Policja przedstawiła Frasyniukowi zarzut. Chodzi o zakłócanie miesięcznicy smoleńskiej

Policja przedstawiła Frasyniukowi zarzut. Chodzi o zakłócanie miesięcznicy smoleńskiej

Władysław Frasyniuk
Władysław Frasyniuk / Źródło: Newspix.pl / fot. Jacek Herok
Policja przedstawiła Władysławowi Frasyniukowi zarzut dotyczący zakłócania obchodów miesięcznicy smoleńskiej, które miały miejsce 10 czerwca na warszawskim Krakowskim Przedmieściu.

Władysław Frasyniuk złożył zeznania na komisariace w Długołęce. W drodze na policję towarzyszyli mu jego zwolennicy z Komitetu Obrony Deomkracji oraz Obywateli RP. Frasyniuk jeszcze przed przesłuchaniem stwierdził, że nie wie czego dotyczy sprawa, a zapytany przez dziennikarkę TVN 24 o to, jak będą się zachowywać wobec niego policjanci, bły opozycjonista odpowiedział ironicznie, że „będa go nosić na rękach za to, co zrobił dla Polski” . Polskie Radio poinformowało, że policja przedstawiła Władysławowi Frasyniukowi zarzut przeszkadzania w przebiegu niezakazanego zgromadzenia.

Chodzi o wydarzenia z 10 czerwca, do których doszło na stołecznym Krakowskim Przedmieściu podczas miesięcznicy smoleńskiej. Zarzut, który usłyszał Frasyniuk dotyczy artykułu 52. Kodeksu wykroczeń. W myśl tego artykułu wykroczenie popełnia ten, kto "przeszkadza lub usiłuje przeszkodzić w organizowaniu lub w przebiegu niezakazanego zgromadzenia". Dziennikarka TOK FM Anna Draganek poinformowała na swoim profilu na Twitterze, że były opozycjonista z czasów PRL nie przyznał się do winy. Władysław Frasyniuk odmówił również składania wyjaśnień. – Chcemy zobaczyć jakiego rodzaju szczegółowe zarzuty będzie próbowała formułować policja – poinformował adwokat Frasyniuka, mecenas Piotr Schramm.

Kolejna niespokojna miesięcznica

W sobotę w trakcie 86. miesięcznicy smoleńskiej policja siłą usunęła grupę osób zgromadzonych na Krakowskim Przedmieściu, która próbowała zablokować marsz upamiętniający ofiary katastrofy smoleńskiej. Policjanci pojedynczo podnosili blokujących z ulicy i przenosili poza kordon. Interwencja dotyczyła grupy Obywateli RP, którzy również tam zorganizowali kontrmanifestację. Przez megafony funkcjonariusze wzywali do opuszczenia miejsca przemarszu i zapowiadali użycie środków przymusu bezpośredniego. Wśród osób, których dotyczyła policyjna interwencja, znalazł się były opozycjonista Władysław Frasyniuk. KSP poinformowała, że Władysław Frasyniuk odpowie za naruszenie nietykalności cielesnej policjanta, za co grożą nawet trzy lata więzienia.

Czytaj także

 3
  •  
    a co moga mu zrobic
    jak radna z pis uaru naparzala policjatow
    to paszczak przepraszal za ich zachowanie
    cha cha cha kwa
    • kiedy wpłynie oskarżenie o przewały celne?
      •  
        I tak policja obeszła się bardzo łagodnie z tym "uciśnionym" przeciwnikiem władzy. Zgodnie z zaleceniem innej. "wielkiej" legendy ze styropianu, powinna demonstrantów spałować. A tak, nie dopuściła tylko, aby wynoszona legenda z Wrocławia nie złapała wilka od siedzenia na bruku.

        Czytaj także