Ostra reakcja ambasadora RP na tekst „Guardiana” o wciągnięciu Williama i Kate w popieranie „brzydkiego, polskiego nacjonalizmu”

Ostra reakcja ambasadora RP na tekst „Guardiana” o wciągnięciu Williama i Kate w popieranie „brzydkiego, polskiego nacjonalizmu”

William i Kate podczas wizyty w Muzeum Stutthof
William i Kate podczas wizyty w Muzeum Stutthof / Źródło: Newspix.pl / WENN.com
Ambasador RP w Londynie Arkady Rzegocki wystosował do redakcji „Guardiana” odpowiedź na artykuł pt: „William i Kate dali się wciągnąć w popieranie brzydkiego, polskiego nacjonalizmu”. W liście dyplomata wypunktował zawarte w tekście Kate Maltby tezy.

"Szanuję prawo każdego do wypowiadania własnych opinii politycznych, ale nie mogę zaakceptować, kiedy ktoś posługuje się historycznymi przeinaczeniami i dowolnie interpretuje fakty, aby udowodnić tezy, które są nieprawdziwe" – pisze na początku swojego listu Rzegocki.

Ambasador odnosi się m.in. do twierdzeń, jakoby polskie władze na miejsce wizyty książęcej pary specjalnie wybrały Muzeum Stutthof zamiast obozu Auschwitz. Autorka twierdziła, że zdaniem rządu RP, Stutthof lepiej „ilutruje polskie męczeństwo”, podczas gdy Auschwitz jest "niewygodnym, znaczącym miejscem żydowskiego cierpienia". Arkady Rzegocki w polemice podkreśla, że to Pałac Kensington podejmował decyzję odnośnie miejsca wizyty Kate i WIlliama. „Strona polska była oczywiście konsultowana, ale nie chciała i nie mogła nawet narzucać sugestii dotyczących programu wizyty Pary Książęcej” – dodaje dyplomata.

„Jak widać także, Kate Maltby nie wie zbyt wiele o historii niemieckich nazistowskich obozów koncentracyjnych. Warto więc przypomnieć, że w przeciwieństwie do tego, co pisze, obydwa obozy powstały pierwotnie jako miejsca, w których więzieni byli etniczni Polacy. Dopiero w miarę wcielania w życie programu »ostatecznego rozwiązania«, oba obozy zostały przekształcone w miejsca masowej zagłady, w których wdrożono na skalę masową narzędzia zagłady takie jak komory gazowe i cyklon B” – przypomina ambasador. „Sugerowanie, że Muzeum Stutthof nie zasługiwało na wizytę Pary Książęcej, jest po prostu oburzające i wskazuje na brak szacunku względem ofiar tego obozu” – dodaje.

Arkady Rzegocki odnosi się także do zawartych w tekście „Guardiana” tez jakoby powstańcy warszawscy „byli od początku skazani na porażkę”. „To są fakty, które znamy obecnie, po wielu historycznych badaniach. Powstańcy nie mieli wystarczająco informacji, aby zrozumieć swoje tragiczne położenie” – podkreśla dyplomata. Ambasador odrzuca także twierdzenia, że Polska prowadzi politykę" sponsorowanego przez państwo zaprzeczania Holocaustowi". Na zakończenie Arkady Rzegocki podkreśla, że Kate Maltby powinna się wstydzić swoich słów i przeprosić byłych więźniów obozu Stutthof oraz weteranów Powstania Warszawskiego.

Czytaj także:
„Guardian” skrytykował parę książęcą. „Podlizywali się w Polsce niezbyt sympatycznemu rządowi”

Czytaj także

 4
  • Pani Kate Maltby napewno starannie przepisuje swoje wypociny z GW ze
    dla niej Polska tylko sie kojarzy z Jedwabnem i ograniczeniem aborcji .
    • The Guardian lewacki dziennik sympatyzujący z Partią Pracy, a w sprawach polskich popierający Lewicę.
      O co chodzi tym razem brytyjskim lewakom? Zarzucają parze książęcej zbyt wiele sympatii okazanej władzom Polski, za gościnne przyjęcie. Uwaga! Krytykuje nawet fakt, że „książęca para zobaczyła familijne przedstawienie w gdańskim Teatrze Szekspirowskim”, a nie poszła na spektakl „Klątwa” do warszawskiego Teatru Powszechnego!. "The Guardian" komentując i biadoląc na wyniki wyborów parlamentarnych w Polsce. "Zaczekajmy chwilę, starzy przyjaciele, zobaczmy, co się stanie i co możemy z tym zrobić. Polska była w gorszych sytuacjach niż ta, będą jeszcze inne wybory"
      Dziennik zarzuca obecnej władzy za dużo pamięci o heroizmie Polaków, niż na skutkach przedwojennego nacjonalizmu i antysemityzmu. Ile trzeba mieć w sobie zła i bezczelności u dziennikarzy The Guardian, zarzucając Polakom przedwojenny antysemityzm, w kraju w którym mieszkało 6 mln Żydów, w kraju gdzie najlepiej się czuli, rozwijali gospodarczo i intelektualnie.. Nie dziw że ostatnio nasilają się kłamliwe oskarżenia o polskich obozach śmierci i współpracy Polaków z okupantem niemieckim, w mordowaniu Żydów. A komu przekazał kopie tysięcy tajnych dokumentów szpieg Putina, Edward Snowden (obecnie mieszka w Rosji, pod opieką Putina)? Dostarczył redakcji "The Guardian "lewackiego dziennika! Od  zaraz wszystkie poczytne media brytyjskie podniosły alarm że "The Guardian" lewacki dziennik « pomaga terrorystom”. Krytycy twierdzili, że dziennikarze „Guardiana”, wybierając dokumenty Snowdena do publikacji, nie potrafili ocenić, które informacje są istotne dla bezpieczeństwa państwa, bo głównie zależało im na funtach.
      • Brawo Pan Rzegocki .
        • Treść została usunięta

          Czytaj także