Wacław Berczyński przerwał milczenie. „Nie uciekałem z Polski”

Wacław Berczyński przerwał milczenie. „Nie uciekałem z Polski”

Wacław Berczyński i Antoni Macierewicz
Wacław Berczyński i Antoni Macierewicz / Źródło: Newspix.pl / DAMIAN BURZYKOWSKI
„Super Express” opublikował rozmowę z Wacławem Berczyńskim, który nie pojawiał się w Polsce od czasu rezygnacji z szefowania podkomisji smoleńskiej w związku ze skandalem ws. przetargu na caracale. – Nie uciekłem i nigdzie się nie ukrywam – skomentował Berczyński, którzy przebywa w swojej willi pod Filadelfią.

Były ekspert Antoniego Macierewicza wyjaśnił, że bilet do USA kupił do koniec lutego, bo chciał spędzić Wielkanoc z rodziną. – Nie uciekałem z Polski, jestem w stanie wytłumaczyć wszystko w prokuraturze, nie zrobiłem niczego niezgodnego z prawem, wrócę – wskazał. 

Wacław Berczyński potwierdził, że miał do wglądu dokumenty z MON, w których były zapytania ofertowe ws. przetargu na śmigłowce dla armii. – Wszystkie one miały najniższą klauzulę tajności. Dokumenty są klasyfikowane jako: poufne, zastrzeżone, tajne, ściśle tajne. Te, które miałem do wglądu, nie wymagały przechowywanie w sejfie. Procedura dostępu do nich jest bardzo dokładna, o czym byłem poinformowany – wyjaśnił. Dodał, że jeżeli zaistnieje taka potrzeba, pojawi się przed polską prokuraturą i udzieli wyjaśnień. 

„Odnalezienie” Wacława Berczyńskiego przez dziennikarzy skomentował były szef MON Tomasz Siemoniak. „Berczyński ułatwia pracę prokuraturze i opisuje swój dostęp do dokumentacji w trakcie przetargu,który >>wykończył<<. Kiedy wezwanie?” – napisał na Twitterze polityk PO.

Szybka rezygnacja ze stanowiska i zniknięcie byłego już szefa podkomisji smoleńskiej z Polski, było szeroko komentowane m.in. przez opozycję. Wacław Berczyński po aferze, jaka wybuchła w związku z jego wypowiedzią o „wykończeniu” przetargu na caracale, przebywając w USA podał się do dymisji z pełnionych funkcji - w podkomisji MON i Radzie Nadzorczej Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 1 w Łodzi.

– Pan Berczyński najpierw opowiada rzeczy, które mają ogromną wagę – przyznaje się do nielegalnego wpływu na ogromny przetarg na caracale, potem okazuje się, że dzięki Macierewiczowi miał dostęp do dokumentacji przetargowej, wreszcie znika z Polski - komentował w rozmowie z Fakt24.pl były szef MON Tomasz Siemoniak.

Czytaj także:
PO: Kiedy Ziobro wyda list gończy za Berczyńskim, uczestnikiem największej afery III RP?

Czytaj także

 46
  • E-wunio IP
    PAN SIEMONIAK I  CAŁA TA AWANTURNICZA OPZYCJA ---NIE POWINNA SIĘ WYPOWIADAĆ . ONI ZWARIOWALI , DOSTALI WŚCIEKU . PO TYLU LATACH OKRADANIA POLAKÓW I  ROZDAWANIA POLSKI ---NIE POWINNI OTRZYMYWAĆ ŻADNEJ DOTACJI Z  BUDŻETU PAŃSTWA ---PRZEGRALIŚCIE WYBORY , POLACY ODSUNĘLI WAS OD KORYTA ---CHCECIE BYĆ W  SEJMIE ---DOBRZE , ALE ZA SWOJE PIENIĄDZE --NIE Z  KRZYWDY POLAKÓW.
    • gość1 IP
      Nie uciekł wycofał się tylko na z góry upatrzone pozycje
      • Kolporter IP
        cała sprawa z Berczyńskim... przypomina mi polowanie na rekina....
        Wrzuca się do wody na haku krwawiącą rybę i czeka, aż rekiny same wpłyną w pułapkę.... znęcone łatwym łupem....
        Zyski? zaślepione ofiarą, rzucając się na ochłapy - nie widząc prawdziwego celu.... i haka....
        i druga strona... w okolicy nie ma już żadnego zagrożenia - bo wszystkie szarpią się za ochłapem....
        Kolejny raz pokazuje to, że w PO są same prymitywy.... żadna opozycja - totalna to tylko porażka.....
        • nieglupi Jasko IP
          Siemoniak, Ty sie cwicz w prowadzeniu taczek. Teraz bedziesz wozic piasek przy regulacji Wisly i Odry. Bedzie ci dobrze wsrod swoich.
          • taaa. . . IP
            taaa...,
            "nie uciekałem z Polski " , bo wiek i zdrowie mi na to nie pozwala , oddaliłem się więc w 
            możliwie szybkim tempie odpowiednim do wieku i sytuacji w jakiej sam siebie przez swoją
            głupotę ( i pazerność ?) postawiłem, przy pomocy narzędzi jakie mi dano.(dostęp do dokumentacji tajnej).

            Czytaj także