Szef MON dziękuje „rodzinom ofiar, które poległy pod Smoleńskiem” i oskarża ówczesne władze o zaniedbania

Szef MON dziękuje „rodzinom ofiar, które poległy pod Smoleńskiem” i oskarża ówczesne władze o zaniedbania

Szef MON Antoni Macierewicz
Szef MON Antoni Macierewicz / Źródło: Newspix.pl / fot. Jacek Herok
Szef MON powiedział podczas konferencji prasowej, że ubolewa nad postawą części polityków i mediów, które robiły wszystko, aby prawda o katastrofie smoleńskiej nie wyszła na wierzch. W ocenie Antoniego Macierewicza sytuacja byłaby zupełnie inna, gdyby poprzednie władze chciałby badać katastrofę.

Minister obrony narodowej podczas konferencji prasowej podziękował rodzin ofiar. – Raz jeszcze chcę bohaterskim rodzinom tych, którzy polegli w Smoleńsku, za ich wysiłek, upór, wytrwałość i odwagę podziękować – powiedział Antoni Macierewicz. W ocenie polityka PiS „sytuacja byłaby zupełnie inna, gdyby poprzednie władze chciały badać katastrofę”.

– Problem polega na tym, a dziś przeżywamy tego konsekwencje, że one badać tego nie chciały, tak dalece, że ówczesny minister obrony Bogdan Klich nie powołał komisji badania wypadków lotniczych lotnictwa państwowego. Zrobił to dopiero po 5 dniach, sprawiając że na miejscu nie było uprawnionych organów państwa polskiego, które mogłyby stanąć na równej stopie z organami, władzami rosyjskimi. Cała reszta była konsekwencją ówczesnej postawy premiera i przedstawicieli rządu – podkreślił szef MON.

Antoni Macierewicz dodał, że „bardzo ubolewa nad dramatem rodzin, które musiały przez siedem lat domagać się, żeby móc zbadać co naprawdę się wydarzyło”. – Ubolewam też nad postawą części polityków i mediów, które robiły wszystko, aby prawda nie wyszła na wierzch – oświadczył.

Co wykazały ekshumacje ofiar katastrofy smoleńskiej?

Od kilku dni media informują o wynikach ekshumacji ofiar katastrofy smoleńskiej. Marek Pasionek, zastępca Prokuratora Generalnego powiedział, że wgrobie prezydenta Lecha Kaczyńskiego ujawniono fragmenty ciał dwóch innych osób.
W grobie Natalii Januszko ujawniono szczątki pięciu innych osób, a w trumnie generała Kwiatkowskiego 14 części ciał, które należały do siedmiu osób. W trumnie generała Potasińskiego śledczy znaleźli sześć części ciał, które należały do czterech osób. W trumnie, w której spoczywało ciało arcybiskupa Mirona Chodakowskiego, znaleziono połowę ciała biskupa polowego, generała Tadeusza Płoskiego.
– Do 1 czerwca zespół śledczy Prokuratury Krajowej przeprowadził 27 ekshumacji. Do końca czerwca planowanych jest przeprowadzenie sześciu kolejnych. Zawieszamy te czynności na okres wakacyjny. Wrócimy do nich we wrześniu. Planujemy przeprowadzenie w tym roku kolejnych 24 ekshumacji. Zakładamy, że ekshumacje i sekcje zwłok zakończą się w kwietniu 2018 r. – zaznaczył Pasionek.

Czytaj także

 10
  • gosciu IP
    a gdzie ty byl wtedy?
    • 18/04/2011 IP
      Michnik skarży się Rosjanom na Polaków

      Adam Michnik w przerwie między wykładami o tolerancji i
      przyjaźni polsko-rosyjskiej udzielił wywiadu rosyjskiemu brukowcowi
      „Komsomolskaja Prawda”, w którym poskarżył się Rosjanom, iż „są u nas
      ludzie z ogrodu zoologicznego z szaleńczym kompleksem antyrosyjskim".



