Były detektyw zeznawał. Brat Tylman: Zatrudnienie Rutkowskiego było największym błędem w tej sprawie

Były detektyw zeznawał. Brat Tylman: Zatrudnienie Rutkowskiego było największym błędem w tej sprawie

Krzysztof Rutkowski
Krzysztof Rutkowski / Źródło: Newspix.pl / Adam Jastrzebowski
W środę przed Sądem Okręgowym w Poznaniu Krzysztof Rutkowski zeznawał ws. Ewy Tylman. Były detektyw w poszukiwania 26-latki włączył się trzy dni po jej zaginięciu. Brat Tylman, Piotr po rozprawie podkreślił, że zatrudnienie Rutkowskiego to był „największy błąd w tej sprawie”.

Podczas siódmej rozprawy przed Sądem Okręgowym w Poznaniu przesłuchano trzech świadków - Policjant Arkadiusza K., który uczestniczył z Adamem Z. w eksperymencie procesowym, Paweł Sz. - jeden z pracowników drogerii, w której pracowała Tylman i detektyw bez licencji Krzysztof Rutkowski.

Policjant poinformował, że po zatrzymaniu Adam Z. „jak mantrę” powtarzał, że Ewa Tylman „oddalała się w mrok” i „wyciągała do niego ręce”. Arkadiusz K. powiedział także, że kazał zatrzymanemu rozebrać się do naga, bo „ludzie potrafią ukrywać przedmioty w różnych zakamarkach swojego ciała”. Z kolei Paweł Sz. relacjonował noc, w której doszło do tragedii, informując, że jak wychodził z klubu Mixtura około 2 w nocy Adam i Ewa siedzieli przy stole i rozmawiali.

Krzysztof Rutkowski spóźnił się na przesłuchanie. Poinformował, że 26 listopada przyjechał do Poznania, gdzie „wraz ze swoimi ludźmi nawiązał kontakt z Adamem Z.”. Miał być przy tym także obecny Piotr Tylman, brat Ewy. Były detektyw stwierdził, że bardzo szybko wyciągnął wniosek, że Adam Z. kłamie, ponieważ był on „wybiórczy w tym, co przekazywał na temat przechodzenia drogi z Ewą”.

W sądzie przytoczono protokoły, z których wynikało, że były detektyw o udział w sprawie podejrzewał brata Tylman. Piotr Tylman w trakcie odczytania protokołów łapał się za głowę. Później poprosił o głos. – Świadek złożył notatkę, że ja ubezpieczyłem wcześniej Ewę na wysoką kwotę, na terenie Anglii, a potem z Adamem O. uprowadziliśmy ją po to, żeby uzyskać odszkodowanie?! – pytał. Rutkowski odpowiedział wówczas, że wersja ta została zasugerowana przez jednego z policjantów.

Czytaj także

 3
  • Ten czesany żelazkiem, ex-zomowiec zawdzięcza swoją popularność dobrym układom ze "starą gwardią" służb i zainteresowaniu mediów, które chętnie wdychają wszystko, co śmierdzi.
    Wygląda jak karykatura Barta Simpsona.
    •  
      Ten palant nie ogląda się w lustrze?
      • cyrk swój i małpy swoje tylko kto będzie klaskać

        Czytaj także