Popularna zbiórka dla chorego chłopca to wyłudzenie? Kolejne serwisy zgłaszają wątpliwości

Popularna zbiórka dla chorego chłopca to wyłudzenie? Kolejne serwisy zgłaszają wątpliwości

Dodano:   /  Zmieniono: 1
Złoty
Złoty / Źródło: Fotolia / whitelook
Pod hasłem „Boję się ciemności” gromadzono środki na leczenie 2,5-letniego Antosia. W akcję zaangażowały się znane portale, gwiazdy oraz popularne serwisy, w których prowadzone są zbiórki na cele charytatywne. W sobotę pojawiły się doniesienia, że cała sprawa może stanowić mistyfikację.

Informacja, jakoby zbiórka miała być wyłącznie próbą wyłudzenia pieniędzy, pojawiła się na Facebooku organizacji „Się Pomaga”. W poście poinformowano, że zgłoszenie zbiórki zostało przed kilkoma miesiącami odrzucone przez administrację, ale pojawiło się w innych serwisach.

Głos zabrali także administratorzy serwisu Pomagam.pl, gdzie między innymi zbierano środki na rzecz chorego chłopca. „Serwis Pomagam.pl, tak samo jak inne organizacje, fundacje, media, osoby publiczne, a przede wszystkim darczyńcy, prawdopodobnie padł ofiarą oszustwa ze strony organizatora akcji” – poinformowano w oświadczeniu. Podano, że za pomocą serwisu Pomagam.pl zebrano kwotę 11 107 złotych, a zbiórkę zamknięto 24 czerwca i obecnie jest ona przedmiotem postępowania wewnętrznego. „Nie czekając na ostateczny rozwój wypadków administrator serwisu pokryje koszt zwrotu wszystkich wpłat dokonanych przez darczyńców na wspomnianą akcję za pośrednictwem Pomagam.pl” – czytamy w oświadczeniu.

Jako organizator zbiórki w kolejnym serwisie - zrzutka.pl, gdzie zgromadzono ponad 500 tys. złotych, wymieniony został Michał Siniecki, który zamieścił oświadczenie na Facebooku.

„W związku z sytuacją, która aktualnie ma swoje miejsce w internecie, w swoim imieniu chciałbym przeprosić wszystkie osoby zaangażowane w akcję pomocy na rzecz Antosia Rudzkiego.W szczególności przeprosiny należą się licznie występującym osobom publicznym, które swoim wizerunkiem niewątpliwie przyczyniły się do zebrania równowartości przekraczającej kwotę 500 000 złotych. Oświadczam, iż wszystkie otrzymane pieniądze osobom poszkodowanym zostaną zwrócone”  – napisał Siniecki.

W sobotę późnym wieczorem głos zabrali także administratorzy serwisu zrzutka.pl, w którym zebrano ponad 500 tys. złotych. „W związku z głośną już sprawą #bojesieciemnosci pragniemy poinformować, że prawdopodobnie, podobnie jak wiele osób publicznych, gazet i mediów tak i nasi użytkownicy padli ofiarami przygotowanego z dużą starannością oszustwa”  – napisano w komunikacie. Reprezentanci serwisu przekazali ponadto, że z zapowiedzi pełnomocnika Michała Sinieckiego wynika, że w poniedziałek zostaną zaprezentowane wyjaśnienia w tej sprawie.

„O ile nie zmienią się okoliczności lub przedstawione wyjaśnienia nie rzucą nowego światła na sprawę, w poniedziałek zgłosimy zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w prokuraturze. Tak jak w przypadku każdej zrzutki na zrzutka.pl organizator przeszedł szczegółową weryfikację osobową”  – zaznaczono. 

Poza wyżej wspomnianymi portalami, w pomoc dla 2,5-latka zaangażowało się wiele znanych osób, m.in. Anna i Robert Lewandowscy, którzy wpłacili łącznie 100 tys. złotych. 

Czytaj także

 1