Szyszko tłumaczy się z „córki leśniczego”: Została aresztowana, a później stracona

Szyszko tłumaczy się z „córki leśniczego”: Została aresztowana, a później stracona

Mariusz Błaszczak i Jan Szyszko
Mariusz Błaszczak i Jan Szyszko / Źródło: Twitter / Polsat News
Jan Szyszko w radiowej Jedynce było pytany o słynną już „córkę leśniczego”. – To hasło zrobiło furorę i muszę powiedzieć, że jestem z tego naprawdę dumny, dlatego że zwrócono uwagę na zawód leśnika –  stwierdził minister środowiska.

– Córka leśnika to „Inka” i tej „Ince” postawiliśmy nie tak dawno pomnik, a to była dziewczyna, która pracowała jako córka leśniczego na terenie Nadleśnictwa Narewka, a później na terenie Nadleśnictwa Miłomłyn. Tam została aresztowana, a później stracona. To jest wielkie dziedzictwo, takie, patriotyczne ten zawód leśnika – powiedział Jan Szyszko. – 1650 leśników zostało rozstrzelanych przez Niemców bez żadnego sądu, ponad 3000 leśników zostało rozstrzelanych przez Sowietów – dodał.

Szyszko poinformował, że ze słynną kopertą przekazaną Mariuszowi Błaszczakowi „dzieje się teraz to, co powinno się dziać”. – Ta koperta prawdopodobnie wędruje teraz oficjalną pocztą do pana ministra Błaszczaka – oznajmił. Polityk podkreślił, że jako poseł dostaje mnóstwo próśb o to, żeby „przekazać różnego rodzaju informacje różnym osobom, i rzeczywiście one są w kopertach”.

– Dziękuję Polsatowi, który to ujawnił. Ale ujawnił coś, co było dla mnie taką oczywistością. Takie koperty są bardzo często i w Sejmie, i gdzieś indziej. I ja to przekazuję, ale naprawdę nie zaglądam do środka – przekonywał minister środowiska.

Tajemnicza koperta dla Błaszczaka

Sprawa swój początek miała 13 czerwca, gdy jak co wtorek w siedzibie KPRM odbywało się posiedzenie rządu. Przed spotkaniem ministrów kamera telewizji Polsat zarejestrowała moment wręczenia przez Jana Szyszkę białej koperty Mariuszowi Błaszczakowi. – To jest taka córka leśniczego – powiedział Szyszko w momencie przekazywania listu.

Błaszczak kopertę przyjął, jednak później MSWiA poinformowało, że minister zwrócił korespondencję i przekazał Szyszce, że „nie zwykł zapoznawać się z korespondencją przekazywaną z pominięciem drogi służbowej”. Po tych wydarzeniach ruszyła lawina spekulacji na temat tego, co mogła zawierać słynna koperta. O list „córki leśnika” dopytywał resort środowiska także wicemarszałek Sejmu, poseł Kukiz'15, Stanisław Tyszka. W środę, 28 czerwca, Tyszka udostępnił na Twitterze, odpowiedź ministerstwa na jego prośbę o ujawnienie treści korespondencji.

„Zgodnie z oświadczeniem ministra prof. Jana Szyszko zamieszczonym na portalu Twitter, biuro poselskie prof. Jana Szyszko zwróciło korespondencję do nadawcy, z prośbą o skierowanie jej do właściwego organu. W związku z powyższym Ministerstwo Środowiska nie dysponuje niniejszym dokumentem i nie jest możliwe przekazanie jego kopii, zgodnie z prośbą wyrażoną w Pana wniosku” – brzmi odpowiedź resortu.

Czytaj także:
Resort odpowiedział na prośbę posła. „Pachnąca lasem korespondencja od córki leśniczego nie ujrzy światła codziennego”

Czytaj także

 1