Dlaczego premier nie spotkała się z Trumpem? Szefowa rządu wyjaśnia

Dlaczego premier nie spotkała się z Trumpem? Szefowa rządu wyjaśnia

Premier Beata Szydło
Premier Beata Szydło / Źródło: Newspix.pl / DAMIAN BURZYKOWSKI
Premier Beata Szydło skomentowała na antenie radiowej Jedynki swoją nieobecność na spotkaniach z Donaldem Trumpem podczas wizyty prezydenta USA w Polsce.

Prowadzący audycję w radiowej Jedynce zapytał premier Beatę Szydło o to, dlaczego nie brała udziału w spotkaniach z prezydentem USA Donaldem Trumpem, zwłaszcza, że z nim i jego administracją spotykali się m.in. szefowie MON i MSZ.

– Ja byłam obecna podczas pobytu prezydenta Trumpa, a także brałam udział w przygotowaniach do wizyty, także merytorycznych, naszej delegacji. Format wizyty Donalda Trumpa w Polsce był nieco inny niż podczas wizyt oficjalnych, gdy prezydenci Stanów Zjednoczonych spotykali się z premierami, czy przedstawicielami innych ugrupowań – odpowiedziała szefowa rządu.

Beata Szydło zaznaczyła, że to „naturalne”, że z prezydentem USA spotkała się oficjalna delegacja. – Toczyły się rozmowy m.in. o gospodarce czy obronności. Dlatego też obecność ministrów Waszczykowskiego, Macierewicza i Morawieckiego, była zasadna – podkreśliła.

Premier stwierdziła też, że wizyta Donalda Trumpa była pierwszym krokiem w polsko-amerykańskich relacjach. – Będą kolejne wizyty, kolejne spotkania. Dojdzie do przełożenia na konkrety zapowiedzi, słów, które padły podczas wizyty prezydenta USA, będą dotyczyły obronności czy dostaw gazu – powiedziała Szydło.

Czytaj także:
Premier Szydło po wystąpieniu Trumpa: Jestem dumna, że przeżywamy takie chwile

Czytaj także

 2
  •  
    w obcych jezyka to ani be ani me ani kukuryku
    • dlaczego?
      przecież według niejakiej Wielowie(j)yskiej i Lisa, Trump miał niemieć czasu nawet na spotkanie z prezydentem Dudą i przywódcami trój-morza, a przecież kindersztuba obowiązuje.
      co prawda widząc co wyprawia tzw. totalna oPOzycja, czyli targowica chamów, jest to dla nich baja o żelaznym wilku.
      aha. zapomniałem dlaczego Trump miał nie mieć czasu.
      przecież cały czas wizyty miał spędzić wysłuchując w pokorze Wałęsy.

      co to za kolejny knot barana pod spodem?

      Czytaj także