Kolejne nagrania z restauracji „Sowa i Przyjaciele”. Sikorski ostro o sprawie „zegarka Nowaka”

Kolejne nagrania z restauracji „Sowa i Przyjaciele”. Sikorski ostro o sprawie „zegarka Nowaka”

Sławomir Nowak
Sławomir Nowak / Źródło: Newspix.pl / MACIEJ GOCLON/FOTONEWS
Portal TVP Info udostępnił kolejne nagrania z restauracji Sowa i Przyjaciele. Tym razem bohaterami taśm są były szef MSZ Radosław Sikorski, Sławomir Nowak oraz mecenas Roman Giertych.

Czwarta część taśm z restauracji Sowa i Przyjaciele dotyczy sprawy zegarka Sławomira Nowaka, który nie został wpisany do oświadczenia majątkowego polityka. Publicznie Radosław Sikorski bronił partyjnego kolegi. W rozmowie z prezesem Orlenu Jackiem Krawcem, która została upubliczniona przez TVP Info, były szef MSZ mówił, że Nowak musiał być mocno zmotywowany, aby nie wpisać zegarka do oświadczenia.
– Wiesz, jego historia się nie trzyma kupy w żadnym aspekcie. Jak żona chce ci kupić zegarek, to idzie i ci kupuje zegarek. A nie bierze gotówkę od biznesmena, który ci kupuje zegarek. Czyli kto ci kupił zegarek? Tak naprawdę biznesmen ci kupił zegarek. I dlatego była taka mocna motywacja, żeby tego nie wpisać – stwierdził ówczesny minister spraw zagranicznych.

Według TVP Info pomocy ministrowi transportu miał udzielić mec. Roman Giertych. – Giertych nawet mu wymyślił formułę, jak uniknąć tego wpisania do oświadczenia, prostą formułę – mówi Sikorski. – Bezczelną… – przerywa mu Krawiec. – Ale skuteczną. I by nie mogli mu zarzutu postawić – ciągnie Sikorski – Zegarek? Tak. Żona kupiła, ale to jest własność wspólna (…) Za 20 tysięcy, za tam 17 tysięcy, po połowie i dlatego nie wpisałem. I udowodnij mu, że nie jest po połowie z żoną – podkreśla minister.

W dalszej części rozmowy Sikorski podkreśla, że idea oświadczeń majątkowych jest słuszna. – Swoją drogą, k***a, ten przepis jest absurdalny, nie? – mówi prezes Orlenu. – Nie, nie jest absurdalny… – szef MSZ. – Nie? Palikot, który nie wpisuje samolotu… – wylicza Krawiec, czego posłowie i tak nie wpisują do oświadczeń i rejestrów korzyści majątkowych, mimo że mają taki obowiązek. – Powinien był dostać za to… (…) Przepis jest (…). Bo tak naprawdę nie chodzi o żaden durny zegarek, tylko chodzi o prawdomówność. Prawdomówność oświadczenia majątkowego ¬ – zaznaczył Sikorski.

Czytaj także

 2
  •  
    a co bylo drozsze zegarek czy szopa szyszkina
    obie te  rzecy nie byly ujete w deklaracji
    i jakie byly skutki dla obu ?
    • Brawo Panie Radoslawie Sikorski bo to o to wlasnie chodzi ze
      osoba publiczna powinna byc uczciwa aby zaufanie zdobyc .