Nie zaszczepisz dziecka, możesz trafić przed sąd. Są już pierwsze takie przypadki

Nie zaszczepisz dziecka, możesz trafić przed sąd. Są już pierwsze takie przypadki

WHO: Co piąte dziecko nie otrzymuje szczepień, fot. didesign/fotolia.pl
Są pierwsze wnioski o ograniczenie praw rodzicielskich osobom, które nie szczepią dzieci. Poza karami finansowymi, próbuje się także ograniczyć im władzę rodzicielską – informuje dziennik „Rzeczpospolita”.

Restrykcje oznaczają w najlepszym wypadku dozór kuratora, w najgorszym - odebranie dziecka i umieszczenie go w rodzinie zastępczej lub rodzinnym domu dziecka. Jedna z rozpraw w tej sprawie odbędzie się w czerwcu w Sądzie Rejonowym w Inowrocławiu. Sprawa dotyczy 3,5-miesięcznej dziewczynki, której rodzice nie zgodzili się na szczepienie w pierwszej dobie po porodzie. Matka dziewczynki tłumaczyła, że rodziła chora, a jej starsza córka miała wtedy zapalenie oskrzeli, dlatego obawiała się że dziecko może mieć problemy ze zdrowiem. – A wtedy szczepionka może zagrozić – mówiła.

Rodzice skarżą się na forach internetowych na naciski w sprawie szczepień. Piszą m.in., że gdy nie zaszczepili dziecka na zlecenie przychodni do domu wkroczyła policja z nakazem stawienia się rodzicom w punkcie szczepień. Inni informują, że dostali pismo z urzędu tuż po urodzeniu dziecka, ponieważ odmówili poddania dziecku szczepionki w pierwszej dobie życia.

Statystki odnośnie niezaszczepionych dzieci udostępnia Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego Państwowy Zakład Higieny. Wynika z nich, że liczna odmów zaszczepienia dzieci ciągle rośnie. Podczas gdy w 2002 roku zanotowano ich 2,2 tys. w 2013 roku było to już 7,2 tysiąca. W kolejnych latach można mówić o prawdziwych „skokach”. W 2014 roku 12 361 dzieci nie otrzymało obowiązkowych szczepień, co zaalarmowało specjalistów. Zaczęto mówić o rosnącym ruchu antyszczepionkowym i poważnych konsekwencjach, jakie może wywołać taka postawa, którą zaczęło przejawiać coraz więcej rodziców. Według danych z 2015 roku liczba niezaszczepionych dzieci znów wzrosła - było to 16 689, rok później, w 2016 roku, odmów było już 23 147. Widać więc, że rodziców, którzy nie decydują się na podanie dzieciom obowiązkowych szczepionek, jest coraz więcej.

Czytaj także

 25
  • sadfvhb IP
    Trzeba isc po maczete
    • Papciarz IP
      Kapciarz ..wypad sprzedawać te bzdury swoim dziecią...one pewnie po szczepieniach mają IQ 30....
      Przeczytaj cos najpierw ..
      • zdrowy ludek IP
        Ze już nie wspomnę,. że PEŁNY skład chemiczny szczepionek nie jest ujawniany. A kto i z jakiego powodu ukrywa wiadomości? A amerykańscy lekarze do usuwania rozbitej szczepionki muszą wzywać oddział przewciwskażeniowy. Znaczy na podłodze jest niebezpieczna dla otoczenia? A w noworodku jest bezpieczna?
        • zdrowy ludek IP
          Skoro czytamy w prasie czy też innych wydawnictwach, że Sanepid sekuje lekarzy zgłaszający NOP, że jeśli się nie uspokoją z tymi zgłoszeniami, to będą mieć problemy, to lekarze przestają zgłaszać NOP. Jeśli dowiadują się o tym ludzie, to wyciągają prosty wniosek. Skoro ukrywa sięNOP, to po poerwsze nie wiadomo naprawde jaka jest ich skal oraz nie wiadomo , jak POWAŻNE są skutki. Nikt nie chce być okłamywany. Liczę, że ruchy antyszczepionkowe zaczną odczarowywać zmowę kłamstw wokół Big Pharma, która trzepie ogromną kasę. To ma ogromne znaczenie społeczne. To są tzw "sygnaliści" i należy bardzo starannie ich słuchac. Ale oczywiście kazdy ma prawo do własnego osądu. Poczytajcie np pocztazdrowia.pl, wydawaną przez w Polsce przez francuskich lekarzy.
          • Kilka pytań IP
            Jeżeli szczepienia działają..to czemu szczepione dzieci dalej chorują?? Mało tego niektòre umierają na choroby ktòre niby nie powinny im grozić...
            Zwykła gra na uczuciach /lękach rodziców....by wcisnąć produkt ..nikt nigdy nie zweryfikował czy wogòle działa....tymczasem rakòw i neurologicznych powikłań więcej z roku na rok..

            Czytaj także