Streżyńska uderza w ustawę Błaszczaka i wymienia jej słabe punkty

Streżyńska uderza w ustawę Błaszczaka i wymienia jej słabe punkty

Anna Streżyńska
Anna Streżyńska / Źródło: Newspix.pl / DAMIAN BURZYKOWSKI
Minister cyfryzacji Anna Streżyńska w odpowiedzi na interpelację posła PiS Adama Ołdakowskiego skrytykowała rejestrację tzw. kart pre-paid, która obowiązuje od momentu uchwalenia tzw. ustawy antyterrorystycznej.

10 maja 2016 r. rząd przyjął projekt tzw. ustawy antyterrorystycznej, której jednym z głównych założeń jest zwiększenie koordynacji działań służb oraz doprecyzowanie zasad koordynacji między nimi. Jedną ze zmian było wprowadzenie obowiązku rejestracji sprzedaży kart pre-paid. Ich dotychczasowi posiadacze musieli przekazać operatorowi swoje dane w ciągu 6 miesięcy od daty wejścia ustawy w życie. Natomiast nowi nabywcy tych kart są zobowiązani do podawania swoich danych.

Na początku czerwca poseł Adam Ołdakowski z Prawa i Sprawiedliwości wystosował interpelację, w której zwrócił uwagę na fakt, że system rejestracji pre-paid może być nieszczelny.

„Ustawa nie wprowadza obowiązku uaktualniania danych od posiadaczy kart przedpłaconych oraz nie zabrania ich sprzedaży osobom trzecim, które pozostają anonimowe. Wykorzystanie tak zakupionych kart pre-paid mija się z celem ustawy antyterrorystycznej na podstawie, której został wprowadzony obowiązek rejestracji kart przedpłaconych do telefonów komórkowych. Tak zakupione numery mogą być wykorzystane do przestępstw, a sprawca będzie pozostawał anonimowy co może utrudnić prowadzenie śledztwa przez odpowiednie służby. Z upływem czasu takich kart będzie przybywać, co zwiększy już tak szeroką sprzedaż zarejestrowanych kart do telefonów komórkowych pre-paid w Internecie”  – wskazywał polityk.

W odpowiedzi minister Anna Streżyńska stwierdziła, że „kwestia wtórnego obrotu kartami przedpłaconymi była sygnalizowana przez Ministerstwo Cyfryzacji już na etapie przygotowywania przepisów ustawy”. Dodała, że resort wskazywał, iż „rejestracja kart przedpłaconych, jako sposób realizacji celów ustawy, jest mechanizmem o niskiej efektywności oraz wymaga dużego wysiłku organizacyjnego i finansowego po stronie przedsiębiorców telekomunikacyjnych”. Streżyńska przypomniała, że Ministerstwo Cyfryzacji podnosiło, że rejestracja kart przedpłaconych może skutkować rozwojem wtórnego obrotu kartami tak, aby niejako obejść przepisy ustawy.

Minister zauważyła, że „niektóre państwa członkowskie, np. Czechy ze względu na identyfikowane konsekwencje i problemy wynikające z obowiązkowej rejestracji kart przedpłaconych, nie zdecydowały się na wprowadzenie takiego obowiązku”.

Czytaj także

 10
  •  
    re Pan Świniowąż
    To jest właśnie clue problemu.
    Rządy (nie tylko polski - taka jest tendencja na całym świecie) wykorzystują każdy incydent, zamach, żeby zaostrzyć przepisy, dać więcej kompetencji służbom, poszerzyć obszar inwigilacji, kontroli wmawiając nam, że to dla naszego bezpieczeństwa.
    Tym czasem praktyka pokazuje, że np. zamachowcy z Paryża, którzy wysadzali się pod knajpami i pod stadionem w czasie meczy komunikowali się ze sobą korzystając z prywatnych telefonów, na abonament, zarejestrowanych na własne nazwiska, za pomocą zwykłych smsów i rozmów, bez żadnego szyfrowania, chowania się w TORach, ukrywania za VPNami. Wszystko otwartym tekstem. Do tego stopnia, że Policja znalazła ich telefony wyrzucone do śmietników. Włączone, bez żadnego szyfrowania, żadnych zabezpieczeń.
    Nawet nie próbowali się ukrywać. Dlaczego? Bo co im zależy?!? Skoro zaraz mają zginąć.
    Za to zaraz po zamachu służby francuskie dostały praktycznie nieograniczoną możliwość inwigilacji obywateli. U nas do dzisiaj co chwilę Błaszczak, Ziobro czy Kamiński straszą nas zamachami i mówią, że to dla naszego bezpieczeństwa.
    Kiedy zwykłego obywatela inwigilacja realnie dotknie to przestępca albo znajdzie sposób by jej uniknąć albo mu po prostu nie zależy bo nie ma nic do stracenia.
    A wolność społeczeństw krok po kroczku jest odcinana fragmencikami.
    • Wchodzimy w realne kwestie wolnościowe - byłbym tutaj ostrożny. Rozumiem i przemawiają do mnie kwestie bezpieczeństwa dotyczące kart pre-paid aczkolwiek mimo wszystko wolałbym, aby te dane były wolne. Nie podoba mi się kierunek, w którym podąża świat: karty pre-paid, na każdym rogu kamery, zaraz będą elektroniczne dokumenty, rządy rozważają zakup oprogramowania "czytającego" intencje obywatela na podstawie mimiki twarzy. Generalnie jeśli terrorysta nie mający niczego do stracenia będzie chciał się wysadzić i tak się wysadzi, a także znajdzie sposób. Wszystkie jednak ustawy uderzają bezpośrednio w wolności obywatelskie, tego typu zmiany czynią z człowieka "leminga" będą na siłę wymuszać postawy a celem będzie pełna kontrola nad Obywatelami. Nie ma mojej zgody na tego typu "produkt" końcowy i uważam to za bardzo bardzo groźne dla przyszłości społeczeństwa.
      • Każda wypowiedz pani Streżyńskiej jest godna uwagi. To wyjątkowo kompetentna osoba na tle innych figur w polityce.
        •  
          Treść została usunięta
          •  
            Treść została usunięta