Szokujące słowa policjanta, który był przy zatrzymaniu Igora Stachowiaka. „Wy***ie na niego całą baterię”

Szokujące słowa policjanta, który był przy zatrzymaniu Igora Stachowiaka. „Wy***ie na niego całą baterię”

Policjanci, zdjęcie ilustracyjne
Policjanci, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Fotolia / fot. Anton Volakov
Błędna strategia prokuratury, śmierć z powodu przedawkowania narkotyków, nierozważne użycie paralizatora, znęcanie się nad zatrzymanym? W sprawie śmierci Igora Stachowiaka narosło już bardzo wiele pytań. Działania organów śledczych nie dają jednoznacznej odpowiedzi na to, co się stało we Wrocławiu.

Igor Stachowiak został zatrzymany 15 maja 2016 r. rano na wrocławskim rynku. Funkcjonariusze aresztowali mężczyznę, bo miał przypominać przestępcę, który wcześniej uciekł policji. 25-latek początkowo nie stawiał oporu, ale kiedy policjanci zakuli go w kajdanki i postanowili przewieźć na komisariat, zaczął stawiać opór. Wtedy mundurowi po raz pierwszy użyli paralizatora. Igor Stachowiak na komisariacie stracił przytomność i zmarł mimo reanimacji. Po tym zdarzeniu we Wrocławiu wybuchły zamieszki przed budynkiem komisariatu. Zatrzymano ponad 40 osób.

Impuls powinien trwać pięć sekund

Rzecznik Komendy Głównej Policji informował, że w wyniku prac specjalnie powołanej grupy, która ma na celu wyjaśnienie ewentualnych nieprawidłowości przy zatrzymaniu mężczyzny, stanowiska stracili komendant wojewódzki policji we Wrocławiu oraz jego pierwszy zastępca, także komendant miejski. Wszyscy trzej funkcjonariusze objęli swoje stanowiska już za rządów Prawa i Sprawiedliwości. Żadnej kary nie poniósł na razie zastępca szefa wrocławskiej policji, który w czasie zatrzymania Igora Stachowiaka kierował komendą, w której rozegrała się tragedia.

Tymczasem w sprawie Igora Stachowiaka pojawia się wiele znaków zapytania. W reportażu w programie „Superwizjer” ujawniono, że zatrzymany był rażony paralizatorem również w policyjnej toalecie. W TVN24 pokazano nagranie z kamery, która była przymocowana do paralizatora. Stachowiak był rażony paralizatorem w momencie, kiedy był zakuty w kajdanki, a na to nie zezwalają przepisy.

Według ekspertów impuls z paralizatora powinien trwać pięć sekund. Policjant, który użył tego narzędzia wobec zatrzymanego nacisnął spust jeszcze dwa razy. Według byłego antyterrorysty Grzegorza Mikołajczyka paralizator to skuteczne narzędzie, pod warunkiem, że jest używany rozważnie i umiejętnie. Jak podaje „Super Express”, funkcjonariusz miał się chwalić swojemu koledze, że „wy***ie na Stachowiaka całą baterię”. Jedyny dowód w tej sprawie to obecnie nagranie z paralizatora, który został użyty wobec mężczyzny z toalecie. Dlaczego akurat w tym miejscu? Jeden z byłych policjantów tłumaczy w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”, że jest to standardowa praktyka, ponieważ toaleta to jedyne pomieszczenie, którego nie obejmuje monitoring.

Jakie są efekty prokuratorskiego śledztwa?

Wątpliwości budzi również brak szybkiej reakcji ze strony prokuratury. Mimo tego, że śledczy dysponowali nagraniem, nie postawili policjantom żadnych zarzutów. Rzecznik poznańskiej prokuratury tłumaczy, że nie można postawić zarzutów, dopóki nie zostaną zebrane wszystkie dowody, a śledztwo w tej sprawie nadal jest prowadzone. dopiero po czterech miesiącach udało się przesłuchać policjantów, bowiem wcześniej przebywali na zwolnieniach lekarskich. W ramach śledztwa prokuratura przeprowadziła również dwie sekcje zwłok oraz dwa eksperymenty procesowe. Zlecono także wykonanie ekspertyz przez biegłych. Według byłego szefa MSW Janusza Kaczmarka, strategia, jaką obrała prokuratura jest błędna, ponieważ policjanci powinni usłyszeć zarzuty przekroczenia uprawnień, a ponadto powinni zostać zawieszeni w czynności, a prokurator powinien wystosować zakaz kontaktu ze świadkami.

Miesiąc po śmierci Stachowiaka specjaliści z zakresu medycyny sądowej podali, że do nagłej śmierci doszło najprawdopodobniej w wyniku wspólnego działania trzech czynników: przyjęcia wysokich, toksycznych dawek amfetaminy, tramadolu oraz substancji z grupy syntetycznych katynonów, kilkukrotnego rażenia prądem z paralizatora, wywierania – prawdopodobnie wielokrotnego – silnego ucisku na szyję przez osobę lub osoby drugie podczas obezwładniania.

Czytaj także:
Lecą głowy w policji po ujawnieniu nowych faktów w sprawie śmierci Igora Stachowiaka

Czytaj także

 43
  • gość1 IP
    I co wy na to pisowskie Wacki ,rozbijanie limuzyn ,,afery gospodarcze z waszym udziałem, olewanie suwerena ,wycinka lasów ,likwidacja trybunału i niezależnych sądów ,likwidacja armii to wciąż za mało teraz należy mordować niewinnych ludzi a ich oprawców ukrywać i po pewnym czasie jeszcze pewnie awansować . Nie jesteście godni nazywać się Polakami i katolikami .
    • Janosik IP
      Nie jestem prawnikiem ale jako tzw. zwykły obywatel chciałbym zapytać. Czy jak kogoś na ulicy wezmę i sobie skatuję do nieprzytomności i zostanie to nagrane na monitoringu to dalej będę podobnie jak panowie policjanci z komisariatu spokojnie sobie żył na wolności nie niepokojony przez nikogo aż prokurator przeprowadzi śledztwo wraz z wszystkimi ekspertyzami i wnioskami rodziny osoby pokrzywdzonej. Pytam bo czasami mnie nosi i mam ochotę komuś sprać mordę i opcja jaką zastosowano wobec panów policjantów z trefnego komisariatu jak najbardziej mi odpowiada. Jeżeli tak jest to panowie ministrowie mający nadzór nad prokuraturą i policją mogą liczyć w wyborach na mój głos.
      • Tom Wie IP
        To jest sPISek mający na celu oczernić prokuratora generalnego i szefa MSWiA.
        Oni nie mieli czasu się tym zając bo jeden ścigał lekarzy i sędziów którzy prowadzili sprawę ojca Ziobry a drugi ścigał protestujących spod sejmu. To są prawdziwi bandyci a nie tam wzorowe służby mundurowe torturujące człowieka ,fałszujące dowody i prokuratora , która daje czas na zatarcie śladów i udaje ,że nic się nie stało.
        • Richi IP
          U Zbysia Ziobry na Twitterze jakoś cicho o tej bulwersującej sprawie. Możliwe, że za kilka dni wpadnie na pomysł, by zacząć ścigać Wojtka Bojanowskiego za ujawnienie tajemnicy państwowej.
          • esbek IP
            Winny cały świat i okolice ale nie PiS