„Idziemy po prawo i sprawiedliwość”. Znane osobistości wspierają wrocławski protest ws. Igora Stachowiaka

„Idziemy po prawo i sprawiedliwość”. Znane osobistości wspierają wrocławski protest ws. Igora Stachowiaka

Policja ochraniająca komisariat po śmierci Igora Stachowiaka
Policja ochraniająca komisariat po śmierci Igora Stachowiaka / Źródło: Newspix.pl / LUKASZ WOZNICA
Ponad 30 artystów, polityków i dziennikarzy podpisało się pod listem otwartym, dotyczącym sprawy Igora Stachowiaka. W czwartek spod zabytkowego wrocławskiego pręgierza wyruszy marsz protestacyjny mieszkańców miasta.

„Igor Stachowiak, torturowany i pozbawiony życia na wrocławskim komisariacie mógł być każdym i każdą z nas. Każdym i każdą z nas w państwie, które powinno chronić i zapewniać bezpieczeństwo swoim obywatelom i obywatelkom, a nie torturować i zabijać. Każdym i każdą z nas w państwie, w którym politycy odpowiedzialni za policję i prokuraturę nie uczynili nic, aby podległe im służby wyjaśniły sprawę i dopełniła się sprawiedliwość” – piszą organizatorzy marszu, który odbędzie się we Wrocławiu 8 czerwca. Protestujący o godzinie 17.00 z wrocławskiego Rynku i przemaszerują pod siedzibę partii Prawo i Sprawiedliwość.

„Obwiniano ofiarę”

„Każdym i każdą z nas w państwie, w którym jedyną nadzieją, jak w sprawie Igora, nie są właściwe służby, ale niezależne media, spełniające rolę mediów publicznych w sytuacji, kiedy wyrzekły się tego media narodowe” – zwracają uwagę. „Kiedy rok temu protest pod komisariatem we Wrocławiu zamienił się w zamieszki, byliśmy powściągliwi. Uważaliśmy i nadal uważamy, że nie można atakować całej policji. Stosować odpowiedzialności zbiorowej” – podkreślają.

„Wierzyliśmy w nasze państwo, policję i prokuraturę, byliśmy przekonani, że rozwiąże sprawę okrutnej tej śmierci i wymierzy sprawiedliwość. Jednak politycy odpowiedzialni za służby zobowiązane do wyjaśnienia śmierci Igora brną w kłamstwa, wzajemnie przerzucając się odpowiedzialnością za mataczenie, wypierając się wiedzy, którą dzięki mediom ma już cała Polska, a nawet winiąc ofiarę sprawców tortur i zabójstwa” – oburzają się autorzy listu.

„Nie wierzymy władzy”

„Im już nie wierzymy. Nie wierzymy władzy, która uważa, że może nas zabić, a potem dopilnować, żeby sprawiedliwości nie stało się zadość. Chcemy państwa prawdziwego prawa i prawdziwej sprawiedliwości. Państwo polskie jest nasze. Nie nieudolnych, kłamliwych funkcjonariuszy partyjnych. Nie nieusuwalnych polityków, miernych, biernych, ale wiernych. Nasze. Dlatego idziemy po prawo i sprawiedliwość dla Igora. Dlatego idziemy po prawo i sprawiedliwość dla nas wszystkich” – zakończyli.

Pod listem wzywającym do udziału w proteście podpisali się m.in. Seweryn Blumsztajn, Sylwia Chutnik, Renata Dancewicz, Jacek Fedorowicz, Władysław Frasyniuk, Małgorzata Fuszara, Manuela Gretkowska, Krystyna Janda, Ryszard Kalisz, Paweł Kasprzak, Renata Kim, Krystyna Kofta, Wojciech Lemański, Marta Lempart, Cezary Łazarewicz, Adam Michnik, Monika Płatek, Grzegorz Rzeczkowski, Andrzej Rzepliński, Jerzy Sawka, Ewa Siedlecka, Danuta Stołecka, Magdalena Środa, Wojciech Tochman, Adam Wajrak, Dorota Warakomska, Ewa Woydyłło - Osiatyńska, Ludwika Wujec, Henryk Wujec, Maciej Zieliński i Jacek Żakowski.

Czytaj także

 8
  • Fascynują mnie nazwiska widniejące pod listem. Ale zastanawiam się dlaczego akurat teraz ni z gruszki ni z pietruszki dojrzeli chamstwo policji? Gdzie byli wcześniej gdy ostrzelano samochód pod  Bydgoszczą 2012 rok, w 2004 roku pod Poznaniem, 2015 Gdańsk; to tylko kilka przykładów ostrzelania samochodów prowadzonych przez ludzi niebędących w konflikcie z prawem. Było również strzelanie do ludzi z broni gładkolufowej tak jak w Jastrzębiu 2015 roku a pobić zatrzymanych przez policję można znaleźć w  internecie multum.
    Gdzie byliście wówczas wy podpisani pod tym listem? Policja nagle stała się bestialska? Nie to trwa od wielu lat ale byliście ślepi albo nie chcieliście tego widzieć
    •  
      Po prawo i sprawiedliwość protestujący powinni się zgłosić do sądu. Tam na pewno je znajdą.
      •  
        A gdzie byli autorzy listu w 2015 roku gdy w Legionowie zmarł 19 letni Rafał po interwencji Policji. Zdaje się że wtedy też wybuchły zamieszki a jednak wymienione w artykule osoby nie straciły zaufania do władzy. Czy ówczesna ministra MSWiA Teresa Piotrowska odpowiedziała za to. Żeby to był pojedynczy wypadek przez 8 lat rządów PO ale zaledwie w marcu tego samego roku w szpitalu w Sosnowcu zmarł 23 latek po tym jak go przywiozła tam Policja. A co ze strzelaniem do górników i to ponoć w wolnej Polsce. I tak można by wyliczać rok po roku. Powiem brutalnie niech se obecna opozycja śmiercią chłopaka mordy nie wyciera a za postępowanie w tej sprawie należy winić Prokuraturę Okręgową w Poznaniu której przedstawicielka oficjalnie przecież stwierdziła że nagranie video nie wystarcza do wszczęcia postępowania.
        • Stachowiak dla totalnej opozycji ma być nowa Barbarą Blidą. Warto w tym miejscu przypomnieć zdarzenia z 2012 roku. "Policjanci mieli bić, razić paralizatorem, polewać wodą, zaklejali usta taśmą. Jeden z zatrzymanych popełnił samobójstwo" W wyniku tego zdarzenia ówczesny Minister MSW nie podał się do dymisji.
          • żałosne PÓłgłówki.

            ciekawe, że nie idą protestować przeciwko swojemu notorycznemu kretyństwu.
            w końcu skoro PIS jest winny wszystkiemu, to temu też. he, he, he

            Czytaj także