W środę I czytanie projektu ustawy o Sądzie Najwyższym

W środę I czytanie projektu ustawy o Sądzie Najwyższym

Budynek Sejmu
Budynek Sejmu / Źródło: Newspix.pl / Damian Burzykowski
Na środę na godzinę 14:00 zaplanowano I czytanie projektu ustawy o Sądzie Najwyższym autorstwa Prawa i Sprawiedliwości.

Jak wynika ze wstępnego harmonogramu, dzień później, czyli w czwartek o godzinie 9:05 dojdzie do rozpatrzenia wniosku Polskiego Stronnictwa Ludowego o odwołanie ministra rolnictwa. Z kolei we wtorek między 11:00 a 13:30 Sejm przegłosuje projekt Prawa wodnego.

Założenia reformy

Projekt ustawy dotyczącej Sądu Najwyższego został zgłoszony tzw. drogą poselską (nie potrzeba do niej konsultacji publicznych, jak w przypadku tzw. drogi rządowej – red.), który – zgodnie z zapisami – pozwoli m.in. na przerwanie kadencji sędziów SN. Projekt o numerze druku 1727 liczy, wraz z uzasadnieniem, 139 stron i zakłada przede wszystkim wygaszenie trwających kadencji sędziów Sądu Najwyższego i automatyczne przeniesienie ich w stan spoczynku z zastrzeżeniem, że minister sprawiedliwości będzie mógł wskazać nazwiska osób, których ruch ten nie obejmie. To m.in. te rozwiązania krytykuje opozycja, wskazując, że Sąd Najwyższy w ten sposób będzie „ustawiany” przez ministra sprawiedliwości.

W myśl proponowanych przepisów to minister sprawiedliwości, a nie sędziowie, będzie tworzyć regulamin funkcjonowania Sądu Najwyższego. W uzasadnieniu wskazano, że zmiany w sposobie funkcjonowania Sądu Najwyższego „są elementem szerszej reformy sądownictwa”. Ponadto posłowie wnioskodawcy uważają, iż projekt usprawni funkcjonowanie SN.

Jako reprezentanta wnioskodawców w pracach nad projektem ustawy wskazano posła Andrzeja Matusiewicza. Pod dokumentem podpis złożyło 49 posłów PiS. Wśród nich znaleźli się m.in. Krzysztof Czabański, Antoni Duda (stryj urzędującego prezydenta – red.), Elżbieta Kruk, Joanna Lichocka, Stanisław Piotrowicz, Jolanta Szczypińska czy Jacek Świat. Swój podpis pod projektem wycofał w weekend za to poseł PiS Bartłomiej Wróblewski.

 2
  •  
    Sędziowie? Grupa kolesi zorganizowanych w grupach przestępczych, całkowicie wyalienowanych ze społeczeństwa. Najwyższa pora, poddać ich pod ocenę społeczeństwa. Szefowie samodzielnych jednostek, czy to sądów czy prokuratur, winni być wybierani w wyborach powszechnych, najlepiej połączyć z wyborami samorządowymi. Wybrani szefowie, na okres swojej kadencji, powoływali by swoich pełnomocnych zastępców. Nie może być tak jak teraz, dożywotnich synekur, przez korporacje samo się wybierające i samo się oceniające.
    • Prawdziwa demokracja dla Polski? Niech rząd zreformuje sądownictwo tak aby sądy i prokuratura nie mogły być manipulowane ani przez rząd ani przez opozycję. W ten sposób bez względu na to kto wygrywa wybory nie trzeba się martwić o niezależność sądów. Może by tak wprowadzić zatwierdzanie sędziów i prokuratorów przez minimum 2/3 posłów w Sejmie? Jest małoprawdopodobne aby jakaś partia zdobyła 2/3 głosów w wyborach. A kandydaci na sędziów i prokuratorów ze zbyt prawicowymi lub lewicowymi poglądami też by nie przeszli.

      Czytaj także