Posłanka walczy o wprowadzenie psów do Sejmu. Wiemy, dlaczego

Posłanka walczy o wprowadzenie psów do Sejmu. Wiemy, dlaczego

Kinga Gajewska
Kinga Gajewska / Źródło: Newspix.pl / DAMIAN BURZYKOWSKI
Kinga Gajewska-Płochocka z PO za pośrednictwem Twittera ponawia pytanie do marszałka Kuchcińskiego o zakaz wprowadzania zwierząt do Sejmu. Internauci pytają: „Nie ma już innych problemów?”

20 czerwca tego roku posłanka Platformy Obywatelskiej Kinga Gajewska-Płochocka domagała się od marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego podania powodów postawienia przed Sejmem znaku informującego o zakazie wprowadzania zwierząt. Po zapoznaniu się z wydaną 5 lipca decyzją o przedłużeniu terminu rozpatrzenia jej wniosku, postanowiła przypomnieć o całej sprawie na Twitterze. „Znak ten widnieje razem z innymi zakazami m.in. wnoszenia niebezpiecznych przedmiotów i broni. Do tej pory nigdy wprowadzanie psów na teren Sejmu nie było problemem” – pisała posłanka. „Dlaczego na teren Sejmu zabrania się wprowadzania zwierząt, w tym psów?” – dociekała.

W swoim wniosku dopytywała także, czy w historii Sejmu odnotowano na jego terenie niebezpieczne zdarzenia z udziałem zwierząt, w tym psów i dlaczego psy traktowane są na równi z niebezpiecznymi przedmiotami. Kancelaria Sejmu odpowiedziała, że potrzebuje więcej czasu na zebranie stosownych informacji. Urzędnicy dodali, iż wniosek rozpatrzą 12 lipca. Posłanka o sprawie napisała w mediach społecznościowych 10 lipca. „Dlaczego Kuchciński od dwóch miesięcy zabrania wprowadzania psów na teren Sejmu? Kancelaria milczy...” – brzmiała treść jej wiadomości na Twitterze.

twitter

Internauci komentujący wpis Gajewskiej-Płochockiej zwracali uwagę na fakt, iż - być może - w kraju znajdzie się bardziej palące problemy, niż kwestia wprowadzania psów (i innych zwierząt) do Sejmu. „Do sejmu idzie pani pracować a nie opiekować się psem, mi też pracodawca nie pozwala zabierać psa do pracy i nie zadaję głupich pytań” – pisała Iza. „PO nadal rozwiązuje problemy milionów Polakow...” – wtórował jej użytkownik miguelaragna. „Jest Pani przedstawicielką obywateli RP w sejmie, proszę zająć się sprawami, które są istotne dla obywateli. Nas wasze psy nie obchodzą” – dodał inny Twitterowicz.

twitter

Być może w zrozumieniu zaangażowania posłanki w misję dopuszczenia psów (i innych zwierząt) w progi Sejmu pomoże pewne konto na Instagramie. Na profilu użytkownika Lolita (@lolita_cavalier) możemy znaleźć liczne zdjęcia sympatycznego czworonoga w towarzystwie posłanki Kingi Gajewskiej-Płocheckiej oraz innych polityków PO.

Źródło: Twitter / @gajewska_kinga
-
 12

Czytaj także