Wiemy, ile rząd posiada samochodów służbowych. Rekordowe zakupy MON

Wiemy, ile rząd posiada samochodów służbowych. Rekordowe zakupy MON

Rządowe limuzyny na Wawelu
Rządowe limuzyny na Wawelu / Źródło: Newspix.pl / MICHAL STAWOWIAK / FOKUSMEDIA.COM.PL
Po odpowiedzi Beaty Kempy na interpelację posłów Nowoczesnej wiemy już, jak wygląda sytuacja z rządowymi samochodami. Polski rząd posiada flotę liczącą 505 służbowych pojazdów. Za czasów PiS kupiono 38 nowych aut, z czego najwięcej zapłacono za wozy resortu Antoniego Macierewicza.

W latach 2016-2017 ministerstwa kupiły łącznie 23 pojazdy służbowe 7 marek reprezentujących 5 koncernów samochodowych. Zakupiono 12 pojazdów marki opel (koncern General Motors), 1 citroena i 1 peugeota (koncern Group Peugeot Societe Anonyme), 4 skody i 1 audi (koncern Volkswagen AG), 3 kia (koncern Kia) i 1 forda (Ford Motor Company). Nie kupowano w tym okresie pojazdów na potrzeby KPRM. Łączne wydatki z tytułu zakupu pojazdów wyniosły 2.663.866 zł. Koszt serwisowania wszystkich nowo zakupionych samochodów wyniósł w latach 2016-2017 łącznie 12.350 zł.

Ponadto w 2016 r. Żandarmeria Wojskowa na potrzeby Ministerstwa Obrony Narodowej zakupiła 15 samochodów za kwotę 4.935.521 zł (13 BMW – koncern Bayerische Motoren Werke i 2 audi – koncern Volkswagen AG) w ramach organizacji Szczytu NATO w Warszawie. Zakupu dokonano w trybie ustawy z dnia 16 marca 2016 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z organizacją Szczytu Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego w Rzeczpospolitej Polskiej w Warszawie w 2016 r.

Pod koniec kwietnia rzecznik rządu Rafał Bochenek potwierdził zamówienie przez rząd kolejnych 285 samochodów, w tym kilkudziesięciu limuzyn. Jak wskazał, decyzja jest powodowana chęcią zminimalizowania kosztów zakupu. Poza ministerstwami oraz urzędami wojewódzkimi, samochody mają dostać m.in. Biuro ds. Substancji Chemicznych, Wyższy Urząd Górnicz, czy Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad.

„Dbałość o oszczędne wydatkowanie środków publicznych”

Odpowiedzi na interpelację posłów Nowoczesnej udzieliła dyrektor Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Beata Kempa. W odpowiedzi przekonywała m.in., że „dbałość o oszczędne wydatkowanie środków publicznych, przy jednoczesnym zapewnieniu najwyższej jakości funkcjonowania administracji rządowej i bezpieczeństwa, jest jednym z priorytetów w działalności Kancelarii Prezesa Rady Ministrów”.

Minister w KPRM poinformowała także o rozpoczęciu „prac analitycznych w celu racjonalizacji polityki zarządzania rządową flotą samochodową”. „Polityka ta musi bowiem opierać się na podejściu całościowym, uwzględniającym konieczność zapewnienia skutecznej realizacji zadań, oszczędne gospodarowanie środkami publicznymi, a także bezpieczeństwo osób podróżujących oraz innych uczestników ruchu” – przekonywała.

Czytaj także

 11
  • Jupiler IP
    Skoro cywil czyli pan Kaziu wozi pojazdami sił zbrojnych cywila czyli pana Macierewicza to widocznie MON ma za mało etatów dla kierowców.
    • surowa IP
      pisowscy złodzieje
      • Maksio IP
        I o te limuzyny właśnie chodzi. Kto raz się przejechał, ten wie, jaka to wygoda, bezpłatnie, służbowy kierowca (te co miały wypadek były "autonomiczne"). Niby dlaczego cały ten KOD powstał, a Ewa Kopacz wzrusza empatią do uchodźców. Z tęsknoty za limuzynami. Dobra zmiana też kiedyś zatęskni. Błaszczak nawet kiedyś książkę napisze. Sikorski swoją już kończy.
        • Prawda IP
          LOL - ludzie co wy sobie dajecie do łba wpychać - niemcy mają 2 razy taką jak my administracje i flotę większą o ... 4.3 raza !!! Fakty FAKTY i jeszcze raz FAKTY a nie PROPAGANDA !
          • Jerzy IP
            Przeciez Polska w ruinie... To trzeba porządnymi samochodami jeździć. Dobra zmiana

            Czytaj także