      Na wstępie Michnik stwierdził, że w Polsce nikt na poważnie nie myśli,
      iż katastrofa smoleńska była wynikiem spisku premierów Putina i Tuska.
      Po czym poskarżył się na Polaków:



      „Niewątpliwie, część naszego społeczeństwa jest chora na rusofobię i
      ksenofobię. Wolność jest dla wszystkich, dla mądrych i głupców i dla
      swołoczy. Są idioci, którzy twierdzą, że nie ma niepodległej Polski,
      natomiast istnieje projekt niemiecko-rosyjski. To są ludzie z ogrodu
      zoologicznego z bezmyślnym kompleksem antyrosyjskim. (…) U nas także są
      ludzie, którzy napisali list do Polaków: nie dowierzajcie Putinowi! Znam
      wszystkie detale tej katastrofy. Nie ma żadnego dowodu, że tam była
      ręka FSB! To jest po prostu manipulacja strachem i kompleksem
      przeszłości. Kompleks ofiary jest charakterystyczny dla krajów, gdzie
      przez wiele lat nie było wolności.”



      Następnie Michnik odkrywa, iż kompleks ofiary powoduje, że winnych szuka się wśród innych - i tak schodzi na bolszewizm.



      Na uwagę prowadzącej wywiad Darii Asłamowej (patrz zdjęcie): „Przecież w istocie bolszewizm wyszedł z żydowskich gett”, Michnik odpowiedział: „Nie, on tam był podtrzymany. Antysemitym jest rzeczą nie do wytępienia.”



      Wiemy więc już, że w Polsce antysemityzmu nigdy wytępić się nie da, więc
      "Gazeta Wyborcza" ma pracę na następnych kilka pokoleń progenitury
      członków KPP.



      Na pytanie Asłamowej: „Za kogo Pan się uważa, Panie Michnik?” nieprzejednany miłośnik tolerancji odpowiedział: „Jestem
      Polakiem pochodzenia żydowskiego. Odmówiłem emigracji do Izraela, a
      żydowska diaspora w Ameryce w ogóle mnie nienawidzi i nie uznaje za
      swego”.



      Wywiad Michnika zauważyła wPolityce.pl, co jednak przeszło bez echa –
      "Gazeta Wyborcza" nie pochwaliła się wiekopomnymi myślami swojego red.
      naczelnego i koryfeusza tolerancji. TVN24 również nie wykazał się
      znajomością języka rosyjskiego.
      • Adam Michnik w Moskwie. (14.06.2010) Cz. 1 IP
        Adam Michnik w Moskwie. (14.06.2010) SPASIBA!
        youtube
        • szeregowy IP
          Drogi Schizofreniku Antosiu pod Smoleńskiem nikt nie poległ zgineło tam wielu niewinnych ludzi celem zapokojenia komplesów braci Kaczyńskich zapijaczonego generała itp.
          • Spasiba Michnik! IP
            Adam Michnik 15 kwietnia 2010 r. - Dziękujemy wam - Bracia Moskale - za współczucie, zrozumienie, spontaniczne akty solidarności i wszelką pomoc w związku z katastrofą.
            Przed uroczystościami w Smoleńsku Rosjanie wymienili tablicę na kamieniu upamiętniającym ofiary katastrofy Tu-154 - informują dziennikarze RMF FM obecni na miejscu. Wczoraj była jeszcze stara, od rana jest nowa.

            Zdemontowano ją w tajemnicy, bez konsultacji ze stroną polską. Rzecznik gubernatora potwierdził, że tablica została wymieniona.
            Zdjętą tablicę ufundowały Rodziny Katyńskie. Był na niej napis po polsku informujący, że ofiary katastrofy jechały na uroczystości upamiętnienia sowieckiej zbrodni ludobójstwa w lesie katyńskim. Na nowej nie ma już mowy o Katyniu, jedynie o ofiarach katastrofy. Napis jest w dwóch językach: polskim i rosyjskim.