Poseł PiS wycofał swój podpis pod projektem ustawy o Sądzie Najwyższym

Poseł PiS wycofał swój podpis pod projektem ustawy o Sądzie Najwyższym

Bartłomiej Wróblewski
Bartłomiej Wróblewski / Źródło: Newspix.pl / Pawel Jaskolka
Poseł Bartłomiej Wróblewski z PiS o wycofaniu swojego podpisu poinformował na Facebooku. Przyznał też, że były z tym problemy.

Bartłomiej Wróblewski z Prawa i Sprawiedliwości ogłosił publicznie informację o skreśleniu swojego podpisu pod silnie krytykowanym projektem ustawy o Sądzie Najwyższym. Po nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz ustawy o ustroju sądów powszechnych, PiS-owi do przegłosowania w Sejmie pozostał jeszcze właśnie projekt ustawy o SN, zawierający daleko idące zmiany i całkowicie podporządkowujący ten organ ministrowi sprawiedliwości.

„Reforma wymiaru sprawiedliwości jest konieczna. Dotyczy to także Sądu Najwyższego. Nie zmienia to faktu, że unikam podpisywania się pod projektami, których nie znam. A poznać projektu o SN nie byłem w stanie, i w związku z pracą nad innymi projektami sejmowymi, ale i także najważniejszym wydarzeniem w życiu” – napisał na swoim koncie na Facebooku poseł Wróblewski. „Stąd w zeszłym tygodniu prosiłem o wykreślenie mojego podpisu z listy pod projektem” – poinformował.

Poinformował też, że jego podpisu nie usunięto od razu. „Z jakiegoś powodu tak się nie stało i dlatego poprosiłem wczoraj Marszałka Sejmu o sprostowanie” – napisał. „Niezależnie od tego w mojej ocenie reforma SN potrzebna i nieunikniona. Zamiast emocjonalnych i rytualnych już oskarżeń do czasu uchwalenia ustawy lepiej rozmawiać o konkretnych rozwiązaniach projektu” – podkreślił na koniec.

Czytaj także

 11
  •  
    w mysl starej zasady kto nie  z mieciem tego wymieciem
    do kretyna ponizej ,a jak podpisywal to nie byl karierowiczem
    oj durny tuy kowalski durny
    • To krasnoludki namówiły go do wódki...
      Ta szmata to zwykły karierowicz, który zwąchał swoją szansę tym razem po złej stronie mocy. Ten typ tak ma.
      • Brawo Panie Posle Bartek Wroblewski .
        Wzruszajaca uczciwosc Panie Doktorze wrecz niespotykana u politykow
        ze nie podpisujesz sie pod ustawa bo nie przeczytales od deski do deski .
        Chyba najlepsze rozwiazanie to wybory powszechne na takie stanowisko a
        kandydaci na sedzia powinni miec odpowiednie wyksztalcenie tak jak w USA .
        • Jeśli sądy i prokuratura mają służyć Polsce i Polakom bez względu na to która partia rządzi to należy domagać się aby sędziów i prokuratorów zatwierdzał Sejm przez minimum 2/3 posłów a nie tylko zwykłą większością głosów. W przeciwnym wypadku koniec z demokratycznymi wyborami. Bo który sąd będzie dochodził czy wybory były sfałszowane? Ten który został powołany przez rząd który fałszuje wybory? Nie sądzę. I w tym momencie nie mam na myśli jakiejś konkretnej partii tylko ogólnie. Poza tym wpływałoby to na stabilność systemu sądowniczego bez względu na to która partia wygrywa wybory. Jest mało prawdopodobne aby jedna partia miała aż 2/3 swoich posłów w Sejmie i upolityczniła sądy co przy zwykłej większości nie jest wcale takie trudne a wręcz bardzo prawdopodobne. W dodatku zatwierdzani sędziowie i prokuratorzy przez 2/3 posłów nie byliby aż tak prawicowi lub lewicowi co też miałoby wpływ na ich bezstronniczość. Kandydatury może wystawiać kto chce ale zatwierdzać musi Sejm i to bez wyjątków i specjalnych furtek aby nie było manipulacji i fałszowania ze strony rządu, którykolwiek by to nie był.
          • Zobaczył, że jak będą wszyscy rozliczani to może uda mu się uniknąć kary

            Czytaj także