Miller: Jeżeli tak często widzimy czołowych polityków PiS klęczących w kościele, to akurat te słowa powinni zapamiętać

Miller: Jeżeli tak często widzimy czołowych polityków PiS klęczących w kościele, to akurat te słowa powinni zapamiętać

Leszek Miller
Leszek Miller / Źródło: Newspix.pl / KONRAD KOCZYWAS / FOTONEWS
– Gdyby Polska wystąpiła z podobną propozycją, zakładając, że będą to syryjscy chrześcijanie, żeby wyjść naprzeciw Kościołowi, to przecież być może ten spór zostałby zakończony. To naprawdę nie jest jakiś wielki problem – stwierdził były szef SLD.

W rozmowie z TVN 24 były premier Leszek Miller przyznał, że dziwi się polskiemu rządowi, że nie chce przyjąć choćby niewielkiej liczby uchodźców, co pozwoliłoby na zakończenie sporu z Komisją Europejską. Podobny zabieg zastosowała m.in. Austria, wobec której KE też miała zastrzeżenia dotyczące niewywiązywania się z obowiązku udziału w relokacji uchodźców. Władze tego kraju zdecydowały się na przyjęcie 50 osób.

„To naprawdę nie jest jakiś wielki problem”

– Gdyby Polska wystąpiła z podobną propozycją, zakładając, że będą to syryjscy chrześcijanie, żeby wyjść naprzeciw Kościołowi, to przecież być może ten spór zostałby zakończony. To naprawdę nie jest jakiś wielki problem – stwierdził były szef SLD.
Zdaniem Leszka Millera polski rząd mógłby zadeklarować, że przyjmie jedynie kobiety oraz dzieci. Jednocześnie były premier podkreślił, że widzi pewne związki pomiędzy napływem imigrantów a terroryzmem. Im więcej imigrantów przybywa do Europy Zachodniej, tym częściej odkrywają, że to nie jest ziemia obiecana, pojawia się wykluczenie, rodzi się gorycz. I wtedy ręka wojującego, radykalnego imama czy dżihadysty bardzo łatwo jest wyciągana, więc to w tym sensie jest związek wyjaśnił.

– Jeżeli tak często widzimy czołowych polityków PiS i naszego państwa klęczących w kościele, to akurat te słowa powinni zapamiętać - mówił Leszek Miller, komentując różnicę zdań na linii PiS - kościół w sprawie przyjmowania uchodźców. Były premier odniósł się w ten sposób do wpisu na twitterowym koncie Prawa i Sprawiedliwości, w którym napisano: „Nie dajcie sobie wmówić, że niechęć do uchodźców to coś złego”. Wpis szybko został jednak skasowany, a Paweł Szefernaker tłumaczył, że „był on wyjątkowo niefortunnie napisany”. Opublikowano go dzień po uroczystościach Bożego Ciała, podczas których kościelni hierarchowie apelowali o pomoc dla uchodźców.

Czytaj także:
Zniknął „niefortunnie” napisany tweet PiS o uchodźcach. Minister pisze o błędzie i zapowiada wyciągnięcie wniosków

Czytaj także

 12
  •  
    sami tu katolicy ,a łapkami oszukaja jak sie da
    cha cha cha kwa
    •  
      Treść została usunięta
      •  
        Treść została usunięta
        •  
          CZLOWIEKU O KAMIENNEJ TWARZY ,NAS TO NIE DOTYCZY BO :
          nikogo jeszcze z  tamtad nie przyjelismy
          a co najwazniejsze nikt tu nie  chce przyjechac do takiej bidy
          • Jest tylko jeden aspekt... Chrześcijanie nie chcą emigrować - chcą pomocy TAM - na miejscu.
            Dlaczego? jak mówią - nie ma opcji jak uchodźstwo ... to dla nich wypędzenie....
            Jeżeli raz opuszczą swoje domy, nie mają już powrotu..... To jest droga w jedną stronę... na stałe
            Czy TO jest trudne do zrozumienia? ONI są stamtąd wypędzani.... nie mają równouprawnienia, są mordowani, a ich mordercy - żołnierze isis są już w europie i się szykują do następnego etapu wojny...
            Dokładnie wyjaśnia to wywiad z niemieckim dziennikarzem... polecam od 2 minuty po wstępie...
            youtube

            Czytaj także