostępną, oraz możliwość wyrażenia przez wojewódzkiego inspektora farmaceutycznego, w decyzji stwierdzającej wygaśnięcie zezwolenia, zgody na zbycie do hurtowni farmaceutycznej, apteki lub punktu aptecznego produktów leczniczych znajdujących się w aptece w dniu wygaśnięcia zezwolenia, jak również inne zmiany stanowiące konsekwencje przyjętej przez ustawodawcę koncepcji funkcjonowania rynku aptecznego, podano także.

„Jak wynika z uzasadnienia projektu ustawy, zmiany w ustawie z dnia 6 września 2001 r. – Prawo farmaceutyczne służyć mają ustanowieniu zasad równomiernego rozmieszczenia aptek ogólnodostępnych i zagwarantowaniu pacjentom, w ten sposób, równego dostępu do usług farmaceutycznych. Jednocześnie mają one wyeliminować występujące obecnie problemy związane ze sprawowaniem prawidłowego nadzoru nad działalnością aptek prowadzonych przez spółki kapitałowe” – czytamy dalej.

Zgodnie z przepisami przejściowymi, do postępowań wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie ustawy, dotyczących wniosków o wydanie zezwolenia na prowadzenie apteki, stosuje się przepisy dotychczasowe. Z kolei zezwolenia na prowadzenie aptek ogólnodostępnych, wydane przed dniem wejścia ustawy w życie, zachowują ważność. Oznacza to, iż zawarte w ustawie zmiany dotyczyć będą wyłącznie nowych zezwoleń na prowadzenie aptek ogólnodostępnych, tj. zezwoleń wydawanych po dniu wejścia w życie ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy – Prawo farmaceutyczne. Nie będą się one natomiast odnosić do zezwoleń wydanych przed dniem wejścia tej ustawy w życie – podkreślono w informacji. Ustawa wchodzi w życie po upływie 30 dni od dnia ogłoszenia. 

W końcu kwietnia Konfederacja Lewiatan zaapelowała do prezydenta o niepodpisywanie ustawy, uważając, że wprowadzenie w prawie farmaceutycznym obowiązku prowadzenia apteki wyłącznie przez farmaceutę oraz ograniczenie możliwości posiadania więcej niż 4 aptek nie służy pacjentom.

Wcześniej w kwietniu Komisja ds. Rynku Aptecznego Business Centre Club, Konfederacja Lewiatan, Związek Przedsiębiorców i Pracodawców oraz Związek Pracodawców Aptecznych PharmaNET wyrazili sprzeciw wobec przyjęcia przez Senat poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy Prawo farmaceutyczne, do którego na ostatnim etapie procesu legislacyjnego przywrócono szkodliwą zasadę „apteki dla aptekarza”. Ich zdaniem, przyjęta nowelizacja dotkliwie reglamentuje swobodę prowadzenia działalności gospodarczej i silnie upośledza konkurencję na rynku aptecznym.

Wcześniej Komisja ds. Rynku Aptecznego Business Centre Club, Konfederacja Lewiatan, Związek Przedsiębiorców i Pracodawców oraz Związek Pracodawców Aptecznych PharmaNET wystosowały apel do posłów o odrzucenie poselskiego projektu nowelizacji ustawy Prawo farmaceutyczne.

Czytaj także

 29
  • lukowand IP
    Z przykrością stwierdzam, że najwyraźniej przytaczane argumenty przeciw ustawie opierają się na fałszywych stereotypach i złudnych analogiach. Uprzedzając ewentualne skojarzenia polityczne zamaczam, że nie jestem bynajmniej zwolennikiem obecnej ekipy rządzącej. Nie wiem też jakie naprawdę były przesłanki do przyjęcia takiego modelu ustawy. Zasmucające jest też to, że nawet osoby z branży aptekarskiej nie potrafią lub nie chcą podać przekonujących argumentów za proponowanym rozwiązaniem. Postaram się zatem przedstawić argumenty bazujące na obecnym stanie prawnym, których jakoś nikt nie potrafi lub nie ma odwagi przedstawić.

    Zacznijmy więc od zdefiniowania specyfiki działalności aptecznej. Pozornie wydaje się ona analogiczna do handlu. Tak jednak nie jest. Po pierwsze kwoty do uiszczania przy wydawaniu (to kluczowe pojęcie nie tożsame ze sprzedażą) leków wynikają z obowiązującego w Polsce systemu refundacji opartego na systemie składek na ubezpieczenia zdrowotne. To jest fakt, którego nie oceniam, lecz podaję jako pewnik. Zatem pacjent ubezpieczony nie kupuje leku, lecz otrzymuje go na podstawie recepty uprawniającej do określonej zniżki. To powoduje, że reguły wolnego rynku tu nie działają z mocy przepisów. Można oczywiście to kontestować, lecz obecnie tak właśnie skonstruowany jest system dystrybucji leków w Polsce.

    Ponadto nikt jakoś nie akcentuje kwestii obowiązującej ustawy o cenach, która dotyczy właśnie leków. Przepis ten stanowi, że im wyższa cena zakupu leku w hurtowni, tym niższa marża dla aptekarza. Proszę podać inny podobny przykład ograniczenia swobody gospodarczej! Nie ma czegoś takiego w działalności handlowej. Zatem to kolejny powód wyłączający apteki z reguł swobody gospodarczej. Nie oceniam tego, lecz stwierdzam fakt. Każdy może sam wyrobić sobie opinię, co do zasadności takiego rozwiązania.

