6-miesięczny chłopiec zmarł, jego siostra przebywa w szpitalu. 23-latka usłyszała zarzut zabójstwa

6-miesięczny chłopiec zmarł, jego siostra przebywa w szpitalu. 23-latka usłyszała zarzut zabójstwa

Policja
Policja / Źródło: Policja / Alina G
Matka 6-miesięcznego Maksymiliana, który zmarł w sobotę w szpitalu na skutek licznych obrażeń ciała, usłyszała w niedzielę zarzut zabójstwa. Trwa przesłuchanie kobiety. Możliwe, że zarzut stawiany 23-latce zostanie rozszerzony o znęcanie się nad drugim dzieckiem.

W sprawie zatrzymanych jest także dwóch mężczyzn - ojciec chłopca i znajomy rodziców. Przypomnijmy, pogotowie w Rzeszowie wezwane zostało w sobotę przez 22-latkę, która twierdziła, że jej półroczny synek nie oddycha. Chłopiec w stanie krytycznym trafił do szpitala. Na ciele dziecka były liczne ślady, wskazujące na pobicie. Około godz. 18:00 chłopiec zmarł.

Jak informuje rzecznik prasowy rzeszowskiej policji Adam Szeląg w rozmowie z TVN24, zaraz po dotarciu na miejsce, ratownikom udało się przywrócić pracę serca i oddech, jednak lekarze od początku informowali, że stan chłopca jest krytyczny. Dziecko przebywało na oddziale intensywnej terapii. Już załoga karetki zauważyła na ciele chłopca zarówno świeże, jak i zabliźnione rany.

Około godz. 18:00 w sobotę oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie kom. Adam Szeląg przekazał, że 6-miesięczny chłopczyk zmarł. – W domu była wówczas 2,5-letnia córka pary. Policjanci zauważyli obrażenia również u niej. Choć nie zagrażały one życiu, lekarze zdecydowali, że dziewczynka powinna zostać umieszczona w szpitalu. Rodzina jest znana policji, ma też założona niebieską kartę – dodaje rzecznik. Dziewczynka miała mieć na ciele m.in. ślady po przypalaniu papierosami.

Z informacji dziennika „Fakt” wynika, że już wcześniej w domu dochodziło do przemocy, a rodzina założona miała niebieską kartę. Rodzice dzieci nie mieszkali ostatnio ze sobą. 22-latka zatrzymana została w mieszkaniu w Rzeszowie, a 26-letni ojciec dzieci pod Ropczycami. Obydwoje byli trzeźwi.

Czytaj także

 4
  • Uczmy się kochać rodziców z niebieską kartą. Oni aż tak szybko nie odchodzą...
    • Szanuję rodziców, którzy katują swe pociechy na trzeźwo. Wpółczuję im również... Bicie własnego potomstwa bez znieczulenia, to prawie tak, jakby dostwało się razy samemu. Mówi o tym III zasada dynamiki Newtona.
      Nawet jeśli się już ma policyjny certyfikat zezwolenia na gwałt i bandyctwo, to i tak poświęcenie rodziców dla niesfornych małych bestii jest godne podziwu.
      Brawo służby odpowiedzialne za nadzór nad tą rodziną za tolerancję i zrozumienie dla rodziców. Dziękujemy za wasz trud i jak widać - owocną działalność i nadzór...
      • Że sprawa ma miejsce w podkarpackim ma znaczenie . Matecznik wyborców PiS .
        Zniszczyć , zabić takich , którzy przeszkadzają w DOBREJ ZMIANIE
        • Że sprawa ma miejsce w podkarpackim ma znaczenie . Matecznik wyborców PiS .
          Zniszczyć , zabić takich , którzy przeszkadzają w DOBREJ ZMIANIE