Berczyński był aresztowany w USA. Rzecznik PiS odsyła do Macierewicza, szef MON tłumaczy

Berczyński był aresztowany w USA. Rzecznik PiS odsyła do Macierewicza, szef MON tłumaczy

Wacław Berczyński, Antoni Macierewicz
Wacław Berczyński, Antoni Macierewicz / Źródło: Newspix.pl / DAMIAN BURZYKOWSKI
– Wacław Berczyński miał poświadczenie bezpieczeństwa ze strony władz USA – mówił w czwartek Antoni Macierewicz. Szef MON skomentował w ten sposób doniesienia o zatrzymaniu Berczyńskiego w USA.

„Super Express” poinformował w środę 7 czerwca o wstydliwym fakcie z przeszłości byłego przewodniczącego podkomisji smoleńskiej Wacława Berczyńskiego. W 2004 roku Berczyński został zatrzymany przez oficera policji w Filadelfii i trafił do aresztu. Zarzucano mu obrazę sądu, szykanowanie oraz groźby terrorystyczne, wyznaczono kaucję 2 tys. dolarów. Ciężko ustalić, o co chodziło, bo dokumenty zostały zniszczone, a sam ekspert zasłania się brakiem pamięci. – Nic z tego nie pamiętam – stwierdził profesor w rozmowie z „Super Expressem”. – Ale z tego, co czytam, wynika, że obraziłem sąd i groziłem komuś. A na dodatek, że byłem terrorystą. Zważywszy na wysokość kaucji widocznie nie byłem aż taki groźny – dodał.

Czytaj także:
Posłowie PO znowu chcą wejść do MON. Pod lupę mają wziąć Berczyńskiego i Macierewicza

O komentarz poproszona została rzecznik PiS. Beata Mazurek w rozmowie z mediami w Sejmie wyjaśniła, że „Wacław Berczyński nie jest osobą, o której decydował klub PiS”. Jak dodała, jej zdaniem na pytanie o byłego szefa podkomisji smoleńskiej powinien odpowiedzieć Antoni Macierewicz.

Sam szef MON, pytany przez dziennikarzy o kontrowersje wokół swojego eksperta wyjaśnił, że miał on poświadczenie bezpieczeństwa ze strony władz USA. – Wiem na pewno, że Stany Zjednoczone i władze bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych poświadczały, że pan Berczyński jest osobą, która może zajmować się tajnymi informacjami i tajnymi sprawami – zaznaczył Antoni Macierewicz. Jak wskazał, polskie służby potwierdziły i zaakceptowały stanowisko amerykańskie.

Czytaj także

 2
  • chocby stenogram z lotu napisal sam Jezus, chocby i milion lekarzy dalo glejt, ze kazdy z tej komisji jest psychicznie chory i tak czesc spoleczenstwa wyprze sie Jezusa a pseudoeliciarscy lekarze zostana co najwyzej znachorami. ale za ta patologie uprawiania i tak brudnej polityki odopowiadacie Wy PISiaki, to Wy wybraliscie chorego czlowiekana szefa MON.
    • w odpowiedzi "Wprost"

      "Na tamtym etapie lotu z powodu rozpoczęcia się procesu rozpadania się samolotu rzeczywiście została zarejestrowana informacja o uszkodzeniu szeregu systemów, w tym pierwszego silnika i radiowysokościomierza. Jednak jak już zwróciłem uwagę wcześniej, w tamtym momencie katastrofa była już nieodwracalna, samolot prawie się przechylił na skrzydło poniżej wysokości podchodzenia do lądowania i stracił sterowność. Samolot chaotycznie i intensywnie rozpadał się, odpadały od niego części, czemu towarzyszyła informacja o zaprzestaniu pracy różnych systemów i przyrządów - powiedział Morozow.(MAK)

      czyli totalne zaprzeczenie dotychczasowej narracji zarówno ruskich, jak i kopiującej jej tych od Laska

      Czytaj także