Komisarz ds. migracji: Relokacja to nie swobodny wybór. Musimy działać fair wobec wszystkich

Komisarz ds. migracji: Relokacja to nie swobodny wybór. Musimy działać fair wobec wszystkich

Dimitris Avramopoulos
Dimitris Avramopoulos / Źródło: Newspix.pl / ABACA
Dimitris Avramopoulos, unijny komisarz ds. migracji, zwrócił uwagę 3 państwom, które uporczywie odmawiają współpracy w kwestii relokacji uchodźców z Syrii i Afryki północnej. W gronie tych krajów jest także Polska.

– Z przykrością stwierdzam, że mimo tego, że wielokrotnie prosiliśmy o współpracę Polskę, Czechy i Węgry, kraje te nie podjęły do tej pory niezbędnych działań. Dlatego KE postanowiła rozpocząć procedurę o naruszeniu prawa unijnego wobec tych krajów członkowskich – powiedział Avramopoulos na wtorkowej konferencji prasowej w Strasburgu. – Relokacja to nie jest swobodny wybór. To po pierwsze obowiązek moralny i wynika z decyzji prawnych i zobowiązań, jakie podjęliśmy kolektywnie i kolektywnie powinniśmy je wypełniać – podkreślał.

Unijny komisarz podniósł szereg argumentów za koniecznością przyjmowania przez wszystkie państwa członkowskie uchodźców i koniecznością współpracy w zwalczaniu kryzysu imigracyjnego. – Musimy działać fair wobec tych państw członkowskich, które realizują swoje zobowiązania. Mam nadzieję, że te kraje przemyślą swoje stanowisko i dołączą się do wspólnego wysiłku – mówił. – Muszę to przedstawić jasno. Europa nie polega tylko na tym, że prosi się o fundusze i bezpieczeństwo, lecz Europa to stanie razem wobec wyzwań i wspólna realizacja marzeń, a także odpowiedzialna polityka – zwracał uwagę. – Nie chodzi o czas, ale o brak działań. Nawoływałem te trzy kraje do realizacji zobowiązań. Decyzja o relokacji została podjęta wspólnie, więc realizacja zobowiązań jest obowiązkowa – dodawał.

Dimitris Avramopoulos pochylił się zwłaszcza nad sytuacją Polski, która najpierw zadeklarowała przyjęcie uchodźców, a później odmówiła jakiejkolwiek współpracy w tym zakresie. – W grudniu 2015 r. Polska zadeklarowała się, ale nie dokonała relokacji i do tej pory nie zadeklarowała nowych kwot – stwierdził. Dodał, że działania Unii Europejskiej oparte są na trzech fundamentalnych zasadach: szacunku, solidarności i podziale odpowiedzialności. – Wszystkie te elementy są nawzajem powiązane. Nie możemy zmienić nic w jednym aspekcie, nie naruszając pozostałych. Naszym obowiązkiem jest konsolidować i podtrzymywać wartości europejskie, które są kwestionowane szczególnie w kwestii migracji. Najważniejsze jest to, aby utrzymać i rozbudować nasza politykę na tym obszarze – powiedział stanowczo.

Według informacji podanych przez agencję Reutera, Komisja Europejska w środę wyda zgodę na wysłanie formalnych zawiadomień do Warszawy, Pragi i Budapesztu. Będzie to pierwszy etap procedury naruszenia prawa, którą KE może uruchomić przeciwko państwom członkowskim za to, że nie biorą w systemie relokacji uchodźców.

Czytaj także

 4
  • W Polsce powinno zostac natychmiast przeprowadzone referendum o wyjscie z rezimu zwanego UE ,UE i KE to Stalinizm i soviecki zaborca
    • Takie działanie jest nielegalne, bo pozbawione podstawy prawnej. Zgodnie z art. 129 ust. 1 Konstytucji RP, ważność wyboru Prezydenta Rzeczypospolitej stwierdza Sąd Najwyższy, zaś jego ustęp 2 stanowi, że ,,wyborcy przysługuje prawo zgłoszenia do Sądu Najwyższego protestu przeciwko ważności wyboru Prezydenta Rzeczypospolitej na zasadach określonych w ustawie”. Zgodnie z tym przepisem rozpoznanie tego protestu należy do Sądu Najwyższego. W toku tego postępowania Sejm nie ma prawa do zwołania Zgromadzenia Narodowego w celu złożenia przysięgi przez nowo wybranego Prezydenta RP. W braku ustawy, o której mowa w  art. 129 ust. 2 Konstytucji RP, prawo wyborcy do protestu konstytucyjnego przeciwko ważności wyboru Prezydenta Rzeczypospolitej Sądu Najwyższego z dnia 6 listopada 2000 r. III SW 87/00 nie może być zrealizowane, a więc sprawa ta nie została zakończona i nie doszło w tej sprawie do wiążącego jej rozstrzygnięcia. Obsadzenie urzędu Prezydenta Rzeczypospolitej przez Sejm przed datą zakończenia tej sprawy nie wywołuje skutków. Dzień 23 grudnia 2000 r. nie jest początkiem biegu kadencji Prezydenta Rzeczypospolitej. Tym samym nie jest uprawniony pogląd, jakoby Polska była członkiem Unii Europejskiej.
      • Zobowiązaniem Państw Członkowskich jest strzec granic UE! Zobowiązaniem Grecji i Włoch (jako pierwszych krajów przyjęcia imigrantów) jest udzielenie azylu uchodźcom... ale tylko i wyłącznie uchodźcom, pozostałych Grecy i Włosi powinni zawracać do domu, a tymczasem zamiast wywiązywać się ze swoich obowiązków, podrzucają nam kukułcze jajo, obłudnie twierdząc że to my nie wywiązujemy się z obowiązków unijnych. To jest tak jakbyśmy zapakowali kilka tysięcy Ukraińców i siłą wywieźli do Grecji.. i to ma niby być humanitarne i praworządne?
        • Niech pan komisarz (takich miała i bolszewia) zwróci na fakt uwagę, że relokacja wymaga przede wszystkim współpracy "uchodźców", których ciągnie tam, gdzie krewni i tłusty socjał. Co, jak sie dobrowolnie tam przeniosą? Jak będą wyglądały łapanki i deportacje tych "uciekinierów" do krajów UE, które im pan komisarz wyznaczył? Problem trzeba ująć całościowo, a nie wybiórczo, pociągając wpierw tych do odpowiedzialności, którym tsunami "uchodźców" zawdzięczamy, znaczy USA i RF/UK!