Wystartował Kalkulator Sadurskiej. Ile trzeba pracować, by osiągnąć zarobki „nowego nabytku” PZU?

Wystartował Kalkulator Sadurskiej. Ile trzeba pracować, by osiągnąć zarobki „nowego nabytku” PZU?

Małgorzata Sadurska
Małgorzata Sadurska / Źródło: Newspix.pl / DAMIAN BURZYKOWSKI
Nie kończą się złośliwości wymierzone w stronę Małgorzaty Sadurskiej, byłej szefowej Kancelarii Prezydenta. W dniu, kiedy zaczęła pracę w PZU, ktoś przygotował stronę internetową „Kalkulator Sadurskiej”.

Małgorzata Sadurska do 12 czerwca tego roku piastowała stanowisko szefa Kancelarii Prezydenta RP, a z dniem 13 czerwca została powołana na członka zarządu Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń (PZU). W mediach pojawiały się informacje, że na nowym stanowisku Sadurska będzie zarabiać około 90 tys. zł miesięcznie. Właśnie w związku z tymi doniesieniami powstała strona „Kalkulator Sadurskiej”. Na razie nie wiadomo, czy autorzy są powiązani z którąś z partii opozycji, czy też jest to autorski projekt jednego z internautów.

Na tej stronie można wyliczyć, podając swój miesięczny lub roczny dochód „na rękę” (netto), ile dni musielibyśmy pracować, by osiągnąć miesięczne zarobki Małgorzaty Sadurskiej w PZU, albo ile lat, by uzyskać jej roczne uposażenie.

W przypadku osoby zarabiającej płacę minimalną (2000 zł brutto), która otrzymuje 1459 zł „na rękę”, uzyskanie miesięcznej pensji Sadurskiej to ponad 5 lat pracy, a by uzyskać jej roczne uposażenie – 62 lata. Jak czytamy na stronie, by zarobić przez całe życie, przynajmniej tyle, ile zarobi Sadurska w rok (przyjmując, że otrzymuje wspomniane 90 tys. zł w PZU, czyli prawie 1,1 mln zł), statystyczny Polak musiałby zarabiać 2812 złotych „na rękę” miesięcznie, przy założeniu, że pracowałby 32 lata.

Czytaj także:
Sadurska powołana do zarządu PZU. Zacznie pracę od wtorku

Czytaj także

 5
  • wicepremier Morawiecki zamienił 300 tysięcy miesięcznie na  12.5 tysiąca.
    może Wprost poda podobny przykład z czasów rządów POprzedników.
    •  
      Jeśli spółki Skarbu Państwa będą generować zyski jak za obecnych rządów, to jak dla mnie, może zarabiać nawet i 2 x więcej. Dziwnym trafem, za Patologii Obywatelskiej pensje były porównywalne, ale zyski to już nie bardzo. To byli dopiero fachowcy. Głównie od zarabiania i podłączania się pod państwowy cycek. Wystarczyło tylko odłączyć te fikcyjne dojarki i zysk pojawił się w czarodziejski sposób. Można? Można.
      • Wprost - nie idźcie tą drogą. Ten artykuł jest stronniczy..
        • mnie ciekawi dlaczego Wprost się nurza w takt obłędu wybijanego na Czerskiej i Wiertniczej?
          • dziwne... a o tym, że poprzednicy z PO, którzy brali pensję wielokrotnie wyższą.... cisza? nie skarżą się?
            Mucha... ile zarabiała na stołku ministerstwa sportu? Bieńkowska, która twierdziła, że za takie pieniądze w Polsce tylko idiota.... Bierze teraz w euro miesięcznie tyle, ile Sadurska w ciągu roku... Nikt Bieńkowskiej kalkulatora nie tworzy? Zal dypę ściska POmatołkom, że to nie ONI przy kasie :) stąd takie parcie na władzę..... i powrót do korytka......