    Kolejna kwestia to, konieczność zatrudniania magistra farmacji z prawem wykonywania zawodu. Proponuję przeprowadzić tu pewien prosty eksperyment myślowy. Spróbujmy ustalić ogólną liczbę aptek w Polsce i zestawmy ją z liczbą magistrów farmacji posiadających prawo wykonywania zawodu. Nietrudno skonstatować, że aptek jest na pewno więcej niż aptekarzy. To zaś prowadzi do wniosku, że zatrudnienie magistra farmacji na pełny etat w każdej aptece jest fikcją. Czy o to chodzi abyśmy się okłamywali? Przecież właściciel kilku aptek będzie zmierzał do minimalizacji etatów kierowników aptek z powodów ekonomicznych. O to nie można mieć do niego pretensji, ale nie udawajmy że obowiązek pełnoetatowego zatrudnienia aptekarza w każdej aptece jest do zrealizowania.

    Czy zatem godzimy się mimo to na taką patologię i demoralizację? Jeżeli tak, to nie mam nic więcej do dodania, jeżeli zaś nie, to trzeba stawić czoło problemowi i poszukać rozwiązania, aby wprowadzić uczciwe reguły postępowania.

    Konkludując, apteka to wbrew pozorom nie sklep, lecz podmiot poddany rozmaitym ograniczeniom prowadzonej działalności. Zatem argument sprowadzający się do wniosku, że im więcej aptek tym niższe ceny, jest fałszywy. To co jest prawdą w nieograniczonym handlu, nie działa w przypadku aptek.
    • szeregowy dzyndzel IP
      kobziarz podpisał tę ustawę pod Miśka.Jak go antek "flanka wschodnia " zwolnił, to będzie musiał zająć się swoją apteką.Ale i tu wyjdzie super,bo będzie sprzedawał leki dla wojska,już mu antek wyrobi wyłączność.Ale powtarzam uparcie jak mantrę : antek musi odejść.
      • vvvvv IP
        Adrian nie zawodzi z tymi podpisami.
        • marta IP
          W tej sytuacji to rowery tylko dla pedałów ???
          • Kolporter IP
            chcę kupić w aptece maść oxycort (kiedyś był bez recepty) nie mogę.... musi być recepta
            dlaczego? bo tak i już - musisz iść do lekarza i uzasadnić - do czego potrzebna ci ta maść... do dupy krzyczę..... do dupy, bo wrzód mi wyskoczył.. To proszę mieć pretensje do NFZ - to ONI ustalili - nam nie wolno sprzedać bez recepty - jesteśmy ograniczeni i rozliczani... Ale przecież płacę 100% żadnej zniżki i chcę tę maść..... Nie dostanie pan i już.... bez recepty nam nie wolno.....
            Rano nie idę do pracy - idę do lekarza... pokazuję wrzód na dupie i proszę o receptę na maść.
            Nie dostanie pan recepty na maść... Dlaczego? pytam już nerwowo......
            Musi pana obejrzeć dermatolog - tylko ON może panu wypisać receptę na to schorzenie.
            Ale przecież pan widzi - podnoszę dupę mu niemal pod oczy... widzi pan co to jest? To Ja wiem co to jest nie będąc lekarzem - a pan po 6 latach studiów nie może mi wypisać recepty na tego wrzoda?
            Niestety nie.... proszę mieć pretensje do NFZ - ONI o tym decydują....
            To proszę mi wypisać zwolnienie na tego wrzoda - na czas aż przyjmie mnie dermatolog i wypisze receptę...
            Nie mogę... to schorzenie nie podlega moim kwalifikacjom i nie wolno mi.... Nie słyszałem co dalej mówił... trzask drzwi zagłuszył.... Poszedłem się rejestrować do dermatologa - dziś już nie ma miejsca. Proszę przyjść pojutrze... ale mnie dupa boli - chcę tylko maść, aby posmarować i iść do pracy, bo dziś już straciłem cały dzień..... Nic na to nie poradzę.....
            Wróciłem do domu - matka kazała mi się położyć - przyniosła jakieś bańki - czymś posmarowała, coś mnie poszczypało - przystawiła bańkę i kazała chwilę się nie ruszać - za jakieś półgodziny zerwała bańkę - wylała z niej coś żółtoczerwonego.. nałożyła kompres z czarną maścią i zakleiła.... Po chwili wstałem - dotknąłem - nie bolało, choć czułem opuchliznę... Rano nawet nie wiedziałem, że coś miałem robione - kompres sam odpadł - nakleiłem tylko plaster....
            Matka studiów medycznych nie robiła, ani farmaceutycznych.. Zapytałem skąd wiedziała co robić - odpowiedziała - synku - mądry jesteś a taki głupi... Wasze pokolenie już nie potrafi samodzielnie myśleć... dlatego robią z wami co chcą... takie Tuski czy Merkele.... szkoda mi was, ale zmienić niczego sama nie potrafię.....

            Czytaj także