„Wolność łączy”. Poruszające spoty z okazji rocznicy Powstania Warszawskiego

„Wolność łączy”. Poruszające spoty z okazji rocznicy Powstania Warszawskiego

„Szpital” || 1 sierpnia Pamiętamy. WOLNOŚĆ ŁĄCZY
„Szpital” || 1 sierpnia Pamiętamy. WOLNOŚĆ ŁĄCZY / Źródło: YouTube
„Kamienica” i „Szpital” - to tytuły dwóch spotów przygotowanych przez Muzeum Powstania Warszawskiego we współpracy z Warszawską Szkołą Filmową z okazji 73. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Filmy inaugurują akcję „Wolność łączy”.

W spotach wystąpili aktorzy młodego pokolenia wraz z nestorami sceny filmowej i teatralnej. Zobaczymy m.in. Annę Milewską, Annę Kaczmarczyk, Stanisława Brudny, Krzysztofa Kwiatkowskiego. Nad realizacją filmów czuwali Magda Wieczorkowska-Klecel (scenariusz i reżyseria) oraz Jan Klecel (scenariusz).

Jan Ołdakowski, dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego powiedział, że twórcy mają nadzieję, że spoty „zachęcą do okazywania szacunku wobec Powstańców Warszawskich oraz do pielęgnowania pamięci o Powstaniu Warszawskim”. – Muzeum Powstania Warszawskiego zawsze zależało na tym, żeby pamięć o Powstaniu Warszawskim była czymś, co łączy Polaków, kolejne pokolenia i mieszkańców Warszawy. Jednym ze sposobów okazywania tej pamięci jest odwoływanie się do symboli, za które walczyli Powstańcy i za które ginęli w Powstaniu Warszawskim – tłumaczy.

Powstanie warszawskie

Powstanie warszawskie było wymierzone militarnie przeciw Niemcom, a politycznie przeciw ZSRR oraz podporządkowanym mu polskim komunistom. Dowództwo AK planowało samodzielnie wyzwolić stolicę jeszcze przed wkroczeniem Armii Czerwonej, licząc, że uda się w ten sposób wzmocnić międzynarodową pozycję rządu RP na uchodźstwie oraz powstrzymać realizowany przez Stalina proces wasalizacji i sowietyzacji Polski. Po wybuchu powstania Armia Czerwona wstrzymała ofensywę na kierunku warszawskim, a radziecki dyktator konsekwentnie odmawiał udzielenia powstaniu poważniejszej pomocy. Wsparcie udzielone powstańcom przez USA i Wielką Brytanię miało natomiast ograniczony charakter i nie wpłynęło w sposób istotny na sytuację w Warszawie. W rezultacie słabo uzbrojone oddziały powstańcze przez 63 dni prowadziły samotną walkę z przeważającymi siłami niemieckimi, zakończoną kapitulacją 3 października 1944 roku.

W trakcie dwumiesięcznych walk straty wojsk polskich wyniosły ok. 16 tys. zabitych i zaginionych, 20 tys. rannych i 15 tys. wziętych do niewoli. W wyniku nalotów, ostrzału artyleryjskiego, ciężkich warunków bytowych oraz masakr urządzanych przez oddziały niemieckie zginęło od 150 tys. do 200 tys. cywilnych mieszkańców stolicy. Na skutek walk powstańczych oraz systematycznego wyburzania miasta przez Niemców uległa zniszczeniu większość zabudowy lewobrzeżnej Warszawy, w tym setki bezcennych zabytków oraz obiektów o dużej wartości kulturalnej i duchowej.

Czytaj także

 2
  • @Cześć Jolu
    Gdyby Polska składała się z samych takich parszywców jak ty to nigdy byśmy nie odzyskali niepodległości po zaborach ,czy pozbyli się narzutu komunistycznego.
    Chyba jesteś z tego narodu co to szedł bez sprzeciwu do kominów
    •  
      I znów ten powstaczo-ojczyźniany, kłamliwy bełkot psychpatów na temat zbrodni AK na Stolicy, jego mieszkańcach, przyszłym Państwie polskim i kulturze narodu Polski...